Reklama

Austriacka organizacja zarządzająca prawami autorskimi wygrała z Amazon

Austriacka organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi może żądać od Amazon opłaty licencyjnej za sprzedaż czystych płyt CD i DVD, kart pamięci i odtwarzaczy MP3 - orzekł w czwartek unijny Trybunał Sprawiedliwości.

Amazon, międzynarodowa grupa sprzedająca przez internet m.in. książki i sprzęt elektroniczny, dostarczała od 2003 r. do Austrii m.in. czyste płyty CD i DVD, karty pamięci i odtwarzacze MP3.

Tzw. godziwej rekompensaty za te nośniki zażądała od pięciu spółek należących do Amazon austriacka organizacja o nazwie Austro-Mechana Gesellschaft zur Wahrnehmung mechanisch-musikalischer Urheberrechte. Organizacja ta zarządza w Austrii prawami autorskimi autorów, artystów, wykonawców i producentów.

Tzw. godziwa rekompensata ma wynagradzać twórcy to, że ktoś sporządził kopię jego utworu na użytek prywatny. W Austrii godziwa rekompensata ma formę opłaty licencyjnej za kopię na użytek prywatny i jest pobierana w momencie pierwszej sprzedaży m.in. właśnie czystych płyt CD i DVD, kart pamięci, odtwarzaczy MP3.

Reklama

Gdy spór między austriacką organizacją a spółkami należącymi do Amazon trafił do austriackiego sądu, ten skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE kilka pytań w tej sprawie.

W czwartek Trybunał rozstrzygnął spór na korzyść austriackiej organizacji (sygn. C-521/11). Orzekł, że prawo unijne nie zabrania pobierania opłaty licencyjnej za kopię na użytek prywatny od każdej pierwszej sprzedaży nośników zapisu dźwięku czy obrazu. Uznał, że wystarczy już sam fakt, iż nośniki te pozwalają sporządzać kopie dźwięku czy obrazu na użytek prywatny.

Przeszkodą do pobierania opłaty nie może być też - zdaniem Trybunału - fakt, że Amazon zapłacił już taką samą opłatę w innym państwie unijnym. Amazon bronił się tym, że zapłacił ją już w Niemczech, skąd część płyt, kart pamięci i odtwarzaczy była następnie przewożona do Austrii, i że nie może tej opłaty odzyskać. Trybunał nie uznał tego zarzutu za zasadny. - Osoba, która uiściła wcześniej tę opłatę w niewłaściwym terytorialnie państwie członkowskim, może żądać od tego państwa członkowskiego jej zwrotu na podstawie przepisów prawa krajowego - stwierdził.

Zdaniem Trybunału, przeszkodą do pobierania opłaty nie może być również to, że jej połowa nie trafia bezpośrednio do twórców, tylko do austriackich instytucji społecznych i kulturalnych utworzonych w celu wspierania interesów twórców.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »