Reklama

12 tys. Ukraińców dostało zezwolenie na pobyt czasowy w Polsce. To o 40 proc. więcej niż rok wcześniej

W maju br. o prawie 40 proc. wzrosła liczba zezwoleń na pobyt czasowy, wydanych Ukraińcom, w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Jak wynika z danych UdSC, jeszcze większe wzrosty dotyczą zgód na pobyt rezydenta długoterminowego WE/UE i zezwoleń na pobyt stały. Tu różnice wyniosły odpowiednio ponad 90 proc. i blisko 55 proc. Najwięcej pozytywnych decyzji w ww. sprawach podjął wojewoda mazowiecki.

Z danych przekazanych przez Urząd do Spraw Cudzoziemców wynika, że w maju br. zezwolenie na pobyt czasowy uzyskało 12 100 obywateli Ukrainy. To o 3 454 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy takich przypadków było 8 646.

- Statystyki te odzwierciedlają długoterminowe trendy, a nie tylko chwilowe zawirowanie spowodowane pandemią. Po prostu polskie społeczeństwo bardzo się starzeje. Mamy niskie bezrobocie, ale też duży udział osób biernych zawodowo. Natomiast przeszło rok temu, zarówno przedsiębiorcy, jak i Ukraińcy, czuli się niepewnie. Ponadto wydłużono możliwość pracy w Polsce bez konieczności załatwiania kolejnych formalności - komentuje Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

Reklama

Jak zaznacza Tomasz Cytrynowicz, dyrektor Biura Szefa UdSC, liczba zezwoleń na pobyt wzrasta systematycznie od 2015 r. Dominują te związane z pracą. Podaż i popyt na nią nie słabną. Obywatele Ukrainy korzystają również z uproszczonego dostępu do naszego rynku pracy. Według Jeremiego Mordasewicza, Ukraińcy przyjeżdżający do naszego kraju są bardzo elastyczni. Wykonują obowiązki zawodowe w danej miejscowości, a później - w innej. Ponadto często wybierają zajęcia poniżej swoich kwalifikacji. I zajmują stanowiska, które nie cieszą się zainteresowaniem wśród Polaków.

- Wielu Ukraińców przed epidemią przyjeżdżało tylko na kilka miesięcy, a następnie wracało do domu, żeby wyrobić kolejną wizę lub zaczekać na odnowienie ruchu bezwizowego. Ograniczenia w przekraczaniu granic spowodowały, że wielu z nich zdecydowało się na legalizację pobytu w Polsce bez wyjazdu na Ukrainę. Robili to poprzez złożenie wniosku o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy - podkreśla Michał Wysłocki, ekspert BCC oraz dyrektor Działu Prawa Imigracyjnego w Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

W maju br. najwięcej zezwoleń na pobyt czasowy dla Ukraińców wydał wojewoda mazowiecki - 1 975. Dalej widzimy przedstawicieli administracji z woj.  dolnośląskiego - 1 475 , wielkopolskiego - 1 440, małopolskiego - 1 391 i śląskiego - 975. Natomiast na drugim końcu zestawienia znajdują się woj. świętokrzyskie -121, podlaskie -156, opolskie - 244, warmińsko-mazurskie - 247 i podkarpackie - 320.

- Od kilku lat ranking ilości wydawanych zezwoleń na pobyt czasowy w Polsce wygląda podobnie. Na czele są te województwa, w których cudzoziemcom najłatwiej o pracę, a tym samym - o podstawę legalizacji pobytu. Zdarza się, że w niektórych częściach Polski udaje się uzyskiwać zezwolenia na pobyt czasowy szybciej niż w innych. Cudzoziemcy zatem są gotowi nawet zmienić miejsce zamieszkania, żeby wniosek złożyć do wojewody działającego sprawniej - dodaje ekspert BCC.

Natomiast 487 zezwoleń na pobyt czasowy dla obywateli Ukrainy wydał Szef Urzędu ds. Cudzoziemców. On jest instancją odwoławczą od decyzji wojewodów, o czym informuje Tomasz Cytrynowicz. W przypadku, gdy istnieją wszystkie przesłanki może on udzielić takiego zezwolenia. A im więcej odwołań, tym więcej decyzji.

- W wielu przypadkach udałoby się uniknąć angażowania organu odwoławczego. Bardzo często negatywne decyzje w I instancji wynikają z faktu nieuzupełnienia lub nieprawidłowego złożenia dokumentacji. Dopiero po negatywnej decyzji cudzoziemiec uzupełnia, w toku postępowania odwoławczego, materiał dowodowy. Dzięki temu Szef UdSC może finalnie udzielić zezwolenia. Widać też, że urzędy wojewódzkie coraz lepiej informują o tym, jakie dokumenty i w jakiej formie muszą być złożone - mówi Michał Wysłocki.

Rok do roku widoczne są też wzrosty w przypadku liczby zezwoleń na pobyt rezydenta długoterminowego WE/UE (maj 2021 rok - 253, maj 2020 rok - 133). Ostatnio najwięcej decyzji w tej kwestii wydał wojewoda mazowiecki - 76. Dalej w zestawieniu są jego odpowiednicy z woj. małopolskiego - 66, dolnośląskiego - 31, łódzkiego oraz wielkopolskiego - po 15. Natomiast Szef UdSC wydał jedno takie zezwolenie.

- Z roku na rok przybywa cudzoziemców, którzy spełniają przesłanki udzielenia im zezwoleń pobytowych wydawanych na czas nieoznaczony, czyli na pobyt stały lub rezydenta długoterminowego UE. By się o nie ubiegać, należy przebywać nieprzerwanie na terytorium RP przez określony czas liczony w latach. Przesłanką dodatkową może być też małżeństwo z obywatelem RP - opisuje ekspert z BCC.

Wzrosła również liczba wydanych zezwoleń na pobyt stały. W maju tego roku było ich 498, a w analogicznym okresie 2020 roku - 322. I w tym przypadku najwięcej zezwoleń wydał wojewoda mazowiecki - 123. Kolejne miejsca należą do jego odpowiedników z woj. małopolskiego - 72, lubelskiego - 48, łódzkiego - 44 i zachodniopomorskiego - 36. Z kolei Szef UdSC wydał 2 takie zgody.

- Mazowsze i Małopolska mają potencjał gospodarczy, dlatego przyciągają obcokrajowców. Ukraińcy wybierają tereny położone blisko granicy, a także te, na których już mieszkają ich rodacy. W tym zestawieniu pojawia się też województwo zachodniopomorskie, co może mieć związek z jego profilem. Tam jest sporo gospodarstw rolnych, a ponadto łatwiej z tego obszaru poszukiwać pracy w Niemczech. Polacy wyjeżdżają, a na ich miejsce przybywają pracownicy z Ukrainy - podsumowuje doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »