Nasze panie (zbyt?) subtelne w walce o pieniądze

Przeciętna płaca kobiety w zarządzie giełdowej firmy - chodzi o GPW w Warszawie - wyniosła w 2013 r. 350 tys. zł. Panie zarobiły 17 proc. mniej niż przeciętna płaca członka zarządu - wynika z analizy raportów rocznych spółek publicznych przeprowadzonych przez "Rzeczpospolitą".


Tylko co dziesiąta osoba w zarządach firm z GPW to kobieta. Na dodatek zarabia ona o 17 proc. mniej od średniej na tym stanowisku. Paulina Baranowska, szefowa Horton International - firmy rekrutującej menedżerów, jest zdania, że różnice w płacach wynikają z niższych oczekiwań kobiet. W jej ocenie dla pań najistotniejsze podczas szukania pracy są: realizowanie ambicji zawodowych, podejmowanie ciekawych wyzwań, zarządzanie złożonymi strukturami. Mniej stanowczo niż panowie stawiają wynagrodzenie.

Z zebranych przez "Rzeczpospolitą" danych wynika, że zaledwie 7 proc. kobiet stoi na czele zarządów. Poza wyjątkami (ING, ZE PAK, Alchemia) są to spółki niewielkie - średnia wartość rynkowa nieznacznie przekracza 100 mln zł. W 2013 r. przeciętne wynagrodzenia pana prezesa wyniosło 709 tys. zł. Prezes kobieta zarobiła 320 tys. zł.

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »