Reklama

Fiskus ma tajną broń na nasze luksusy

Urzędy skarbowe otrzymały od ministra finansów wytyczne, w jaki sposób mają śledzić podatników, co do których istnieje przypuszczenie, że swoje luksusowe dobra uzyskują w sposób niezgodny z prawem.

Reklama

Możliwe, że tajna instrukcja nie jest niezgodna z prawem, ale w opinii Pracodawców RP może mocno zachwiać zaufaniem obywateli wobec państwa.

Podatnicy czują się traktowani przez własne państwo jak potencjalni przestępcy. A przynajmniej każdy, kto w nieodległej przeszłości wydał sporą sumę na luksusowe towary, takie jak dom, jacht, itd. Według tych wytycznych, urzędnicy będą sprawdzać m.in. akty notarialne, które przekazywane są do urzędów, deklaracje PCC dotyczące pożyczek. Tego typu kontrola ma na celu namierzenie tych podatników, którzy żyjąc ponad stan ukrywają prawdziwe dochody.

Zainteresowani nie wiedzą jednak, jak w rzeczywistości przebiega taka kontrola. Sam dokument, który mówi o tym w jaki sposób mają być kontrolowani podatnicy jest dla nich tajny - to regulacje wewnętrzne jedynie dla urzędników. Sprzyja to budowaniu niepokoju wśród osób, które decydują się na zakup przykładowo domu.

- Pracodawcy RP popierają dążenie do zmniejszenia szarej strefy. Z drugiej jednak strony działanie fiskusa powinno być jak najbardziej jawne tak, aby mogło budzić zaufanie. Ministerstwo nie powinno wpierać tego typu działań - wręcz przeciwnie, powinno odchodzić od promowania urzędniczej bezwzględności - mówi Emilia Podębska, ekspert Pracodawców RP.

Pracodawcy PR

Dowiedz się więcej na temat: luksusy | jaki | fiskus | urzędy skarbowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »