Reklama

Domy kanadyjskie - wady i zalety, koszty budowy

Domy kanadyjskie, tak popularne właśnie w Kanadzie czy USA, a więc w krajach na dużym obszarze o podobnym klimacie co Polska, wciąż nie mogą konkurować popularnością z tradycyjną technologią murowaną w naszym kraju.

Są często energooszczędne, niedrogie i szybkie w budowie. W czym zatem tkwi problem? Przyjrzyjmy się im bliżej i spróbujmy znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Technologia budowy

Reklama

Popularne "kanadyjczyki" to domy, których podstawową konstrukcję stanowi szkielet drewniany. Składa się on z pionowych słupków drewnianych ułożonych w odległości 30, 40 lub 60 cm od siebie. Kluczowy jest identyczny rozstaw pomiędzy słupkami, nawet jeśli na ścianie planowane jest okno. W jego miejscu instaluje się belkę stanowiącą nadproże. Rozstaw słupków jest bowiem tak zaplanowany, żeby można było z łatwością obić dom płytami OSB, które usztywniają i wiążą całą konstrukcję. Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat konstrukcji domów szkieletowych, zachęcamy do zapoznania się <z tym artykułem.

Zanim jednak zostanie postawiony szkielet, konieczne jest przygotowanie fundamentu. Najczęściej domy kanadyjskie buduje się na fundamencie płytowym, choć możliwe jest również ich postawienie na ścianach fundamentowych. Od rodzaju fundamentu zależy ułożenie podłogi. W przypadku fundamentu płytowego będzie to podłoga ułożona bezpośrednio na gruncie, zaś w przypadku ścian fundamentowych będzie to podłoga ułożona nad przestrzenią wentylowaną.

Opinie negatywne

Jedna z obiegowych opinii mówi o tym, że domy wykonane w technologii kanadyjskiej nie są trwałe. Wydaje się bowiem powszechnie, że dom drewniany jest mniej odporny na upływ czasu niż dom murowany. Prawdopodobnie przekonanie to bierze się z niewiedzy oraz ze złych doświadczeń z technologią drewnianą. Rzeczywiście, gdy dawniej używano nieodpowiedniego drewna i brakowało dobrych preparatów zabezpieczających, domy drewniane starzały się szybciej niż domy murowane. Obecne technologie pozwalają jednak na uzyskanie doskonałych parametrów drewna, które daje mu długą żywotność.

Bezpośrednio z tą opinią związana jest druga, która mówi, że domy kanadyjskie są wykonane niedbale, przez co szybciej wymagają naprawy. Prawdopodobnie opinia ta wynika z tego, że domy kanadyjskie pod klucz są często budowane przez ekipy, które nie są profesjonalistami. Przez niewielką popularność tej technologii trudniej znaleźć prawdziwych fachowców, którzy rzeczywiście znają się na tym fachu. Problemy z ekipami dotyczą jednak również technologii murowanej, choć może wówczas jest więcej możliwości naprawienia ewentualnych niedociągnięć murarskich. W domach kanadyjskich kluczowe jest prawidłowe wzniesienie konstrukcji, bo to ona jest najważniejsza i jej niedoskonałości trudniej ukryć i naprawić później.

Tego typu domom zarzuca się również problemy związane z akustyką, zwłaszcza głośne stropy. Okazuje się jednak, że problem ten najczęściej wynika nie z samej technologii, a jedynie z nieodpowiednio dobranej izolacji akustycznej pomiędzy piętrami. Przy wcześniej wspomnianym podwójnym systemie ocieplenia problem nie powinien wystąpić.

Opinie pozytywne

Poza opiniami negatywnymi, które jak widać w większości są mitami, warto spojrzeć na opinie pozytywne. Jedną z nich, która jest niewątpliwą zaletą technologii szkieletowej to szybkość budowy. Dom szkieletowy buduje się bowiem znacznie szybciej niż dom murowany. Zwykle domy kanadyjskie pod klucz mogą być gotowe w ciągu 3 miesięcy. Co istotne, na czas budowy nie ma wpływu pora roku, gdyż dom ten wymaga jedynie użycia drewna, wkrętów i gwoździ, co jest niezależne od pogody. Jedynym elementem, który należy wykonać w odpowiedniej temperaturze zewnętrznej jest fundament.

Za domami kanadyjskimi przemawiają również względy energooszczędne i ekologiczne. Chodzi tu nie tylko o zmniejszenie zużycia energii, o które walczą ekolodzy, ale również o zastosowanie ekologicznych materiałów. Drewno jest materiałem, który nie dość, że jest w pełni naturalny, to jeszcze rosnąć absorbuje więcej CO2 niż później jest zużywane do jego obróbki.

Ostatnią niezaprzeczalną zaletą, która jest często koronnym argumentem dla zwolenników tej technologii są koszty. Ceny domów kanadyjskich są niższe niż ich murowanych odpowiedników. Tańsze są bowiem materiały, których używa się do ich wykonania, mniejsza jest ilość tych materiałów oraz krótszy jest czas pracy ekipy budowlanej. Te trzy elementy sprawiają, że takie domy stają się atrakcyjniejsze zwłaszcza dla osób z mniej zasobnym portfelem. Przyjrzyjmy się zatem jak kształtują się ceny tych domów.

Ceny zależne od projektu

Na wstępie warto zaznaczyć, że podawane przez producentów ceny domów zwykle dotyczą ceny domu za 1 m2 powierzchni. Większość z nich liczy jednak powierzchnię podłogi, a nie powierzchnię użytkową, która przy domu ze skosami na poddaszu jest zdecydowanie mniejsza. Tak więc dom o powierzchni użytkowej ok. 140 m2 z poddaszem użytkowym może mieć powierzchnię podłogi ok. 180 m2 lub więcej, w zależności od tego jak wysoka jest ścianka kolankowa.

Po drugie warto wiedzieć, że cena podawana za 1 m2 "kanadyjczyka" nie jest stała, lecz raczej mieści się w pewnych widełkach. W tabeli podano średnie ceny za 1 m2 domu oferowane przez różnych producentów. Dotyczą one domu o powierzchni od 100-140 m2. Przy domach mniejszych konieczna jest dopłata o ok. 300-400 zł/m2, a przy większych cena jest niższa o ok. 100zł/m2. Zobaczmy zatem z czego wynikają takie różnice cenowe i konieczność ewentualnych dopłat.

Zacznijmy od tego, że w każdym domu kanadyjskim są elementy stałe, które należy wykonać, a które nie wynikają bezpośrednio z jego wielkości. Mowa tu przede wszystkim o kominach i kominkach czy kuchni i łazience. Ich koszt jest wysoki i porównywalny, bez względu na to czy mówimy o domu o powierzchni 80 czy 150 m2. W domach większych ich koszt będzie dzielony przez większą liczbę m2, więc automatycznie ich udział w cenie 1 m2 będzie zdecydowanie mniejszy.

Istotny wpływ na cenę domu ma też sam projekt architektoniczny. Tu znaczenie ma przede wszystkim fakt czy dom jest parterowy czy z poddaszem użytkowym. Poddasze użytkowe wymaga bowiem mocniejszego stropu, co jest droższe, ale za to mniejszej powierzchni fundamentów i mniejszego dachu.

Poza liczbą kondygnacji mieszkalnych spore znaczenie ma również dach. Jeśli będzie to dach dwuspadowy bez żadnych jaskółek to jego koszt będzie zdecydowanie niższy niż koszt dachu czterospadowego z kilkoma lukarnami - tak skomplikowana konstrukcja może być nawet dwa razy droższa.

Na cenę wpłynie również liczba ścian wewnętrznych. Dom kanadyjski, w którym dominują otwarte przestrzenie jest tańszy od domu, w którym przestrzeń jest mocno podzielona. Wyższa cena jest po prostu wynikiem większej ilości materiałów budowlanych, których trzeba użyć.

Poza liczbą ścian wewnętrznych na cenę wpłynie również liczba i wielkość otworów okiennych. Znaczenie w tym wypadku ma nie tylko konieczność wykonania nadproży czy obróbek blacharskich. Chodzi również o koszt okien. Im większe okna, tym wyższa cena domu.

Podsumowując te rozważania można stwierdzić, że tanie domy kanadyjskie to domy parterowe, kryte dachem dwuspadowym, mające niezbyt wiele otworów okiennych, a we wnętrzach raczej otwarte przestrzenie.

Co jeszcze wpływa na cenę?

Myliłby się jednak ten, kto twierdziłby, że projekt architektoniczny jest jedynym wyznacznikiem kosztów związanych z budową domu kanadyjskiego. Otóż spory wpływ na cenę mają również zastosowane instalacje. W wersji najtańszej w domach tych są instalowane grzejniki konwektorowe. Mogą one być jednak zastąpione lub uzupełnione przez inne systemy ogrzewania, jak choćby kominek z płaszczem wodnym, ogrzewanie gazowe czy ogrzewanie pompą ciepła. Jest to jednak związane z wykonaniem dodatkowych instalacji, co podnosi koszt o ok. 20 tys. w przypadku dwóch pierwszych rozwiązań i ok. 70 tys. w przypadku pompy ciepła. Biorąc więc pod uwagę dom o powierzchni 140 m2 daje to wzrost odpowiednio o 140 zł/m2 czy nawet 500 zł/m2. Są to więc kwoty niemałe.

Ostatnim elementem, który może mieć bardzo istotny wpływ na ostateczne koszty budowy domu są koszty materiałów wykończeniowych. Jak to mówią "sky is the limit", więc podanie kosztu wykończenia domu jest niezwykle trudne. Jednakże wielu producentów daje możliwość oszacowania kosztów wykończenia.

Po prostu w swojej ofercie, poza domami w stanie deweloperskim, mają oni również domy pod klucz. W ofercie tej przedstawiają inwestorowi kilka możliwych wariantów wykończenia oraz cenę, za którą wykończenie to może zostać wykonane. Jest to dobre rozwiązanie zwłaszcza dla inwestorów, którzy mają ograniczony budżet i nie chcą na zakończenie budowy mieć problemu z pustym kontem i niewykończonym domem.

Na koniec tych rozważań można stwierdzić, że budowa taniego domu kanadyjskiego może być sporo tańsza od budowy domu w technologii tradycyjnej, ale taka wcale być nie musi. Trzeba bowiem rozsądnie dobierać projekt, wykonawcę i materiały wykończeniowe. Jeśli te trzy warunki zostaną spełnione, to efektem będzie dom nie tylko tani w budowie, ale również tani w eksploatacji dzięki energooszczędności, która wypływa z definicji tej technologii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »