Reklama

Co ma fiskus do domowej piwniczki z winem?

Byliśmy w tym roku w Burgundii, w każdej winnicy kupiliśmy butelkę wina do naszej domowej piwniczki. Wino nie ma przeznaczenia handlowego, wypijemy je jesienią i zimą do obiadu wspominając gorące lato we Francji. Czy nie ma problemów podatkowych z takim importem wina?

Co nam grozi w związku z kompletowaniem piwniczki win lub zakupem za granicą przedmiotów o charakterze artystycznym. Co ryzykujemy sprzedając waluty w kantorze albo w związku z genialnym pomysłem oszczędzania za granicą, skoro Amber Gold leży...

Reklama

Podatnik na wakacjach jest całkiem prywatnie, zachowuje się zupełnie inaczej, niż w swoim naturalnym środowisku. Wydaje więcej na przyjemności i niepotrzebne pamiątki z podróży. Po kilku dniach wypoczynku w umysłach wczasowiczów rodzą się nowe pomysły, czasem zwyczajne, a czasem zupełnie nieszablonowe.

Czy wczasowicze zdają sobie sprawę z tego, że po powrocie do domu przyjdzie stawić czoła urzędowym wymogom? Niektórzy zostaną zatrzymani na lotnisku z rzadkim okazem koralowca, inni wpadną podczas kontroli drogowej z workiem holenderskich specyfików pod przednią szybą samochodu. Jeszcze inni oczekiwać będą konsekwencji swoich wakacji przez 9 miesięcy. Niektórzy będą musieli zmierzyć się z organami podatkowymi i finansowymi...

Odpowiedź Artura M. Brzezińskiego, doradcy podatkowego: Zakładam, że wino to nie zostało nabyte drogą wysyłkową, ale po prostu przywieźliście je państwo do domu np. samochodem, z innego kraju Unii Europejskiej (z Francji). Zgodnie z ustawą o podatku akcyzowym zwalnia się od akcyzy nabycie wewnątrzwspólnotowe wyrobów z akcyzą zapłaconą na terytorium państwa członkowskiego, dokonywane przez osobę fizyczną, gdy wyroby te są przemieszczane przez tę osobę osobiście, na jej własny użytek i jeżeli wyroby te nie są przeznaczone na cele handlowe. Jednak na przeznaczenie handlowe wskazuje w szczególności nabycie wewnątrzwspólnotowe wyrobów akcyzowych w ilościach przekraczających w przypadku wina - 90 litrów (a wina musującego - 60 litrów).

Jeżeli zatem odwiedzili państwo zbyt wiele winnic i w związku z tym przywieźliście do domu więcej wina, teoretycznie może być z tym kłopot. Po przekroczeniu limitu 90 litrów wina należy wykazać organowi podatkowemu, że wino przeznaczone jest na własny użytek, do domowej piwniczki. Jeżeli nie prowadzicie państwo działalności handlowej, nie będzie zapewne z tym problemu.

Nie bez znaczenia jest fakt, że po drodze z Francji nie napotkacie państwo zapewne kontroli celnej, więc nikt nie będzie wiedzieć, czy limit przekroczono, czy też nie. Gdyby jednak przesłano podobną ilość alkoholu pocztą czy kurierem (by uniknąć problemów w transporcie na wakacjach), prawdopodobnie pocztowy urząd celny przyjrzałby się tego rodzaju przesyłce i wyjaśnienia byłyby konieczne.

Dowiedz się więcej na temat: import | Francja | alkohol | tym | wakacje | fiskus | piwnica | wino | akcyza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »