Reklama

Sposoby na twardą wodę

Twarda woda to problem, z którym boryka się wiele gospodarstw domowych. Zwykle towarzyszy jej szybsze zużywanie sprzętów AGD, kamień osadzający się na armaturze, brzydki osad na naczyniach oraz pogorszony smak herbaty. Na szczęście istnieją proste sposoby na pozbycie się tych problemów.

Jak wykryć twardą wodę?

Reklama

To pierwsze pytanie, na które należy sobie odpowiedzieć. Twarda woda to taka, która zawiera podwyższone stężenie soli różnych metali. Największe znaczenie mają tu związki wapnia oraz magnezu. Ich stężenie możemy sprawdzić samodzielnie. Wystarczy zakupić specjalny miernik bądź test kropelkowy do pomiaru twardości wody. Oba produkty nabędziemy w większych marketach budowlanych. Koszt ich zakupu nie powinien przekroczyć kwoty 50 zł.

Pamiętajmy też, że woda płynąca do kranu z wodociągów musi być odpowiednio przebadana. Lokalna stacja wodociągowa dysponuje wszystkimi podstawowymi pomiarami (w tym wskaźnikiem twardości wody). Zatem możemy się do niej zgłosić i poprosić o udostępnienie aktualnych wyników pomiarów.

Czy miękka woda jest lepsza?

Z pewnością tak. Woda miękka jest pozbawiona kamienia kotłowego, który osadza się na naszych naczyniach, armaturze i w urządzeniach AGD. Brak osadu pozytywnie wpływa na zwiększenie żywotności owych urządzeń. Nie bez znaczenia są też aspekty zdrowotne. Miękka woda korzystnie wpływa na naszą skórę i włosy. Związki wapnia oraz magnezu zmieniają smak cieczy. Dlatego napoje przygotowane z wody miękkiej są znacznie smaczniejsze.

Jaki filtr warto wybrać?

Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem będzie jednopunktowy filtr zmiękczający wodę. Mechanizm składa się z niewielkiego korpusu oraz wymienialnego wkładu. Korpus montuje się na rurze, która doprowadza zimną wodę do kranu. Ciecz przechodzi przez wkład wypełniony granulatem jonowymiennym. Głównym zadaniem wkładu jest absorpcja cząsteczek wapnia oraz magnezu. Mechanizm posiada też specjalny filtr końcowy, który nie dopuszcza do wydostania się cząsteczek na zewnątrz. Dzięki temu z kranu płynie woda miękka. Niestety prosty filtr zmiękczający ma kilka wad. Pierwszą jest możliwość zastosowania jedynie w miejscach o niewielkim przepływie wody. Prosty zmiękczacz jest w stanie "przerobić" ok. 3 litry cieczy na minutę. Będzie dobrym rozwiązaniem do użytku przy kranach łazienkowych, czy droższych urządzeniach AGD. Jednak nie sprawdzi się do zastosowania przy bateriach wannowych i prysznicowych. Kolejną niedogodnością jest konieczność częstej zmiany wkładu jonowymiennego. Częstotliwość wymiany to raz na trzy miesiące lub cztery tysiące litrów. Więcej szczegółowych informacji o takich filtrach znajdziesz w tym artykule.

Prosty filtr nie jest w stanie oczyścić jej z niekorzystnych związków chemicznych. Dlatego wielu inwestorów decyduje się na zakup bardziej zaawansowanych urządzeń. Największą popularnością cieszą się stacjonarne zmiękczacze podszafkowe, które montujemy bezpośrednio pod kranem łazienkowym bądź zlewozmywakiem kuchennym. Lepszej jakości zmiękczacz posiada kilka wymiennych filtrów. Podstawą jest oczywiście filtr z żywicą jonowymienną, która absorbuje cząsteczki magnezu oraz wapnia. Jako dodatek stosuje się też filtr mechaniczny, zatrzymujący zanieczyszczenia stałe. Za filtrem mechanicznym znajduje się także filtr węglowy, oczyszczający wodę z bakterii i niekorzystnych związków chemicznych. Z kranu wypływa miękka woda, która nadaje się wprost do spożycia.

Bardziej wydajny, centralny filtr może zaspokoić zapotrzebowanie kilkuosobowej rodziny. Posiada szereg przydatnych funkcji, takich jak kontrola twardości wody wyjściowej. Filtr z granulatem jonowymiennym skutecznie wyłapuje kationy magnezu i wapnia. Nie musimy wymieniać go na nowy. Jednak co pewien czas konieczna jest regeneracja złoża. W tym celu należy wsypać do zasobnika niejodowaną sól, która wypłucze zalegające kationy. W urządzeniu znajdują się także filtry mechaniczne, węglowe i antybakteryjne, które należy okresowo wymieniać.

Zaawansowane zmiękczacze z reguły wymagają zasilania elektrycznego o natężeniu 12 V. Ich montaż jest szczególnie wskazany w gospodarstwach domowych, które korzystają z własnych zasobów wody. Dodatkowe filtry skutecznie zmiękczają wodę i usuwają niekorzystne związki chemiczne. Jedyną wadą takiego rozwiązania jest wysoka cena zakupu urządzenia. Lepszej jakości, zaawansowany zmiękczacz wody może kosztować powyżej 3 tysięcy złotych.

A może filtr odwróconej osmozy?

Woda wypływająca z kranu może być też uzdatniona przez filtr odwróconej osmozy. Membrana osmotyczna skutecznie usuwa wszystkie mikroelementy, które znajdują się w cieczy. Z kranu wyposażonego w filtr wypływa miękka woda, pozbawiona mikroelementów (podobna do demineralizowanej). Niestety tego typu filtry nadają się jedynie do przyłączy z wodą wodociągową. Membrany osmotyczne nie są w stanie usunąć zanieczyszczeń mikrobiologicznych. Dlatego nie mogą być jedynym źródłem filtracji wody pochodzącej z rzek, jezior czy studni.

Cena nie musi być wysoka

Niektóre zmiękczacze wody są dość drogie i wymagają fachowej instalacji. Nie musimy inwestować w takie systemy jeśli zależy nam jedynie na zmiękczeniu wody pitnej. W tym wypadku łatwiej będzie zaopatrzyć się w dzbanek ze specjalnymi filtrami. W ofertach handlowych znajdziemy wiele typów tych produktów. Dobrej jakości dzbanki z filtrem do twardej wody nabędziemy już od 100 zł. Zasada działania filtra w niczym nie odbiega od tej, stosowanej w zmiękczaczach. W dzbanku znajduje się filtr węglowy, który wyłapuje cząsteczki magnezu i wapnia. Niektóre filtry dodatkowo absorbują chlor, fenole, pestycydy oraz metale ciężkie. Świetnie sprawdzają się do doraźnego użytku przez kilkuosobową rodzinę. Skuteczność dzbanka z filtrem może być dość wysoka, pod warunkiem, że pamiętamy o regularnej wymianie wkładu. Producenci zalecają wymienianie wkładów raz na dwa miesiące.

Dowiedz się więcej na temat: filtry do wody | uzdatnianie | woda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »