Reklama

Blisko 84 mln Europejczyków mieszka w zagrzybionych i wilgotnych domach

W zagrzybionych i wilgotnych domach mieszka blisko 84 mln mieszkańców Europy. Dla 2 mln osób było to bezpośrednią przyczyną zachorowania na astmę lub innych dolegliwości ze strony układu oddechowego, alarmują eksperci przy okazji Światowego Dnia Astmy, który przypada 2 maja.

Pobierz za darmo program PIT 2016

Reklama

Jak podaje niemiecki Instytut Fraunhofera, w wilgotnych i zagrzybionych domach mieszka około 84 mln Europejczyków. Takie warunki zwiększają o 40 proc. ryzyko zachorowania na choroby układu oddechowego, takie jak astma, alergie i przewlekła obturacyjna choroba płuc. Szacuje się, że u 2,2 mln Europejczyków chorych na astmę schorzenie wywołały właśnie niezdrowe warunki mieszkaniowe.

- W aglomeracjach, takich jak Katowice czy Warszawa, występuje bardzo duża częstotliwość napadów astmy siennej i oskrzelowej, przekraczająca 30 proc. Powoduje je u ludzi układ immunologiczny nastawiony na to, żeby zwalczać pyłki, alergeny i zarodniki pleśni. Zwalczając je, wywołuje właśnie napady astmy - dodaje prof. dr hab. n. med. Edward Zawisza, alergolog, członek Polskiego Towarzystwa Zwalczania Chorób Alergicznych.

Grzyby i pleśnie są bardzo silnym alergenem, atakującym ludzki układ oddechowy i skórę. Rozwijają się w wilgotnych mieszkaniach, co najczęściej wynika z wadliwej konstrukcji architektonicznej, braku wentylacji i cyrkulacji świeżego powietrza. Atakują głównie ściany albo obicia drewnianych mebli, zwłaszcza starych i zużytych. Dlatego prof. Edward Zawisza podkreśla, że profilaktykę astmy i chorób układu oddechowego trzeba zacząć właśnie od skontrolowania panujących w domu warunków.

Choroby układu oddechowego są nie tylko problemem społecznym, lecz także gospodarczym. Instytut Fraunhofera wyliczył, że bezpośrednie wydatki na leczenie oraz hospitalizację pacjentów z chorobami dróg oddechowych wynoszą około 82 mld euro rocznie w skali całej Europy. Koszty z tytułu leczenia astmy, które ponosi europejska gospodarka, są szacowane na prawie 20 mld euro rocznie.

Niezbędne są renowacje budynków mieszkalnych - szczególnie w miastach, gdzie często całe dzielnice są wypełnione starymi kamienicami, liczącymi po kilkadziesiąt lat. Dla nowo budowanych mieszkań trzeba przyjąć odgórne kryteria, które uwzględnią nie tylko energooszczędność, lecz także warunki zdrowotne.

- Największe obawy budzi występowanie w domu grzybów i pleśni. Jednocześnie te niekorzystne warunki wiążemy z występowaniem różnych chorób. Wiele osób skarży się na katar sienny, alergie i bóle głowy - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Monika Kupska-Kupis, architekt z firmy VELUX.

Badanie "Barometr Zdrowych Domów 2016" przeprowadzone na zlecenie Grupy VELUX pokazało, że Polacy częściej niż reszta Europejczyków obawiają się występowania w swoich domach grzybów i pleśni. Wskazuje tak blisko co drugi (46 proc.), podczas gdy europejska średnia wynosi 40 proc.

- Wiele osób deklaruje, że w ich rodzinach któryś z domowników choruje na przewlekły nieżyt nosa, a 17 proc. ankietowanych wskazało astmę. Istnieją badania potwierdzające, że zachorowalność na astmę wzrasta o 50 proc. w przypadku osób, które mieszkają w zapleśniałych i zagrzybionych budynkach - podkreśla Monika Kupska-Kupis.

Dowiedz się więcej na temat: wilgoć w łazience | domy | mieszkanie | ze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »