BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami
Polacy kupują w Hiszpanii najczęściej mieszkania, których cena waha się od 100 do 150 tys. euro, czyli tyle, za ile mogą płacić gotówką, bez konieczności brania kredytu
Spis treści:
- Z niższej półki ale w dobrym stanie
- Również nieruchomości za milion euro
- Hossa na rynku nieruchomości
- W 2023 r. transakcji ma być mniej
Biura nieruchomości zarejestrowały wzrost zainteresowania Hiszpanią w marcu, na krótko po agresji Rosji na Ukrainę. - To była eksplozja. Ci, którzy mieli obawę o gotówkę, szybko decydowali się na transakcję. Ludzie szukali miejsca, gdzie mogliby bezpiecznie uciec. Hiszpania była wtedy najczęstszym wyborem, bo daleko i relatywnie tanio. A do tego za 400-500 tys. zł można było sobie pozwolić na zakup mieszkania - informuje Interię Bartłomiej Grzywniak, menedżer działu obsługi klienta w Tripinvest, biurze specjalizującym się m.in. w handlu nieruchomościami w Hiszpanii.
Z niższej półki ale w dobrym stanie
Z danych biura wynika, że Polacy kupują najczęściej mieszkania, których cena waha się od 100 do 150 tys. euro, czyli tyle, za ile mogą płacić gotówką, bez konieczności brania kredytu. - To są zwykle mieszkania w nieco starszych budynkach. Nie są w złym stanie, ale nie są to też luksusy. Czasem wymagają drobnych remontów i odmalowania - wyjaśnia Bartłomiej Grzywniak.
Dla kupujących ważne jest położenie nieruchomości. Polacy najczęściej wybierają wybrzeże Costa Blanca, na południe od Alicante i okolice Torrevieja. Szukają wygodnych mieszkań oddalonych najwyżej 3 km od morza. - Ważna jest bliskość plaży. O transakcji decyduje też cena i powierzchnia. Na Costa Blanca mieszkania są duże. Za 100 -150 tysięcy euro można kupić nieruchomość mającą od 60 do 120 metrów kwadratowych - wyjaśnia rozmówca Interii. Zwraca uwagę, że lokum o powierzchni 50-metrów kwadratowych jest uznawane za małe mieszkanie.
Również nieruchomości za milion euro
Zakupem nieruchomości są też zainteresowani kupcy z Polski z większym portfelem, liczącym 200-250 tys. euro. Coraz częściej domów i mieszkań szukają na południu Półwyspu Iberyjskiego klienci premium z budżetem miliona euro. - Ci nie szukają nieruchomości w regionie Alicante tylko bardziej na południe, na Costa del Sol, przede wszystkim w okolicach Marbelli i Malagi lub na Costa Blanca Północ, blisko Calpe i Benidormu - informuje Interię menedżer działu obsługi klienta w Tripinvest.
Większość tych, którzy zdecydowali się na kupno nieruchomości na Półwyspie Iberyjskim zrobili to z myślą o wakacjach. - Mam ponad 40 lat. Nie wiem, czy kiedy przejdę na emeryturę, to na stałe przeniosę się do Hiszpanii. Na razie cieszę się każdym pobytem - zapewnia Interię pan Tomasz, właściciel firmy spod Warszawy, który przed ponad rokiem kupił apartament nad Morzem Śródziemnym. Dla niego inwestycja jest też dobrą lokatą kapitału. - Ceny w Hiszpanii rosną. Jeśli mieszkanie zyska na wartości, to nie wykluczam, że je sprzedam i kupię mniejsze - uzasadnia.
Hossa na rynku nieruchomości
Dla hiszpańskiego rynku nieruchomości ostatni rok był najlepszym od czasów sprzed kryzysu finansowego, w 2008 roku. Kolegium Rejestratorów Nieruchomości (Colegio de Registradores) informuje, że w 2022 roku doszło do rekordowej liczby zakupów domów i mieszkań przez obcokrajowców. W trzecim kwartale transakcje te stanowiły 15,9 proc. wszystkich zawartych w tym okresie, to największy odsetek w historii. Biuro Maklerskie Pekao informuje, że od stycznia do końca września udziały Polaków na rynku zagranicznych nabywców wyniosły w Hiszpanii 3,2 proc.
Eksperci zapowiadają, że w 2023 r. liczba transakcji zagranicznych spadnie do normalnego poziomu wynoszącego 12-14 proc. wszystkich umów kupna - sprzedaży. Prawdopodobnie rzadziej mieszkania będą kupowali też Polacy. - Prognozujemy spadek transakcji w stosunku do okresu napiętej sytuacji politycznej, ale wzrost w stosunku do 2021 r. a także do początku 2019 r., czyli do czasów sprzed pandemii - zapowiada Bartłomiej Grzywniak z Tripinvest.
W 2023 r. transakcji ma być mniej
Idealista, pośrednik sprzedaży nieruchomości, który w swoim portfolio ma półtora miliona domów i mieszkań twierdzi, że w Hiszpanii “rynek nieruchomości wchodzi w fazę zmierzchu”. Spada liczba operacji i wyhamował wzrost cen. W trzecim kwartale wyniósł on 1,7 proc., a średnia wzrostu w tym roku wynieść ma 5 proc. W ankiecie z końca listopada przeprowadzonej wśród agentów nieruchomości, zapowiedzieli oni spadek cen mieszkań w ostatnim kwartale 2022 r. Prognozują też, że w 2023 r. ceny wzrosną w Hiszpanii najwyżej o 1 proc.
Ewa Wysocka












