Reklama

Irlandia - koniec raju dla imigrantów?

W latach poprzedzających kryzys Irlandia była "mekką" imigrantów poszukujących pracy, także tych z Polski. Gdy jednak tamtejszy rynek zatrudnienia zaczął borykać się z coraz większą ilością problemów, na opuszczenie wyspy zdecydowały się dziesiątki tysięcy osób - zarówno należących do mniejszości narodowych, jak i Irlandczyków. Większość Polaków zdecydowała się dać "Zielonej Wyspie" jeszcze jedną szansę i przeczekać na niej ten trudny okres.

Niegdyś raj dla imigrantów, a teraz?

Reklama

Okres świetności irlandzkiej gospodarki przypada na lata 1996-2000. Wielki napływ imigrantów do Irlandii rozpoczął się jednak dopiero w 2004 roku, kiedy do Unii Europejskiej przystąpiła kolejna grupa nowych państw, między innymi Polska. Tylko Irlandia, Wielka Brytania i Szwecja nie wprowadziły wtedy okresów przejściowych i całkowicie otwarły swoje rynki zatrudnienia na obywateli nowych krajów członkowskich.

Napływały tłumy

W latach 2004-2007 wielkość ludności napływowej w wieku 15 lat i więcej zwiększyła się w Irlandii o 85 proc. W pierwszej połowie 2007 roku imigranci stanowili już 15 proc. siły roboczej tego kraju (ponad 316 tys. z 2,1 mln wszystkich zatrudnionych). Niemal połowa z nich (153 tys.) pochodziła właśnie z krajów nowo przyjętych do UE.

Kiedy niecały rok później kryzys ekonomiczny uderzył w Irlandię, grupa nowo przybyłych pracowników była stosunkowo najbardziej narażona na negatywne skutki zawirowań na tamtejszym rynku zatrudnienia. Badania dowiodły, iż prawdopodobieństwo znalezienia pracy było wtedy niższe dla obywateli nowych krajów członkowskich UE niż dla pozostałych imigrantów czy Irlandczyków. Ponadto duża część pracowników UE-12 wykonywała zajęcia poniżej swoich kwalifikacji i otrzymywała za nie wynagrodzenie mniejsze w porównaniu z pozostałymi imigrantami i Irlandczykami. Zadowolenie z pracy na irlandzkim rynku zatrudnienia było w tej grupie najniższe. Nie pomagał również fakt, iż w latach 2008-2011 zatrudnienie ogółu ludności napływowej spadło o 40 proc., podczas gdy wśród rdzennych mieszkańców wyspy obniżyło się o 10 proc. Wyraźnie widoczna była różnica w wartości wskaźników bezrobocia dla imigrantów i dla Irlandczyków, z korzyścią dla tych drugich. Dla porównania, w latach 2004-2008 wielkość różnicy wahała się na stosunkowo niskim poziomie 1-3 proc., natomiast w drugiej połowie 2009 roku wyniosła już 5 proc.

W latach 2010-2011 wskaźnik zatrudnienia zmalał zarówno wśród Irlandczyków (z 60,1 proc. do 58,9 proc.), jak i imigrantów (z 61 proc. do 59 proc.). Stopa bezrobocia urosła bardziej dla ludności napływowej (z 16,1 proc. do 18,2 proc.) niż dla rdzennych mieszkańców wyspy (z 12,7 proc. do 13,8 proc.). Zaobserwowano niewielkie wahania współczynnika aktywności zawodowej obydwóch grup pracowników.

Niektórzy analitycy rynku pracy nie zgadzają się z poglądem o dyskryminacji w kwestii różnicy we wskaźnikach bezrobocia Irlandczyków i ludności napływowej. Powód, dla którego miał on wyższą wartość dla imigrantów (a szczególnie dla obywateli UE-12) był związany z młodym wiekiem tych relatywnie nowych pracowników na rynku zatrudnienia. Kryzys ekonomiczny uderzył silnie w pracujących młodych ludzi, a to właśnie oni stanowili większość ludności przybyłej do Irlandii w celach zarobkowych w omawianym okresie. Warto w tym miejscu dodać, że w 2011 roku stopa bezrobocia osób w wieku od 15 do 24 lat była wyższa dla Irlandczyków w porównaniu z imigrantami.

Oblicz swoją płacę netto. Sprawdź, ile trafia do ZUS, NFZ i US

Następstwem ciężkiej sytuacji na irlandzkim rynku pracy było zwiększenie liczby powrotów obcokrajowców do swoich państw lub ich reemigracja. Już w latach 2008-2009 populacja imigrantów na "Zielonej Wyspie" zmniejszyła się o 60 tys. Z Irlandii rezygnowali jednak nie tylko oni. Na wyjazd coraz częściej decydowali się również Irlandczycy. W okresie od kwietnia 2011 roku do kwietnia 2012 roku z kraju wyemigrowało w sumie 87,1 tys. osób, z których 53 proc. (46,5 tys.) stanowili rdzenni mieszkańcy wyspy. Najbardziej popularnymi kierunkami migracji Irlandczyków jest Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia, Kanada i Stany Zjednoczone.

Polacy w Irlandii

W 2011 roku Polacy stali się najliczniejszą mniejszością narodową w Irlandii. Do tamtej pory pierwsze miejsce pod tym względem tradycyjnie należało do Brytyjczyków. Według Centralnego Biura Statystycznego w 2011 roku na "Zielonej Wyspie" mieszkało niemal 122,6 tys. Polaków, czyli o ponad 10 tys. więcej niż emigrantów z Wielkiej Brytanii. Ambasada RP w Dublinie szacuje jednak, że liczba naszych rodaków mieszkających w Irlandii sięga 150 tys.

Polacy stanowili 26 proc. wszystkich pracowników narodowości innej niż irlandzka. Pracowali w każdym z głównych obszarów zatrudnienia. Dominowali w trzech z czterech najbardziej popularnych wśród mniejszości narodowych sektorach: handlu hurtowym i detalicznym, produkcji oraz działalności związanej z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi. Jedynie w przypadku obszaru opieki zdrowotnej i pomocy społecznej Polacy uplasowali się na 4. miejscu za Brytyjczykami, Hindusami i Filipińczykami.

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w serwisie Praca INTERIA.PL

Wysokie bezrobocie na poziomie 21 proc., zatrudnienie poniżej kwalifikacji, niskie zadowolenie z pracy, mniejsze prawdopodobieństwo jej znalezienia czy gorsze wynagrodzenia w porównaniu z innymi mniejszościami to tylko nieliczne z powodów, dla których część Polaków zdecydowało się na opuszczenie wyspy. Niektórzy powrócili do Polski, choć teza o masowych powrotach okazała się mitem. Część wyemigrowała do innych krajów. Większość postanowiła jednak przeczekać recesję i skorzystać z pomocy socjalnej oraz programów przekwalifikowania.

Liczba polskich imigrantów, którzy przyjechali do Irlandii w celach zarobkowych w 2011 roku, była o wiele niższa w porównaniu z wcześniejszymi latami. Wskazuje na to stosunkowo niewielka ilość wydanych Numerów Ubezpieczenia Społecznego (PPS). Otrzymało je 8 087 Polaków. W 2006 roku, czyli w okresie największej fali migracji naszych rodaków na "Zieloną Wyspę", wydano ich 93 787.

Zakończenie

Irlandzki rynek zatrudnienia ma za sobą bardzo trudny okres. Masowe zwolnienia w takich sektorach, jak budownictwo, rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo czy działalność w zakresie usług administrowania nie zostały zrównoważone wzrostem zatrudnienia w innych obszarach gospodarki. Inne problemy, takie jak brak zatrudnienia dla osób młodych, stały się kolejnymi poważnymi przeszkodami w procesie prób uzdrowienia sytuacji na rynku zatrudnienia. Rząd Irlandii stara się z optymizmem patrzeć w przyszłość, obiecując nowe miejsca pracy, natomiast analitycy rynku odmawiają założenia "różowych okularów". Tymczasem mieszkańcy wyspy wyruszają w świat w poszukiwaniu lepszych (lub jakichkolwiek) warunków pracy.

Sprawdź, ile powinieneś zarabiać! Weź udział w Ogólnopolskim Badaniu Wynagrodzeń i porównaj swoje zarobki z innymi. Wypełnij ankietę!

Ewa Czarnecka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »