Reklama

Kryptowaluty. Zwolnienie z podatku nie dla wszystkich

Rynek kryptowalut wciąż wymaga systemowych regulacji - takie opinie przeważają i odnoszą się szczególnie do kwestii opodatkowania transakcji na tych instrumentach.

Umowy sprzedaży lub zamiany waluty wirtualnej przez prawie rok nie będą obłożone podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC). Zakładające zaniechanie poboru podatku rozporządzenie resortu finansów weszło w życie 13 lipca br. Eksperci wskazują, że to krok w stronę normalizacji sytuacji prawno-podatkowej rynku kryptowalut. Wątpliwości budzi jednak zakres czasowy nowego zwolnienia.

Reklama

- Podatek PCC wynosi 1 proc., a specyfika rynku kryptowalut sprawia, że część osób i podmiotów prowadzących obrót wirtualnymi walutami zawiera bardzo liczne umowy. Niezmiennie problemem jest też brak jasnych i przejrzystych regulacji prawno-podatkowych dla rynku kryptowalut. Osoby i firmy zajmujące się obrotem cyfrowymi walutami są więc narażone na różne ryzyka. Jednym z nich jest właśnie sprawa opodatkowania podatkiem PCC - tłumaczy radca prawny i partner zarządzający w Kancelarii Legaltec Hupajło & Partnerzy, Kamil Hupajło.

Eksperci zwracają uwagę, że w niektórych przypadkach zobowiązania podatkowe z tytułu PCC są nieproporcjonalnie wysokie i mogą nawet przekraczać rynkową wartość posiadanych kryptowalut.

Jak wynika z rozporządzenia z 11 lipca 2018 r., podatek PCC nie będzie pobierany przez niemal rok. Zaniechanie ma jednak charakter tylko tymczasowy. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów, wciąż trwają prace nad rozwiązaniami systemowymi, które unormują cały rynek kryptowalut również w kontekście podatkowym.

- Szef resortu finansów ma oczywiście prawo do zastosowania tzw. abolicji podatkowej poprzez wydanie odpowiedniego rozporządzenia. Tak jest w tym przypadku, ale zaniechanie poboru podatku ograniczono tylko do okresu od 13 lipca br. do połowy przyszłego roku. Oznacza to po prostu, że zwolnienie nie obejmuje umów sprzedaży/zamiany kryptowalut, które zostały zawarte wcześniej. Tak zachowawcze podejście resortu finansów może dziwić, ponieważ w przypadku podobnych rozporządzeń ws. zaniechania poboru podatków resort stosuje często znacznie szersze ramy czasowe, odnoszące się również do wielu miesięcy przed dniem wejścia w życie danego rozporządzenia - komentuje prokurent Kancelarii Legaltec Hupajło & Partnerzy, Maciej Grzegorczyk.

Jak podkreśla ekspert, nowe rozporządzenie jest krokiem w stronę normalizacji sytuacji prawno-podatkowej rynku kryptowalut, ale zarazem stawia w niekorzystnej pozycji podatników, którzy zawierali umowy sprzedaży i wymiany kryptowalut przed wejściem w życie nowego rozporządzenia.(js)

Dowiedz się więcej na temat: podatki | bitcoin | kryptowaluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »