Reklama

Polski rynek nieruchomości wysoko oceniony!

Polski rynek nieruchomości jest najwyżej ocenianym w Europie Środkowo - Wschodniej i pozostaje w grupie państw transparentnych, wyprzedzając jednocześnie m.n. Austrię czy Norwegię. Najbardziej transparentne rynki świata to Wielka Brytania, Australia, Stany Zjednoczone, Francja, Kanada, Holandia, Nowa Zelandia, Niemcy, Irlandia, Szwecja i Finlandia.

JLL i LaSalle Investment Management opublikowały najnowszą edycję Globalnego Indeksu Transparentności Rynku Nieruchomości (Global Real Estate Transparency Index - GRETI).

"Kwestia przejrzystości jest coraz bardziej ważna dla inwestorów lokujących swój kapitał na rynku nieruchomości komercyjnych. Dostępność i jakość informacji - od cen do własności - ma kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, zwłaszcza na nowych rynkach", informuje Jeremy Kelly, Dyrektor Globalnych Programów Badawczych w JLL.

W tegorocznym rankingu Polska została zakwalifikowana na 20 miejscu, wyprzedzając wszystkie pozostałe kraje Europy Środkowo - Wschodniej, w tym Czechy (23 pozycja), Słowację (27 - w gronie dziesięciu krajów, które odnotowały największy skok w rankingu), Węgry (28) i Rumunię (29).

Reklama

Według Mateusza Polkowskiego, Dyrektora Działu Badań Rynku i Doradztwa, JLL, mocna pozycja Polski jest wypadkową kilku czynników, takich jak wzrost podaży, dostęp do sprawdzonych danych rynkowych i transakcyjnych oraz profesjonalnych wycen i analiz. Istotne jest również to, że rozwój dotyczy nie tylko stołecznego rynku, ale wielu innych lokalizacji na terenie kraju.

"Polska to nadal najbardziej atrakcyjna lokalizacja biznesowa w regionie CEE, o czym świadczą mocne wyniki inwestycyjne oraz wysoki potencjał wzrostu sektora w kolejnych latach.

Nie oznacza to jednak, że nie mamy pola do poprawy. Istotną kwestią jest poprawienie transparentności kwestii legislacyjnych, takich jak zmiana rozliczania podatku od transakcji na nieruchomościach komercyjnych czy wprowadzenie nowego podatku od nieruchomości.

Konieczna jest na pewno bliska współpraca strony rządzącej z inwestorami w postaci, np. zaproszenia ich do konsultacji projektów ustaw i w końcu - wprowadzanie przemyślanych zmian prawnych stopniowo. Taka jakościowa zmiana w podejściu do inwestorów lokujących swój kapitał na polskim rynku, będzie na pewno służyć umacnianiu naszej pozycji jako lidera na rynku nieruchomości komercyjnych w tej części Europy", komentuje Tomasz Trzósło, Dyrektor Zarządzający JLL.

Wnioski z tegorocznego raportu:

Po raz kolejny kategorię najbardziej transparentnych rynków zdominowały kraje anglosaskie - Wielka Brytania, Australia i Stany Zjednoczone, które stanęły na podium zestawienia. Jednak, co ważne niektóre z bardziej zaawansowanych technologicznie rynków w Europie kontynentalnej nadrabiają zaległości.

Holandia ugruntowała swoją pozycję w czołówce i znalazła się w gronie dziesięciu krajów/rynków, które odnotowały największy skok w raporcie, podczas gdy Szwecja zadebiutowała w kategorii "Highly transparent" (wysoce transparentnych).

Wśród rynków transparentnych, dominują kraje azjatyckie i europejskie, w tym pięć państw z regionu CEE - Polska, Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia. W tym roku w tej grupie zadebiutowała Korea Południowa, z kolei Singapur, Hong Kong i Japonia są o krok awansu do grona krajów wysoce transparentnych.

W dalszej części globalnego rankingu wiele najbardziej rozwijających się gospodarek na świecie, w tym Chiny, Indie, Indonezja, Brazylia, Rosja, Meksyk, Turcja i Tajlandia, są blisko awansu do grupy rynków transparentnych. Tych osiem krajów (tzw. "Wielka 8") poczyniło znaczne, choć niejednolite, postępy w ostatnich badaniach. Jednak do ostatecznego awansu kluczowe będą znaczące reformy prawne. Co ważne, dynamiczny rozwój rozwiązań z obszaru PropTech (zwłaszcza w Chinach) okaże się krytyczny na tych rynkach, na których brakuje tradycyjnych źródeł danych oraz informacji. Najmniej transparentnym krajem na świecie jest Wenezuela, która "wyprzedziła" pod tym względem szereg krajów z Afryki, Ameryki Łacińskiej, a także Azji.

Co w przyszłości?

Jak wynika z raportu JLL, w kolejnych latach uwaga inwestorów coraz mocniej zacznie skupiać się na cyberbezpieczeństwie i ochronie danych, a także środowisku pracy.

"Rosnące znaczenie kwestii związanych z samym miejscem pracy, a więc takimi czynnikami, jak jakość powietrza w budynkach, komfort pracowników i projektowanie przestrzeni w oparciu o potrzeby najemców, to świetna wiadomość dla polskiego sektora nieruchomości. Widać to na przykładzie sektora biurowego, gdzie liczba innowacyjnych projektów rośnie z roku na rok, co konsekwentnie poprawia percepcję naszego rynku w oczach zagranicznych inwestorów.

Z pewnością w zwiększaniu atrakcyjności i transparentności branży nieruchomościowej w Polsce będzie również służyć większa implementacja rozwiązań z obszaru PropTech. Jest to bowiem jeden z kluczowych czynników, dzięki którym Polska będzie mogła rywalizować z krajami Europy Zachodniej", podsumowuje Tomasz Trzósło.

Globalny Indeks Transparentności Rynku Nieruchomości, wydawany co dwa lata i opublikowany po raz dziesiąty, oparty jest na danych rynkowych i informacjach zebranych podczas badania firm z globalnej sieci biznesowej JLL i LaSalle Investment Management.

W tegorocznej edycji oceniono 100 rynków. Pod uwagę brano aż 186 czynników, które zostały podzielone na sześć obszarów, którymi są wskaźniki efektywności (odpowiadają za 28,5% całościowej oceny), fundamenty rynku (16,5%), nadzór nad podmiotami notowanymi na rynkach zorganizowanych (10%), warunki prawne i ustawodawstwo (25%), jakość procesów transakcyjnych (15%) oraz zrównoważony rozwój (5%).

W oparciu o badane wskaźniki kraje są przypisywane kategorii: wysoce transparentnych (highly transparent), transparentnych (transparent), półtransparentnych (semi-transparent), o niskiej transparentności (low transparency) i nieprzejrzystych (opaque).

Więcej informacji o rankingu i metodologii, jest dostępnych tutaj: http://www.jll.com/greti

JLL (NYSE: JLL) to wiodąca firma doradcza świadcząca kompleksowe usługi na rynku nieruchomości. Misją JLL jest zredefiniowanie sektora nieruchomości komercyjnych, stwarzanie najlepszych możliwości biznesowych i atrakcyjnych, komfortowych przestrzeni sprzyjających realizowaniu celów. JLL jest spółką z listy Fortune 500 zatrudniającą ok. 83 500 osób i obsługuje klientów w 80 krajach w ramach 300 oddziałów na całym świecie.

Badanie klimatu inwestycyjnego Union Investment: europejscy inwestorzy na rynku nieruchomości koncentrują się na unikaniu ryzyka w ostatnim stadium rynkowego cyklu

To najważniejsze wnioski płynące z cyklicznego badania przeprowadzonego przez Union Investment wśród inwestorów z branży nieruchomości z Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii.

Inwestujący w nieruchomości uważają, że na europejskich rynkach wkrótce zostanie osiągnięty punkt zwrotny w cyklu koniunkturalnym. Wśród profesjonalistów z branży inwestycyjnej wzrasta więc obawa przed nietrafnym ulokowaniem środków. Docelowe poziomy rentowności są więc szacowane na nowo.

Najnowsze badanie klimatu inwestycyjnego pokazuje, że większość inwestujących w nieruchomości w Niemczech, Francji i Zjednoczonym Królestwie spodziewa się ponownego wzrostu wstępnej stopy zwrotu z nieruchomości w 2019 i 2020 roku.

Tylko jedna czwarta decydentów z branży inwestycyjnej uważa, że koniunktura na rynku utrzyma się po 2021 roku. Zaledwie 28% ze 163 przebadanych przez Union Investment przedsiębiorstw stwierdziło, że jest gotowe bardziej ryzykować, by uzyskać tę sama stopę zwrotu. Większość inwestorów - 64% w porównaniu z 56% zimą 2017/2018 - ma zamiar utrzymać dotychczasową strategię dotyczącą ryzyka i zaakceptować niższe stopy zwrotu z tym związane.

- Wiarygodność kredytowa najemców i jakość wykonania nieruchomości wciąż mają największy wpływ na decyzje inwestycyjne. Reasumując, przewidywana zmiana stylu wśród europejskich inwestorów nie zmaterializowała się podczas tego niezwykle długiego cyklu rynkowego i nie powinniśmy oczekiwać jej w nowym cyklu - mówi Olaf Janßen, szef działu Rozeznania Rynku Nieruchomości Union Investment.

Pogląd ten pokrywa się z wynikami ankiety przeprowadzonej wśród inwestorów, co potwierdza, że profesjonaliści z branży inwestycyjnej koncentrują się na bezpieczeństwie. Prawie 30% badanych uznaje je za najważniejszy czynnik podczas podejmowania decyzji. Płynność jest priorytetem dla 9%, podczas gdy stopa zwrotu jest kluczowa dla 58%. W porównaniu z ankietą przeprowadzoną na przełomie 2017/2018 tylko we Francji odnotowano wzrost tolerancji dla podejmowania ryzyka.

- Koncentracja na ryzku ogranicza możliwości inwestorów. Uderzający jest fakt, że inwestowanie w całe sektory rynku zostaje wykluczone na najbliższe miesiące - mówi Olaf Janßen.

Nieruchomości handlowe omijane

Nieruchomości handlowe są obecnie najmniej pożądanym typem nieruchomości inwestycyjnych. 63% procent respondentów zamierza trzymać się z dala od takich inwestycji w okresie najbliższych 12 miesięcy. Ważnym czynnikiem jest tu niechęć brytyjskich inwestorów - 82% z nich zamierza krótkookresowo unikać tego segmentu.

Podobnie wysoki wynik odnotowano we Francji. W Niemczech krajowy rynek nieruchomości handlowych wciąż obdarzany jest wysokim zaufaniem - tylko 40% inwestorów stroni od angażowania się w ten segment.

Do hoteli z ostrożnością

Badanie pokazuje, że przez najbliższy rok również inwestycje w hotele traktowane będą z ostrożnością. Jedna trzecia firm, które wzięły udział w ankiecie, zamierza unikać jakichkolwiek inwestycji w hotele, a 29% nie chce inwestować w nieruchomości logistyczne. Segmenty mieszkaniowy i biurowy zostały tymczasowo wykluczone przez 20% inwestorów.

Spadające zainteresowanie w Zjednoczonym Królestwie

Oczekiwania dotyczące rentowności inwestycji w nieruchomości w Zjednoczonym Królestwie są obecnie niższe niż na innych rynkach europejskich. Trzy czwarte inwestorów z Niemiec nie planuje obecnie inwestycji w brytyjskie nieruchomości. We Francji brytyjski rynek jest obdarzany nieznacznie większym zaufaniem, bowiem inwestycje przez najbliższe 12 miesięcy planuje wstrzymać tam 55% ankietowanych.

Spojrzenie na rynek brytyjski od wewnątrz również nie nastraja pozytywnie. Niemal co trzeci brytyjski inwestor przewiduje pogorszenie warunków w ciągu najbliższych 12 miesięcy, a 56% nie oczekuje poprawy klimatu dla inwestycji przez co najmniej dwa lata. Szczególny pesymizm panuje na rynku nieruchomości handlowych - 56% brytyjskich inwestorów oczekuje pogorszenia warunków dla takich inwestycji, w porównaniu z zaledwie 14% w przypadku powierzchni biurowych.

Wskaźniki spadają na wszystkich rynkach

Analiza Wskaźnika Klimatu Inwestycyjnego pokazuje, że nastroje wśród brytyjskich inwestorów obniżyły się jeszcze bardziej w kontekście Brexitu - do poziomu 60,6 punktów (poprzednia ankieta: 63,6 punktów). Z wynikiem 67,7 punków nastroje we Francji są najlepsze spośród trzech największych gospodarek Europy, choć słabsze niż w badaniu sprzed pół roku (69,1 punktów). Wskaźnik Klimatu Inwestycyjnego dla Niemiec również nieco obniżył swoją wartość, osiągając 65,2 punktów.

- Jeśli nastroje nie poprawią się wkrótce, zaczną one przekładać się na zmniejszającą się liczbę transakcji - stwierdza Olaf Janßen.

Źródło: Union Investment

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »