Reklama

​Kosiniak-Kamysz: Ograniczenie umów terminowych wzmocni pozycję pracowników

- Ograniczenie umów terminowych - przewidziane w rządowym projekcie ustawy - wzmocni pozycję pracowników na rynku pracy - przekonywał minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz w środę w Katowicach podczas VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

- Dzisiaj pierwsze czytanie niezwykle istotnej zmiany (...). Ta zmiana wpłynie na gospodarkę polską, wpłynie na pozycję polskich pracowników, wzmocni ją - powiedział Kosiniak-Kamysz na briefingu prasowym zorganizowanym podczas Kongresu. Rządowym projektem nowelizacji Kodeksu pracy, którego celem jest ograniczenie terminowych umów o pracę, w środę wieczorem zajmie się Sejm.

Szef resortu pracy przypomniał, że "zmiany w Kodeksie pracy dotyczą ograniczenia umów terminowych, umów na czas określony". - Umowy terminowe nie będą trwać wiecznie, będą ograniczone do 33 miesięcy, czwarta umowa automatycznie będzie przekształcać się w umowę na czas nieokreślony - opisywał.

Reklama

- To spowoduje wzmocnienie pozycji pracownika na rynku pracy i w dużej mierze może skończyć z tą ilością umów terminowych, która w Polsce - jak podawały statystyki europejskie - była bardzo wysoka. Mam nadzieję, że parlament w sprawny sposób przedyskutuje, przepracuje tę ustawę i (...) w tym sezonie politycznym będzie przyjęta, skierowana do podpisu do pana prezydenta - powiedział Kosiniak-Kamysz. 

Celem zmian, jak wskazał Kosiniak-Kamysz, jest również podniesienie standardów związanych "z długością trwania wypowiedzenia". - Dzisiaj niezależnie czy umowa trwa trzy lata czy trzydzieści, okres wypowiedzenia dla umowy na czas określony wynosi dwa tygodnie - dodał. 

Projekt noweli przewiduje zmiany w długości okresów wypowiedzenia umów o pracę zawartych na czas określony. Miałby on być uzależniony od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy, analogicznie jak ma to miejsce w przypadku umów o pracę zawartych na czas nieokreślony.

Zmiany przewidują, że gdy staż pracy w danej firmie potrwa do sześciu miesięcy, to okres wypowiedzenia wyniesie dwa tygodnie; gdy staż pracy wyniesie od pół roku do trzech lat - byłby to jeden miesiąc, a gdy staż przekroczy trzy lata, to wówczas okres wypowiedzenia wynosiłby trzy miesiące. 

W uzasadnieniu do projektu, który powstał w resorcie pracy, wskazano, że głównym celem zmian jest ograniczenie "nieuzasadnionego wykorzystywania umów o pracę na czas określony". 

- Teraz umowy o pracę na czas określony są zawierane niejednokrotnie na długie okresy bez obiektywnego uzasadnienia. Tymczasem celem umowy o pracę na czas określony nie jest długotrwałe (wieloletnie) zatrudnianie pracowników. Do tego celu służy umowa o pracę na czas nieokreślony, co potwierdza także orzecznictwo Sądu Najwyższego - podkreślono w uzasadnieniu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »