Jacek Karnowski wprost o gospodarce. "Do Polaków ciągle to nie dociera"

Polski nie stać na ucieczkę migrantów. "Myśmy też zrywali szparagi"
Polski nie stać na ucieczkę migrantów. "Myśmy też zrywali szparagi"Jacek SlomionReporter
  • Jestem spokojny o dalszy rozwój Polski - mówi Jacek Karnowski, wskazując na rozpędzenie w realizacji funduszy unijnych.
  • Jeżeli gospodarka ma dobrze działać, to musi być tańszy prąd i bardziej stabilny sposób jego produkcji - ocenia. Jak wskazuje - teraz nowy minister energii ma za zadanie "poukładać" całą energetykę.
  • Kwota, która ze wstępnych podziałów ma przypaść Polsce - 123 mld euro, wydaje się znacząca.  Musimy jednak pamiętać, że dużą częścią środków nie będziemy mogli swobodnie dysponować ze względu na wprowadzenie znaczących rezerw kryzysowych - tłumaczy wiceminister funduszy.
  • To normalna sprawa, że państwo, które się dobrze rozwija, potrzebuje coraz więcej rąk do pracy. A my jesteśmy już 20. gospodarką świata, co do Polaków ciągle chyba jeszcze nie dociera - zauważa Jacek Karnowski.
  • - Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której migranci uciekają z Polski - ocenia rozmówca Interii Biznes.
  • Wiceminister "jako człowiek Kościoła" ostro skrytykował biskupa Wiesława Meringa, który przyznał, że "jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem". - To nie ma nic wspólnego z tym, co mówił kardynał Stefan Wyszyński - ocenił Karnowski. 

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

"Szczerze o pieniądzach": Z nauki do biznesuErnest BodziuchSzczerze o pieniądzach
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?