Reklama

Hipoteki: Spadają raty kredytów walutowych

O 18 groszy spadł kurs franka od początku lipca br. Mimo wzrostu stawki LIBOR dla tej waluty, kredytobiorca zadłużony we franku płaci dziś ratę o ponad 5 proc. niższą niż przed kwartałem.

Mimo że wśród aktualnie zaciąganych kredytów hipotecznych w obcych walutach króluje euro, w całości portfela hipotecznego waluta ta stanowi nie więcej niż 3 proc. Dominuje w nim frank szwajcarski. Na koniec pierwszego półrocza 2010 roku ponad 65 proc. portfela kredytów hipotecznych rozliczane było w walutach, z tego 90,5 proc. we franku. Nic więc dziwnego, że zmiany kursu tej waluty budzą w Polakach spore zainteresowanie.

Tegoroczny szczyt kursu CHF/PLN mieliśmy na początku lipca. Średni kurs Narodowego Banku Polskiego z 1.07.2010 roku wyniósł 3,1501. W pierwszej dekadzie sierpnia frank spadł nawet poniżej 2,90, teraz kosztuje niewiele ponad 2,96.

Reklama

Takie wahania mają bezpośredni wpływ na wysokość raty płaconej przez kredytobiorców zadłużonych w tej walucie. Każdy grosz różnicy w kursie zmienia ratę przykładowego kredytu na 250 tys. zaciągniętego przed kryzysem o około 3,50 zł.

Od początku lipca średnia rata takiego kredytu obniżyła się o ponad 60 złotych. Gdyby nie to, że w ostatnim kwartale trzymiesięczny LIBOR dla franka (decyduje on o oprocentowaniu) wzrósł z 0,1133 do 0,1783 proc. zysk klientów byłby jeszcze o 10 zł większy.

Warto też zwrócić uwagę, że nawet jeśli ktoś zaciągał kredyt przy franku kosztującym 2,30 zł (np. w połowie 2007 roku) to - mimo znacznego wzrostu kursu waluty - jego rata niewiele się zmieniła, a mogła nawet spaść. Pierwsza rata kredytu na 250 tys. zł z marżą 1,2 wynosiła około 1221 zł, dziś jest to około 1163 zł.

Pamiętajmy jednak, że rata to nie wszystko. Gdyby taki kredytobiorca chciał zmienić mieszkanie, jest w kropce. Pożyczył od banku 250 tys. zł (czyli około 112 tys. franków), a ze względu na wzrost kursów dziś musiałby oddać 320-330 tys. zł. Nie jest to problemem jeśli normalnie spłacamy kredyt, ale w sytuacji gdy chcielibyśmy zmienić mieszkanie, okazuje się, że - mimo upływu trzech lat od chwili zaciągnięcia kredytu - trzeba do tego interesu dołożyć.

Kryzys dużo zmienił na rynku, teraz kredyty walutowe zaciąga się głównie w euro, a nie we franku, jednak kredyty w euro nie stanowią więcej niż 3 proc. portfela banków. Ale i osoby zadłużone w tej walucie mogą się cieszyć. Od początku lipca kurs euro spadł o 18 groszy (niecałe 4,5 proc.), jednak rosnący EURIBOR 3M z 0,7820 do 0,9770 proc. skonsumował część tej zmiany i rata kredytu na 250 tys. z marżą 2,5 pkt proc. spadła tylko o 25 zł (2 proc.).

Według prognoz głównego ekonomisty Getin Noble Banku, jeszcze przed końcem 2010 roku rozpocznie się cykl podwyżek stóp procentowych, co powinno doprowadzić do dalszego umocnienia złotego. Przy ostatniej serii podwyżek stóp (kwiecień 2007 - czerwiec 2008) złoty zyskał 17 proc. wobec franka i 13,5 proc. wobec euro.

Marcin Krasoń

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Chcesz kupić/sprzedać mieszkanie? Przejrzyj oferty w serwisie Nieruchomości INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »