Reklama

Warunki mieszkaniowe blisko połowy Polaków nie spełniają europejskich norm

42,1 proc. - dokładnie tylu i tyle z nas według Eurostatu żyje w mieszkaniach, które nie zapewniają wystarczającej liczby pokoi. W Irlandii i Holandii, gdzie odsetek ten jest najniższy, wynik wynosi odpowiednio 3,0 proc. oraz 3,5 proc.

Wyznaczany przez Eurostat wskaźnik wyrażający odsetek ludności żyjącej w przeludnionych gospodarstwach domowych jest jedną z miar ubóstwa stosowaną przez europejski urząd statystyczny. Zgodnie z wykładnią Eurostatu, osoba pozostaje w przeludnionym gospodarstwie domowym, jeśli nie ma ono do dyspozycji co najmniej liczby pokoi równej:

Reklama

- 1 pokój dla gospodarstwa domowego,

- 1 pokój dla pary w gospodarstwie domowym,

- 1 pokój dla każdej osoby w wieku 18 lat i więcej,

- 1 pokój dla dwóch osób samotnych tej samej płci w wieku od 12 do 17 lat,

- 1 pokój dla każdej osoby w wieku od 12 do 17 lat, nieuwzględnionej w poprzedniej kategorii,

- 1 pokój dla dwójki dzieci poniżej 12. roku życia.

W statystykach nie są uwzględniane 1-osobowe gospodarstwa domowe.

Wciąż widoczna linia demarkacyjna

Zgodnie z powyższymi standardami blisko połowa Polaków żyje w warunkach, które nie spełniają europejskich norm. Gorzej od nas wypadają tylko Węgry, Bułgaria i Rumunia. W danych przedstawianych przez Eurostat generalnie widać wyraźny podział między wschodnią i zachodnią częścią starego kontynentu. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy doszukiwać się w zaszłościach historycznych oraz wynikającym z nich zdecydowanie różnym poziomie rozwoju gospodarczego i poziomie życia. Najmniejszy odsetek, poniżej 4 proc. oprócz wspomnianych Irlandii i Holandii występuje jeszcze w Wielkiej Brytanii i Finlandii. Powodów do narzekań nie mają również Belgowie, Hiszpanie, Niemcy czy Francuzi - w ich przypadku statystki są bowiem niższe od 10 proc.

Przykład niejako w opozycji do tej tezy stanowią Włochy. Kraj, który jest czwartą gospodarką Europy i który pierwsze 50 lat po zakończeniu II wojny światowej spędził po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Po mimo tego wartość wskaźnika jest tam zdecydowanie bliższa krajom Europy środkowej i wschodniej, niż tej zachodniej. Taka sytuacja może wynikać z pewnych uwarunkowań kulturowych. Nie jest żadną tajemnicą, że młodzi Włosi, a więc ci, którzy zaczynają karierę zawodową i wchodzą w dorosłe życie często wolą mieszkać z rodzicami, zamiast na swoim. Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom dodaje, że "przyczyn takiego stanu rzeczy można jednak doszukiwać się również w sytuacji gospodarczej we Włoszech. Bezrobocie wśród młodych ludzi sięga w tym kraju poziomów dwucyfrowych, co skutecznie powstrzymuje ich przed wyfrunięciem z rodzinnego gniazda. Podobna sytuacja ma zresztą miejsce chociażby w Grecji".

Jarosław Mikołaj Skoczeń

Chcesz kupić/sprzedać mieszkanie? Przejrzyj oferty w serwisie Nieruchomości INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »