Reklama

Jak się ma średnia krajowa do tego, ile naprawdę zarabiamy?

Cykliczne publikacje Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) dotyczące przeciętnego wynagrodzenia przedstawiające średnie wynagrodzenie - tzw. "średnią krajową", nieustannie budzą zaciekawienie pomieszane z konsternacją. Średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2019 wyniosło 5186 zł brutto (GUS, 2019a), jednak sporo Polaków ze zdziwieniem zastanawia się, kto tak wysokie wynagrodzenie otrzymuje.

Średnia krajowa ciągle rośnie

Niemal pod każdym internetowym artykułem opisującym nieustanne wzrosty "średniej krajowej" nie brak komentarzy w stylu: "żaden mój znajomy tyle nie zarabia", "statystyki sobie, a życie sobie", "mydlenie oczu". Nieporozumienia w zrozumieniu prezentowanej przez GUS średniej krajowej nie tylko budzą frustracje pracowników, ale mogą mieć także negatywne konsekwencje dla organizacji biznesowych. W jaki sposób wytłumaczyć zatrudnionym, że zarabiają na rękę 2 500 zł, podczas gdy średnia krajowa to ponad 5000 zł i wciąż rośnie? Dlatego, by zyskać praktyczne narzędzia w komunikacji z pracownikami, warto zastanowić się, jak rozumieć informacje o przeciętnym wynagrodzeniu podawane przez GUS i jak przedstawić informacje o przeciętnym wynagrodzeniu tak, aby były lepiej dopasowane do potrzeb biznesu.

Reklama

Nieporozumienia, jakie powoduje "średnia krajowa" prezentowana przez GUS, wydają się wynikać z co najmniej trzech powodów. Pierwszy z nich to sposób obliczania przeciętnego wynagrodzenia przez GUS. Podawana co miesiąc przez GUS "średnia krajowa" w sektorze przedsiębiorstw odnosi się jedynie do firm zatrudniających powyżej 9 osób i prowadzących działalność w wybranych dziedzinach. Zatem informacja, która w potocznym odbiorze rozumiana jest jako "średnia krajowa", nie jest wartością reprezentującą wynagrodzenie wszystkich pracujących Polaków. Co jakiś czas GUS prezentuje także informacje o przeciętnym wynagrodzeniu w gospodarce narodowej, uwzględniając dane pochodzące z podmiotów zatrudniających mniej niż 9 pracowników, jednak informacje te są prezentowane zwykle raz do roku (por. GUS, 2019b). Co więcej, szczegółowe informacje o wynagrodzeniach, a więc te najbardziej interesujące dla pracodawców i pracowników np. o przeciętnym wynagrodzeniu w podziale na zawody, prezentowane są jedynie raz na 2 lata. I tak dane o przeciętnych wynagrodzeniach w określonych zawodach za rok 2016 zostały opublikowane w lutym 2018 roku (GUS, 2018a).

Drugi powód niejasności w rozumieniu przeciętnego wynagrodzenia to sposób prezentowania informacji o przeciętnym wynagrodzeniu jako średniego wynagrodzenia. Średnia, w obliczu ogromnego zróżnicowania wynagrodzeń, jest trudna do jednoznacznej interpretacji. By to zilustrować wyobraźmy sobie, że mamy grupę 100 osób, 99 zarabiających 2500 zł i jednego dyrektora zarabiającego 80 000 zł, średnia w tej grupie wyniesie 3275 zł, mimo iż 99 proc. osób zarabia poniżej średniej. Przykład jest przerysowany, jednak pokazuje, że średnia jest "podciągana" przez skrajnie wysokie wartości wynagrodzenia, które mimo iż bardzo rzadko się zdarzają, to silnie na średnią oddziałują.

Po trzecie, średnia krajowa nastręczać może "zwykłym" zjadaczom chleba wielu problemów interpretacyjnych, gdyż ludzie na co dzień nie rozumują w języku statystyki, ale postrzegają otaczający ich świat w kategoriach praktycznych. Jeśli średnia krajowa wynosi 5000 zł, to dlaczego ja tyle nie zarabiam? Nie jest to pytanie, które zadawałby statystyk znający właściwości średniej i wiedzący, że średnia opisuje nie pojedynczą osobę, ale całą zbiorowość. Jednak "zwykli" ludzie mogą mieć tendencję, by rozumieć wynagrodzenie przeciętne jako wynagrodzenie normalne i odnosić je do swojej indywidualnej sytuacji. Tok rozumowania może tu przebiegać w następujący sposób: skoro przeciętne wynagrodzenie wynosi 5000 zł, to znaczy, że normalne jest, by zarabiać 5000 zł, a ja przecież tyle nie zarabiam - ktoś mi tu mydli oczy! Warto jeszcze dodać, że interpretacji i tak mało miarodajnej "średniej krajowej" nie ułatwia to, iż jej wartości podawane są w kwotach brutto, podczas gdy dla wielu pracowników liczy się to, co otrzymują na rękę, a pojęcie kwoty brutto to dla nich czysta abstrakcja.

Jak poprawić użyteczność "średniej krajowej"?

Jednym z pomysłów na poprawę praktycznej użyteczności informacji o przeciętnym wynagrodzeniu jest prezentowanie nie tylko średniej, ale także mediany, czyli wartości, która dzieliłaby populację pracowników na pół - połowa osób zarabia powyżej mediany, a połowa poniżej. Mediana w odróżnieniu od średniej jest dość odporna na obserwacje skrajne, np. 1 proc. osób zarabiających astronomiczne sumy, jak 80 000 zł, nie wpływa na wartość mediany tak silnie, jak na wartość średniej. We wspomnianym wcześniej przykładzie wśród 100 pracowników, gdzie 99 osób zarabia 2500 zł, a jeden 80 000 zł, mediana wyniosłaby 2 500 zł, czyli lepiej niż średnia równa 3275 zł obrazowałaby to, jakie jest typowe wynagrodzenie w tej grupie. Zobaczmy zatem, jak różnice między średnią i medianą kształtują się w przypadku rzeczywistych danych o wynagrodzeniach. Przyjrzyjmy się danym opublikowanym przez GUS w 2018 roku, które obrazują wynagrodzenia w roku 2016 (GUS, 2018). Średnie wynagrodzenie w 2016 roku wyniosło 4347 zł brutto, podczas gdy mediana wyniosła 3510 zł. Jeśli uwzględnimy jeszcze fakt, iż najczęściej otrzymywanym wynagrodzeniem była kwota 2074 zł, to widzimy, że mediana lepiej niż średnia może korespondować z doświadczeniami wielu pracowników. Różnica w oszacowaniu przeciętnego wynagrodzenia z wykorzystaniem średniej i mediany nie jest trywialna, wyniosła ok. 837 zł, a biorąc pod uwagę, iż minimalne wynagrodzenie w 2016 było równe 1850 zł, rozbieżność między średnią a medianą w 2016 roku sięga 45 proc. wynagrodzenia minimalnego.

Mediana lekiem na całe zło?

W poszukiwaniach informacji o typowym wynagrodzeniu korzystanie z mediany wydaje się dostarczać bardziej użytecznych w praktyce informacji niż korzystanie ze średniej. Czy jednak prezentowanie mediany wynagrodzeń rozwiązuje problem interpretacji przeciętnego wynagrodzenia? - niestety nie zawsze. Przyjrzyjmy się wykresowi 1, który przedstawia rozkład wynagrodzenia w czterech różnych firmach: A, B, C i D.

Zastanówmy się, co może łączyć wynagrodzenia w firmach przedstawionych na rysunku 1? W każdej z firm wynagrodzenia mają inną strukturę, w firmie A wynagrodzenia są rozproszone na różnych poziomach, w firmie B wszyscy pracownicy otrzymują takie samo wynagrodzenie, w firmie C występują tyko dwa poziomy wynagrodzenia, a w firmie D mamy trzy wysokości wynagrodzenia. Co zatem wspólnego mają wynagrodzenia w firmach A, B, C i D? - w każdej z czterech firm, mimo diametralnie różnego rozkładu wynagrodzeń, zarówno średnia, jak i mediana wynoszą ok. 6000 zł. Przykład ten pokazuje, że koncentrując się na poszukiwaniu wartości typowych, takich jak mediana czy średnia, możemy zgubić inne bardzo istotne informacje - informacje o rozkładzie wynagrodzeń. Tymczasem wystarczy jedno spojrzenie na wykres 1 przedstawiający graficznie rozkłady wynagrodzeń, by zauważyć, że mediana = 6000 zł w firmie A i mediana = 6000 zł w firmie D oznaczają zupełnie inną strukturę wynagrodzeń.

Spójrzmy teraz na rzeczywisty przykład pochodzący z danych z 2016 roku, dla których dostępny jest rozkład wynagrodzeń w Polsce z podziałem na kategorie sporządzone przez GUS jako wielokrotność średniego wynagrodzenia. Graficzna prezentacja rozkładu wynagrodzeń w październiku 2016 przedstawiona jest na wykresie 1.

Rzut oka na wykres rozkładu wynagrodzeń dostarcza nam wielu informacji i można zaryzykować stwierdzenie, że dostarcza o wiele więcej informacji niż średnia czy nawet mediana. Widzimy przykładowo, że bardzo wielu pracowników, niemal 1/5, otrzymywało w 2016 niskie wynagrodzenia do 2 173 zł, czyli tylko połowę "średniej krajowej". Zauważmy także, że sporo osób, bo niemal 30 proc., otrzymywało wynagrodzenie w przedziale od 2 173 do 3 260, czyli tylko ok. 75 proc. wyznaczonej przez GUS "średniej krajowej". Graficzna prezentacja rozkładu wynagrodzeń pozwala także dostrzec jak wynagrodzenia kształtują się w połowach, które wyznacza mediana, widzimy np., że grupa osób zarabiających powyżej mediany, czyli ponad 3 510 zł, nie jest jednorodna i występuje tu skrajna grupa 4 proc. "wybrańców losu" o wynagrodzeniu ponad 10 000 zł.

Prezentacja rozkładu wynagrodzeń lekiem na całe zło?

Jednak rozkład wynagrodzeń dla wszystkich pracowników "na raz" od pomocnika introligatora do prezesa banku, to wciąż za mało, by zyskać rzetelne informacje o wynagrodzeniach, przecież w naszej firmie nie pracują przedstawiciele wszystkich możliwych zawodów, a jedynie ludzie wykonujący ściśle określone profesje. Wynagrodzenie zależy przede wszystkim od tego, jaką pracę się wykonuje, zatem nie możemy uzyskać precyzyjnej informacji o przeciętnym wynagrodzeniu, jeśli nie uwzględnimy tego trywialnego faktu. By zilustrować jak ważne jest uwzględnienie zawodów w analizowaniu wysokich wynagrodzeń posłużymy się danymi GUS z 2016 roku dla dwóch wielkich grup zawodów: przedstawicieli władz publicznych, wyższych urzędników i kierowników oraz pracowników wykonujących prace proste (rysunek 2).

Po pierwsze widzimy, że rozkłady wynagrodzeń na rysunku 2 znacząco różnią się od tego, który prezentuje rozkład zbiorczy dla wszystkich pracowników "na raz" (wykres 1). Po drugie widzimy, że rozkłady wynagrodzeń w grupach zawodów, nie tylko różnią się od rozkładu "dla wszystkich na raz", ale także diametralnie różnią się między sobą. Wśród pracowników wykonujących prace proste, 99 proc. zarabia mniej niż 5433 zł, podczas gdy wśród kierowników niemal 63 proc. zarabia ponad 5 433 zł, czy zatem uzasadnione jest poszukiwanie jakiejkolwiek wartości przeciętnej, która wrzuca te dwie grupy do jednego worka? Próby odwoływania się do "średniej krajowej" czy "mediany krajowej" wyliczanej bez uwzględnienia wykonywanego zawodu przypominają sytuację, w której kupując stoliki dla grupy przedszkolaków, potrzebną wysokość tych stolików ustalalibyśmy na podstawie informacji, że przeciętny wzrost Polaka to 180 cm.

Poszukując aktualnych informacji o rozkładzie wynagrodzeń na stanowiskach pracy, warto korzystać z raportów płacowych oraz ogólnodostępnych danych dostarczanych na podstawie badań prywatnych firm, np. Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń (OBW) (por. Jurczak, 2019). Przykładowo raporty dla stanowiska na podstawie danych zbieranych w OBW przedstawiają medianę oraz podstawowy rozkład wynagrodzeń wśród pracowników wykonujących poszczególne zawody. Oczywiście dane OBW, tak jak wszystkie dane z badań empirycznych, nie są wolne od ograniczeń, pamiętać trzeba - zwłaszcza, że OBW to badanie internetowe, a uczestnicy nie są dobierani reprezentatywnie i losowo, ale są ochotnikami. Jednak w sytuacji ogromnego niedoboru danych o wynagrodzeniach Polaków, dane z OBW wydają się być bardzo użytecznym punktem odniesienia tak dla pracodawców, jak i pracowników. Dzięki wykorzystaniu danych z raportów płacowych czy OBW możemy pokazać pracownikom rozkład wynagrodzeń na stanowiskach pracy, które zajmują.

O wiele łatwiej rozmawiać z pracownikami o tym, dlaczego ich wynagrodzenie może być odległe od GUS-owskiej "średniej krajowej", gdy posłużymy się medianą oraz graficzną ilustracją rozkładu wynagrodzeń na konkretnych stanowiskach, niż gdy odwołamy się tylko do średniej dla wszystkich na raz.

Podsumowując, informacje o "średniej krajowej" podawane co miesiąc przez GUS, powodować mogą wśród naszych pracowników konsternację, jak zatem przedstawić dane o wynagrodzeniach tak, by były użyteczne dla biznesu?
1. Wyjaśniajmy pracownikom, że GUS-owska "średnia krajowa" to wartość wyliczana dla wszystkich pracowników "na raz", która nijak ma się do wynagrodzeń w konkretnych zawodach.
2. Pokazujmy konieczność odwoływania się nie do "średniej krajowej", ale do wynagrodzeń w zawodzie/na stanowisku pracy, które nasi pracownicy reprezentują.
3. Pokazujmy pracownikom na konkretnych przykładach mankamenty średniej - jej wrażliwość na obserwacje odstające od typowych wartości.
4. Rozmawiając o wynagrodzeniach nie ograniczajmy się do średniej, ale odwołujmy się do mediany oraz graficznego rozkładu wynagrodzeń na stanowiskach pracy.

Wypełnij ankietę i SPRAWDŹ ZAROBKI - Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń 2019

dr Konrad Kulikowski

Bibliografia
GUS (2018) Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2016 r. https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-zatrudnieni-wynagrodzenia-koszty-pracy/struktura-wynagrodzen-wedlug-zawodow-w-pazdzierniku-2016-r-,4,8.html
GUS (2019a) Obwieszczenie w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2019 roku https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/obwieszczenie-w-sprawie-przecietnego-miesiecznego-wynagrodzenia-w-sektorze-przedsiebiorstw-w-kwietniu-2019-roku,56,65.html
GUS (2019b) Komunikaty i obwieszczenia Prezesa GUS, Przeciętne Wynagrodzenia https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/18,2019,kategoria.html
Jurczak K. (2019) Podsumowanie Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń w 2018 roku https://wynagrodzenia.pl/artykul/podsumowanie-ogolnopolskiego-badania-wynagrodzen-w-2018-roku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »