Reklama

Politycy proponują dotacje dla nabywców mieszkań lub powrót do wielkiej płyty

Większość programów wyborczych zakłada rozwój budownictwa poprzez uproszczenie procedur budowlanych.

Reklama

Są jednak też takie partie, które z państwowych pieniędzy chcą wspierać oszczędzanie lub budowę bloków z wielkiej płyty.

Kampania wyborcza jest już w ostatniej fazie. W debatach relatywnie niewiele czasu politycy poświęcili sprawom budownictwa mieszkaniowego. Gdyby jednak przyjrzeć się propozycjom zawartym w programach wyborczych, to okaże się, że tematyka ta jest często poruszana. Co więcej, większość propozycji zgodnie zakłada uproszczenie procedur budowlanych, stosowanie państwowego wsparcia dla osób kupujących mieszkania i szybkie uchwalenie planów miejscowych w gminach. Problem w tym, że programy wyborcze rzadko zawierają szczegóły propozycji i szacunki skutków finansowych dla budżetu wynikających z wdrożenia poszczególnych postulatów.

Przegląd propozycji ograniczyliśmy do propozycji przygotowanych przez te komitety wyborcze, które zarejestrowane zostały we wszystkich okręgach wyborczych, czyli: Platformę Obywatelską, Polska Jest Najważniejsza, Polską Partię Pracy Sierpień '80, Polskie Stronnictwo Ludowe, Prawo i Sprawiedliwość, Ruch Wyborczy Palikota i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Warto zauważyć, że zgodnie z danymi Państwowej Komisji Wyborczej zarejestrowane zostały aż 104 komitety wyborcze i 7545 kandydatów do Sejmu i Senatu.

Politycy obiecują łatwiejsze procedury budowlane

Gdyby wierzyć propozycjom zapisanym w programach wyborczych partii politycznych, to po wyborach można spodziewać się przyspieszenia procedur administracyjnych przy uzyskiwaniu pozwoleń na budowę. PO, SLD i PiS planują ograniczyć wymagania stawiane przed osobą ubiegającą się o pozwolenie. Skrócenia procesu administracyjnego chce także RWP. Proponuje on ograniczenie czasu oczekiwania na wydanie wszelkich decyzji do 60 dni. Jeszcze dalej idzie PiS, który proponuje skrócenie czasu potrzebnego na wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę do 45 dni. Rewolucję w procedurze budowlanej proponuje natomiast PJN. Według tej partii, budowa obiektu zgodnego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego gminy (są to dokumenty zawierające wymagania odnośnie charakterystyki zabudowy na danym terenie), nie powinna wymagać uzyskania pozwolenia na budowę. Wymagane byłoby tylko zgłoszenie faktu zakończenia budowy.

...i ład przestrzenny

Aby jednak było to możliwe, niezbędne jest uchwalenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Teraz większa część kraju jest ich pozbawiona, co utrudnia proces uzyskiwania pozwoleń na budowę, a z drugiej strony nie pozwala gminom na utrzymanie ładu przestrzennego. Podejmowane do tej pory próby uregulowania tej sytuacji nie powiodły się. Gdyby wierzyć politykom ma się to zmienić po wyborach. Na przykład PJN postuluje nakaz uchwalenia przez gminy planów miejscowych w ciągu dwóch lat. Z postulatem tym mogłyby zgodzić się SLD i PSL. Partie te nie wyznaczają jednak w swoich programach konkretnych terminów w jakich gminy miałyby się wyrobić z przygotowaniem planów miejscowych.

"Rodzina na swoim" kością niezgody

Programy wyborcze zakładają także wsparcie rodzin w nabywaniu pierwszego mieszkania. Trzeba pamiętać, że jeszcze w tej kadencji PO przeprowadziła przez Sejm projekt ustawy ograniczającej program "Rodzina na swoim". W myśl nowelizacji ma on przestać działać pod koniec 2012 roku. Nie jest to po myśli innych partii. Politycy PiS chcieliby na przykład rozszerzenia programu dofinansowania kredytu z jednoczesnym powołaniem kas oszczędnościowo-budowlanych. Byłaby to formuła łącząca źródło taniego kredytowania oraz książeczki mieszkaniowe z premią gwarancyjną. W swoim programie wyborczym podobne propozycje zawarło SLD. Kontynuację i zmiany w programie "Rodzina na swoim" zapowiada także PSL i PJN. To drugie ugrupowanie postuluje też utworzenie Funduszu Poręczeń Mieszkaniowych przy BGK. Fundusz ten miałby za zadanie udzielanie poręczeń do 50 proc. wartości mieszkania osobom ubiegającym się o kredyt, a niemającym zdolności kredytowej wystarczającej na zakup całej nieruchomości.

Powrót do wielkiej płyty

Najbardziej radykalny wydaje się natomiast program budownictwa mieszkaniowego PPP. Zakłada on stworzenie dofinansowanego przez państwo programu budowy mieszkań w technologii wielkopłytowej. Zgodnie z założeniami komitetu wyborczego koszt budowy metra mieszkania w takiej technologii nie powinien przekroczyć 2 tys. zł. W efekcie politycy PPP uważają, że tego typu budynki byłyby alternatywą dla oferty deweloperów.

Budownictwo wspierane z budżetu

W zamian za wygaszany program "Rodzina na swoim" politycy PO obiecują wprowadzenie formuły społecznych grup mieszkaniowych. Ma to być rozwiązanie dla osób nieposiadających zdolności kredytowej. Mieliby oni nabywać prawo własności do wynajmowanego mieszkania pokrywając stopniowo w czynszach koszty jego budowy. W podobnym kierunku chcą iść: SLD, PSL i PJN. Partie te zakładają rozwój istniejącej już formuły Towarzystw Budownictwa Społecznego. Zakłada ona uzyskanie prawa najmu przez osoby, które partycypują w części kosztów budowy mieszkania. W czynszu pokrywane są później także koszty obsługi kredytu zaciągniętego na pozostałą kwotę kosztów budowy. Ostatnia z wymienionych partii planuje także obniżenie kosztu przekształcenia prawa najmu do mieszkania w ramach TBS w pełne prawo własności.

Ułatwienia dla właścicieli mają obniżyć ceny

Politycy SLD i PJN podkreślają jednak, że postulaty te muszą znaleźć wsparcie w postaci nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów. Druga z tych partii podkreśla w programie, że właściciel mieszkania powinien być chroniony przed nieuczciwymi najemcami niepłacącymi czynszu. W opinii polityków obniży to ryzyko inwestowania w lokale na wynajem, a co za tym idzie może powiększyć podaż i obniżyć ceny najmu mieszkań.

VAT mogą czekać duże zmiany

Na ceny nowych nieruchomości duży wpływ mają obowiązujące stawki VAT. Zmiany w tym zakresie także można znaleźć w programach wyborczych. Przypomnijmy, że obecnie lokale o powierzchni do 150 m kw. opodatkowane są ośmioprocentowym VAT-em, a każdy kolejny metr wiąże się z odprowadzeniem 23 proc. podatku. PO zobowiązała się w swoim programie wyborczym do obniżenia tych stawek o 1 pp. w 2014 roku. Znacznie większe zmiany proponuje RWP. Program wyborczy tego ruchu społecznego zakłada wprowadzenie jednolitej stawki VAT na poziomie 18 proc.. PJN natomiast postuluje wprowadzenie stawki 22 proc. (z wprowadzeniem adekwatnych osłon socjalnych dla najuboższych) przy jednoczesnym zlikwidowaniu zwrotu VAT za materiały budowlane.

Bartosz Turek, Robert Latuszek

Chcesz kupić/sprzedać mieszkanie? Przejrzyj oferty w serwisie Nieruchomości INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »