Reklama

Pomysł na tanie mieszkania - zamieszkaj w dawnej bazie wojskowej

Ceny nieruchomości osiągnęły w Polsce poziomy, które stały się realną przeszkodą dla mniej zamożnych obywateli poszukujących własnego lokum. Istnieje jednak szereg rozwiązań, by za relatywnie niewielkie pieniądze stać się właścicielem nieruchomości. Pomysłem, na który można zwrócić uwagę jest zakup mieszkań w miejscowościach opuszczonych przez wojsko.

W Polsce znajduje się kilkadziesiąt miejscowości, w których stacjonowały oddziały wojsk Armii Czerwonej, tzw. Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Epoka zimnej wojny na szczęście się skończyła i sowieccy żołnierze wyjechali, pozostały po nich puste bazy wojskowe. Większość z nich nie stanowi już terenów wojskowych, a w pozostawionych przez żołnierzy budynkach znajdują się także lokale mieszkalne.

Czy warto rozważyć pomysł poszukiwania mieszkania w budynkach powojskowych?

Decyzja o zakupie mieszkania to kombinacja najważniejszych czynników decydujących o atrakcyjności oferty - lokalizacji, standardu i ceny.

Reklama

Należy mieć świadomość, że lokalizacja opisywanych byłych baz wojskowych to tereny z reguły oddalone od większych ośrodków miejskich, najczęściej zlokalizowane w północnych i zachodnich częściach Polski. Są to także niewielkie miejscowości, których jeszcze do niedawna nie było na większości map. Wyjątkami są większe miasta typu Legnica, Lubin, Kutno, Łowicz, Oława czy Brzeg koło Opola. Najsłynniejszym takim miasteczkiem jest Borne Sulinowo w zachodniopomorskim. Czynnik lokalizacyjny jest więc z jednej strony słabą stroną, ale nie dla wszystkich. Są to z reguły mniejsze miejscowości, bez uciążliwego ruchu samochodowego, otoczone lasami, czy też jeziorami.

Zapewniają więc ciszę i spokój mieszkańcom. Nadają się więc dla osób, które niekoniecznie muszą mieszkać w dużym mieście, dla których wystarczą podstawowe udogodnienia mieszkalne. Zakup takich mieszkań można polecić osobom na emeryturze, ceniącym spokój i życie z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Z drugiej strony w czasach, gdy niemal w każdym polskim mieście przekroczone są normy czystości powietrza, mieszkańcy miejscowości powojskowych na pewno zyskają dostęp do czystszego powietrza.

Standard mieszkań na terenach powojskowych jest także czynnikiem, który nakazuje podejść do całej koncepcji z dużą dozą ostrożności. Są to z reguły małe budynki budowane z cegły, bądź też w technologii wielkopłytowej.

W miejscowościach zachodnich znaleźć można także poniemieckie kamienice zaadoptowane przez wojsko. Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zakup mieszkania w odremontowanym budynku zamieszkałym przez dłuższy czas. Agata Polińska z serwisu Otodom.pl dodaje, że na rynku znaleźć można także oferty inwestorów, którzy przejęli całe budynki od wojska, przeprowadzili niezbędne remonty i oferują mieszkania potencjalnym mieszkańcom (najczęściej w standardzie deweloperskim).

Standard mieszkań powojskowych oferowanych za pośrednictwem serwisu Otodom.pl często nie odbiega od ofert występujących w największych miastach Polski. Z drugiej strony część ofert dotyczy mieszkań nadających się do kapitalnego remontu.

Co sprawia więc, że mimo odległych lokalizacji, nie zawsze dobrego standardu mieszkań, pomysł nabycia lokalu powojskowego może być atrakcyjny?

Oczywiście ceny oferowanych mieszkań. Agata Polińska z serwisu Otodom.pl podkreśla, że na rynku znaleźć można oferty dotyczące zakupu lokalu w standardzie do zamieszkania za kwoty, które mieszkańcy większych miast przeznaczają często na wkład własny do kredytów mieszkaniowych. Przykładowo ceny mieszkań oferowanych w Bornym Sulinowie nieznacznie przekraczają poziom 2 tys. zł/mkw., a w innych miastach (np. w Legnicy) mogą być jeszcze niższe.

Kombinacja wpływu tych trzech kluczowych czynników decydujących o atrakcyjności danego mieszkania jest zawsze subiektywna.

Warto zatem polecić rozważenie zakupu mieszkań w dawnych bazach wojskowych osobom niezależnym od udogodnień wielkomiejskiego życia, osobom poszukującym cichych i spokojnych lokalizacji, czy też ludziom, których po prostu nie stać na inne mieszkania, a mogą pozwolić sobie na podjęcie decyzji o zmianie miejsca zamieszkania.

W tym miejscu warto dodać, że miejscowości powojskowe nie są pustynią infrastrukturalną, a ich mieszkańcy mogą często liczyć na przyjazną politykę władz samorządowych.

Aleksandra Kubicka, serwis Otodom.pl

Jarosław Mikołaj Skoczeń, Grupa Emmerson

Sprawdź: PROGRAM PIT 2016

Dowiedz się więcej na temat: koszary | wojsko | bazy wojskowe | w polsce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »