W poniedziałek podczas konferencji prasowej na temat strategii mieszkaniowej rządu pytany o to minister finansów i gospodarki Andrzej Domański powiedział, że rząd nie prowadzi prac nad wprowadzeniem podatku od pustostanów czy podatku katastralnego. Potwierdzając tym samym wcześniejsze stanowisko.
Natomiast Lewica zapowiadała taki projekt już co najmniej od jesieni ubiegłego roku, ale termin nie był wcześniej sprecyzowany.
Podatek katastralny w Polsce? "Tak, planujemy wnieść taki projekt"
Po południu na konferencji szefa Lewicy Włodzimierza Czarzastego padło pytanie PAP w tym kontekście, czy Lewica złoży projekt tzw. podatku katastralnego.
- Tak, planujemy wnieść taki projekt. Stanie się to w ciągu najbliższych dni. Ostatnio treść tego projektu była konsultowana na posiedzeniu Klubu, jest gotowy - powiedział Łukasz Michnik, rzecznik Nowej Lewicy.
Jednocześnie uczestniczący w konferencji i odpowiedzialny za mieszkalnictwo wiceminister Tomasz Lewandowski z Lewicy dodał, że w Ministerstwie trwają prace nad powołaniem Centralnej Ewidencji Lokali. Ona da w przyszłości szansę samorządom terytorialnym - bo to ich decyzja - czy chcą mieć opodatkowane pustostany, czy nie, i na jakim poziomie. My tworzymy instrumentarium, żeby to było możliwe. Taki plan zapowiadaliśmy. Ta centralna ewidencja lokali jest nam niezwykle potrzebna, żeby prowadzić racjonalną politykę mieszkaniową państwa: żebyśmy wiedzieli, gdzie i jakie lokale mamy, czy stoją puste - także lokale prywatne. Czy lepiej przeznaczać kolejne miliardy złotych na budowę nowych bloków w danej gminie, czy dopłacić do czynszu albo do wyremontowania lokalu prywatnego tak, żeby wrócił na rynek i służył jako dach nad głową osobom potrzebującym - powiedział Lewandowski.
Do niedawna w zasadzie nie było możliwości wprowadzenia podatku dla posiadaczy wielu mieszkań, bo nie było bazy, w oparciu o którą można byłoby ustalić liczbę oraz wartość mieszkań.
Obecny system opiera się na podatku od powierzchni, co powoduje, że właściciele nieruchomości o stosunkowo małej wartości płacą dużo wyższy podatek niż właściciele drogich apartamentów w dużych miastach.
Jednocześnie wśród polityków różnych partii był duży opór wobec wprowadzenia podatku dla właścicieli wielu mieszkań.
Monika Krześniak-Sajewicz












