Reklama

Premier: Znikną kłopoty z kwotą wolną przy Polskim Ładzie

Problemy z kwotą wolną od podatku, które przy okazji wdrażania Polskiego Ładu zgłaszali nauczyciele, wkrótce znikną - zapowiada w rozmowie z Interią premier Mateusz Morawiecki. - To jest potknięcie, które nie powinno mieć miejsca. Za niepotrzebny stres i nerwy przepraszam wszystkich, których ten błąd dotknął. Natychmiast wydałem polecenie, by go naprawić i za kilka dni od dzisiaj nie powinno być po nim śladu - mówi premier.

- Wynagrodzenia płacone z góry i naliczane w niektórych samorządach i przez niektóre jednostki budżetowe, sprawiły, że niektórzy sądzili, że nie zyskają na kwocie wolnej 30 tys zł. Ale tak się nie stanie. Wszyscy przekonają się o tym już w najbliższych dniach. To jest potknięcie, które nie powinno mieć miejsca. Za niepotrzebny stres i nerwy przepraszam wszystkich, których ten błąd dotknął - mówi Morawiecki.

- Natychmiast wydałem polecenie, by go naprawić i za kilka dni od dzisiaj nie powinno być po nim śladu. Przy tak wielkiej reformie, największej reformie systemu podatkowego od ponad 25 lat, mogą się zdarzać takie sytuacje. Najważniejsza jest jednak prawda, a prawda mówi tyle: 18 mln Polaków zyska, a dla około 90 proc. osób reforma jest korzystna lub neutralna. Jest zaledwie kilka procent Polaków, którzy zarabiają zdecydowanie więcej niż dwie średnie krajowe i oni będą musieli dołożyć do wspólnego budżetu - czasami to będą niewielkie kwoty, ale mimo to bardzo im się ta zmiana nie podoba. I to oni dziś są szczególnie głośni - ocenia premier.

Reklama

Na uwagę, że rząd przekonywał, iż większość Polaków zyska na Polskim Ładzie, a minęło ledwie parę dni jego obowiązywania i słyszymy ciągle ile poszczególne osoby straciły i jak wielki jest chaos we wdrażaniu zmian podatkowych, premier odpowiada:

-  Od 30 lat wszyscy krzyczeli "niesprawiedliwy system podatkowy, bogaci mają de facto niższą stawkę, biedniejsi wyższą". Wszyscy apelowali o redukcję klina podatkowego, no to redukujemy ten klin. Platforma w ciągu swoich ośmiu lat rządów podniosła kwotę wolną o dwa złote z 3089 na 3091 zł. O całe dwa złote! My podnieśliśmy ją do 30 tys. zł. U nich pracownik mógł zarobić bez podatku ok. 250 zł, a po naszej zmianie 2,5 tys. zł. Ogromna większość osób albo zyska, albo utrzyma pensje na tym samym poziomie. Natomiast ci, którzy zarabiają po 15, 25 i 35 tys. zł albo więcej miesięcznie będą musieli trochę dołożyć do wspólnego budżetu. Czy to nie jest sprawiedliwe?

Pytany czy miał gorącą linię z Ministerstwem Finansów po tym jak okazało się, że nauczyciele dostali mniejsze wypłaty premier mówi:

- Poprosiłem o pilne działania i korektę tych procedur, które mogły spowodować błędne naliczenie wynagrodzenia netto. Będzie działać specjalne rozporządzenie ministra finansów, w przyszłym tygodniu problem zniknie.

- Podkreślam, że ci, którzy zarabiają, do 6 tys. zł będą głównymi beneficjentami Polskiego Ładu. A co do zasady osoby, które zarabiają na umowie o pracę do 12 800 zł miesięcznie nic nie stracą.

Na uwagę, że zyski mogą jednak zostać zjedzone przez inflację premier odpowiada:

- Czyli powinniśmy zrezygnować z podwyżek pensji dla Polaków w Polskim Ładzie, bo jest inflacja? Przecież teraz one są jeszcze bardziej potrzebne. Dzięki bardziej sprawiedliwym podatkom, do portfeli Polaków trafi około 17 miliardów złotych. To efekt wysokiej kwoty wolnej od podatku - 30 tysięcy złotych. To efekt podniesienia drugiego progu pierwszy raz od kilkunastu lat. To środki finansowe też będą łagodzić, amortyzować wzrost cen.

- Równolegle do zmiany zasady płacenia składki na służbę zdrowia wprowadziliśmy bardzo wysoką kwotę wolną od podatku i wyższy drugi próg podatkowy - co powoduje, że na reformie zyskuje większość społeczeństwa. Na reformę trzeba patrzeć całościowo, a nie wyrywkowo. Jeśli w kieszeniach Polaków zostanie dodatkowo około 17 mld zł to, o jakim dodatkowym obciążeniu mówimy? To po prostu niższe podatki. Mogą kłamać niektórzy komentatorzy, ale liczby nie kłamią - podkreśla Morawiecki.

Organizacje przedsiębiorców apelowały do rządu o przesunięcie wdrożenia Polskiego Ładu lub rozłożenie go w czasie.

- Polacy od 30 lat czekają na bardziej sprawiedliwy system podatkowy. My nie odkładamy spraw na później, jak nasi poprzednicy. Na świętego nigdy. Jeszcze trudniej wdrażałoby się Polski Ład gdyby był rozłożony na kilka lat. 500+ też było krytykowane, a po 3 miesiącach wszyscy uznali, że to program korzystny. Tak będzie i tutaj. Natomiast aktualna sytuacja gospodarcza pokazuje, że właśnie teraz ta obniżka podatków jest potrzebna - podkreśla premier

Pytany czy nie obawia się, że pojawią się także głosy emerytów, którzy długą pracą wypracowali sobie wyższą emeryturę, a teraz państwo zabierze im część świadczenia premier z kolei odpowiada:

- Niemal wszyscy emeryci zyskają na Polskim Ładzie, bo zdecydowaliśmy, że specjalna ulga obejmie emerytów uzyskujących świadczenie do wysokości podobnej jak na etacie, powyżej 10  tysięcy złotych. Oni nie zapłacą ani złotówki więcej. Takich emerytów, którzy mają emerytury wyższe niż ta kwota jest bardzo mało. Poza tym, proszę pamiętać, że wszyscy emeryci otrzymują 13-tą emeryturę. Czy były jakiekolwiek rozwiązania tego typu w czasach Platformy i PSL? Jedyne, które pamiętam to podniesienie wieku emerytalnego.

Pełny wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »