Reklama

Irlandzki podatek katastralny u nas - ile byśmy płacili?

Od dłuższego czasu w Polsce słychać głosy o chęci bądź konieczności wprowadzenia podatku katastralnego. Obawy z tym związane są o tyle słuszne, że z jednej strony byłoby to kolejne obciążenie dla obywateli, dla których nieruchomości zwykle stanowią najcenniejsze z posiadanych dóbr, a z drugiej mogłoby jeszcze bardziej pogrążyć dotknięty kryzysem rynek nieruchomości. Wielu właścicieli, którzy nie byliby w stanie płacić wysokiej daniny, mogłoby wystawić swoje nieruchomości na sprzedaż, zwiększając i tak już dużą nadpodaż ofert.

Tymczasem podatek katastralny, czyli podatek od rynkowej wartości posiadanej nieruchomości, właśnie wprowadza Irlandia. Jak ogłosił minister finansów "zielonej wyspy" Michael Noonan, będzie on obowiązywał od lipca 2013 roku.

Reklama

Jak przyjęto w założeniach budżetowych, nieruchomości o wartości rynkowej do 1 mln euro będą opodatkowane stawką 0,18 proc., a droższe, wycenione na ponad 1 mln, stawką 0,25 proc. Czasowo zwolnieni z podatku będą nabywcy nowo wybudowanych mieszkań i domów, mieszkańcy nieruchomości niewykończonych oraz ci, którzy dokonają zakupu nieruchomości w 2013 roku. Od 2017 roku jednak i oni podlegać będą opodatkowaniu.

Po upływie półtora roku od wprowadzenia podatku drobne zmiany w stawką będą mogły wprowadzać władze lokalne (+/- 15 proc.). Począwszy od 2015 r.

A gdyby taki podatek został wprowadzony w Polsce? Ile musielibyśmy płacić państwu za posiadane nieruchomości?

Przyjmując podobne progi i takie same stawki, jakie będą obowiązywać w Irlandii, tj. 0,18 proc. rocznego podatku od nieruchomości wartych do 4 mln złotych i 0,25 proc. od nieruchomości droższych, koszty miesięczne byłyby stosunkowo niewielkie. Jak wynika z analizy portalu domy.pl właściciel sporego, 3-pokojowego mieszkania w Łodzi, wartego ok. 200 000 zł, czy wycenianej podobnie, małej kawalerki w Warszawie, musiałby uiszczać rocznie ok. 380 zł podatku, tj. niespełna 32 zł miesięcznie. Dwa razy większe kwoty, ok. 65 zł miesięcznie, musiałby odprowadzać do Urzędu Skarbowego posiadacz dużego, wartego ok. 400 000 zł M4 w Rzeszowie, a 100 zł miesięcznie, czyli 1200 zł rocznie, właściciel średniej wielkości domu w okolicach Warszawy - napisał portal nieruchomości domy.pl.

Dużo więcej oddawaliby najzamożniejsi obywatele - właściciele ekskluzywnych apartamentów, okazałych willi i pałaców. Roczny przekaz do "fiskusa" np. za piękną, wartą 6 mln zł rezydencję w Konstancinie-Jeziornej opiewałby na bagatela 15 000 zł.

Chcesz kupić/sprzedać mieszkanie? Przejrzyj oferty w serwisie Nieruchomości INTERIA.PL

Powyższe kwoty ewentualnych podatków pobieranych od przeciętnego Kowalskiego nie przerażają. Ale fakt, że miałyby uszczuplać nasze budżety budzi już niepokój i zrozumiały sprzeciw. W Irlandii klamka już zapadła. Według zapewnień przedstawicieli polskich władz możemy spać spokojnie - wprowadzenia podatku katastralnego na razie nie ma w planach. I oby nic się w tym względzie nie zmieniło.

ZOBACZ AUTORSKĄ GALERIĘ ANDRZEJA MLECZKI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »