Mjanma: Junta ogłosiła wybory powszechne. Ale opozycję od nich odsunięto
Junta wojskowa sprawująca władzę w Mjanmie (Birmie) ogłosiła w poniedziałek, że wybory parlamentarne będą odbywały się od 28 grudnia 2025 r. Proces ten, zapowiedziany jako wielofazowy, wywołuje krytykę międzynarodowych obserwatorów. Grupy opozycyjne deklarują, że zbojkotują głosowanie.
"Pierwsza faza wielopartyjnych, demokratycznych wyborów powszechnych do (obu izb) parlamentu rozpocznie się w niedzielę, 28 grudnia 2025 r." - przekazała komisja wyborcza. "Daty kolejnych etapów zostaną podane później" - dodano.
Pod koniec lipca junta, która przejęła władzę w wyniku puczu w lutym 2021 r., gdy obaliła demokratycznie wybrany rząd Aung San Suu Kyi i pogrążyła kraj w wojnie domowej, poinformowała o zniesieniu stanu wyjątkowego, trwającego przez cztery i pół roku. Ta decyzja oraz powołanie jedenastoosobowej komisji wyborczej otworzyły drogę do organizacji głosowania.
Państwowe media podały, że zarejestrowano 55 partii, z czego dziewięć zamierza startować w wyborach w skali całego kraju. Jednak grupy opozycyjne wobec junty zostały odsunięte od udziału lub odmówiły startu - zwróciła uwagę agencja Reutera.
Krytycy junty wypowiadają się sceptycznie na temat wiarygodności zapowiadanego procesu wyborczego. Opozycja wielokrotnie zwracała uwagę, że wybory nie będą ani wolne, ani uczciwe. Zachodni obserwatorzy i politycy określają je jako próbę umocnienia władzy wojskowych.
Ostatnie demokratyczne wybory odbyły się w listopadzie 2020 r.; Narodowa Liga na rzecz Demokracji zdobyła wówczas 82 proc. miejsc w parlamencie. Wojsko uzasadniało decyzję o puczu zarzutami dotyczącymi fałszerstw wyborczych, lecz te zarzuty nie zostały potwierdzone przez niezależnych obserwatorów.
Junta od czasu przejęcia władzy krwawo tłumi wszelki opór, przeprowadzając m.in. ataki z powietrza na miejscowości. Dotychczas zginęło w nich co najmniej 6,2 tys. osób, głównie cywilów.