Okresowy zastój na rynku znajduje odzwierciedlenie zarówno w zmianach cen jak i podaży. W sierpniu w porównaniu z lipcem o 15 proc. zwiększyła się liczba dostępnych ofert, natomiast ceny w 15 analizowanych miastach spadły średnio o 0,4 proc.
Sierpniowe obniżki nie dotyczą największych miast. W Trójmieście średnia sierpniowa cena jest o 0,5 proc. wyższa niż lipcowa, w Krakowie o 0,4 proc. a w Warszawie o 0,2 proc. Spadków cen uniknął także Lublin i Olsztyn. W pozostałych lokalizacjach ceny spadły nawet o 2,4 proc. w przypadku Katowic czy 1,5 proc. w Szczecinie i Białymstoku.


Mimo iż w ciągu ostatnich 3 miesięcy w większości miast ceny spadały, to nadal wszędzie poza Szczecinem są wyższe niż przed rokiem. Największy 6 proc. wzrost miał miejsce w Białymstoku, o ponad 4 proc. więcej niż przed rokiem trzeba zapłacić za metr kwadratowy mieszkania we Wrocławiu i Krakowie. O około 3 proc. droższe są mieszkania warszawskie i gdańskie. W Gdyni, Poznaniu czy Łodzi mieszkania można kupić w identycznej cenie jak w lipcu 2009.
Ożywienie, którego możemy się spodziewać jesienią, powinno skutkować na koniec roku wyższymi cenami ofertowymi niż w grudniu 2009.
Ceny domów
Domy, podobnie jak mieszkania, nie oparły się kryzysowi. Popyt spadł, co skutkuje 30 procentowym wzrostem liczby ofert w ciągu dwóch ostatnich miesięcy. Niemniej jednak sprzedający domy są w jeszcze mniejszym stopniu skłonni do obniżania cen niż właściciele mieszkań.

Ceny ofertowe domów spadały w II, III i IV kwartale 2009 roku, ale już w dwóch pierwszych kwartałach 2010 w większości miast nieznacznie wzrosły. W efekcie obecnie, tylko w Lublinie i Łodzi dom do 200 metrów kwadratowych można kupić o około 20 tysięcy taniej niż przed rokiem. Domy duże są tańsze we Wrocławiu, Poznaniu i Białymstoku i w ujęciu procentowym są to spadki rzędu 2-3 proc., co przekłada się na kwoty bezwzględne rzędu 20-30 tysięcy.
Marta Kosińska









