Reklama

Niemcy czy Holandia?

Po otwarciu niemieckiego rynku pracy wielu Polaków zatrudnionych dotychczas w Holandii zastanawia się, czy nie spróbować szczęścia za Odrą.

Za takim wyborem przemawia głównie bliskość granic i niższe koszty utrzymania.

Reklama

Większość Polaków przy wyborze kraju zatrudnienia kieruje się głównie wysokością zarobków. Nie da się ukryć, że stawki oferowane na niemieckim rynku pracy są nieco niższe od zarobków, na jakie mogą liczyć Polacy zatrudnieni w Holandii. Dotyczy to nie tylko branży przemysłowej, ale również sektora rolniczego.

Trzeba wziąć jednak po uwagę, że wyższe dochody nie zawsze przekładają się na wielkość kwoty, którą można zaoszczędzić. Wiąże się to bezpośrednio z kosztami utrzymania na miejscu, które w kraju tulipanów są często wyższe niż w Niemczech.

Tańsze Niemcy

Znalezienie taniego zakwaterowania w Berlinie jest znacznie łatwiejsze niż np. w Amsterdamie czy Hadze. Dotyczy to nie tylko hosteli, ale również mieszkań, domów i pokoi. Holandia, borykająca się z niską podażą lokali do wynajęcia, nie jest w stanie zaoferować Polakom tak atrakcyjnych cen, jak Niemcy.

Na niższe koszty zakwaterowania mogą też liczyć pracownicy sezonowi zatrudnieni nad Renem. Niemiecki bauer przenocuje Polaka już za 100 euro miesięcznie. Pracując w Holandii przez agencje, tylko za jeden tydzień zakwaterowania trzeba zapłacić 60-70 euro. Oznacza to wydatek rzędu 240-280 euro miesięcznie.

Tak wysokich kosztów w kraju tulipanów mogą uniknąć jedynie młodzi pracownicy. Dzięki dopłatom do zakwaterowania mają oni szansę odłożyć znacznie więcej pieniędzy niż ich starsi koledzy. Po uwzględnieniu pomocy, osoby do 20. roku życia mieszkają praktycznie za darmo, oszczędzając około 250 euro miesięcznie. W przypadku pracowników w wieku 21 lat opłata za zakwaterowanie wynosi 6 euro tygodniowo. 22-latkowie płacą już około 30 euro.

Starsi pracownicy nie mogą tu liczyć na żadne upusty.

Holenderski przemysł górą

Ze względu na niższe koszty zakwaterowania i bliskość granic Polski wielu naszych rodaków zatrudnionych dotychczas w Holandii zastanawia się nad przeprowadzką do kraju nad Renem. Będzie to trudne dla osób zainteresowanych pracą w przemyśle, którzy mogą nie znaleźć w Niemczech interesującego dla siebie zajęcia. Wiele wakatów dostępnych w niemieckich zakładach produkcyjnych jest poza zasięgiem przeciętnego Polaka, który słabo zna język niemiecki, a do tego nie posiada zbyt wysokich kwalifikacji. Poza tym praca w fabrykach cieszy się za Odrą sporym prestiżem. Nieprzypadkowo zdecydowana większość osób tam zatrudnionych stanowią rodowici Niemcy.

Holandia ma też przewagę w branży logistycznej. Widać to po liczbie Polaków pracujących w tamtejszych hurtowniach i centrach dystrybucji towarów. Niemcy mogą się za to pochwalić większą liczbą ofert pracy w budownictwie. Sporo miejsc pracy czeka też na Polaków w gastronomii i hotelarstwie. Pod tym względem rynek holenderski ma zdecydowanie mniej do zaoferowania.

Polacy wyjeżdżający do Niemiec muszą się jednak liczyć ze sporą konkurencją ze strony osiadłych tam Turków, którzy obsadzili już większość niepopularnych wśród Niemców stanowisk. Chodzi np. o pracę przy wywożeniu śmieci, sprzątaniu ulic, biur, budynków handlowych, porządkowaniu terenów zielonych itp. Na korzyść Turków przemawia nie tylko dobra znajomość języka niemieckiego, ale też miejscowych realiów i przepisów oraz zdobyte wcześniej kontakty.

Czytaj Raport Specjalny Biznes INTERIA.PL o pracy za granicą

Dostępność ofert

Bardzo ważnym elementem z punktu widzenia atrakcyjności rynku pracy jest też dostępność ofert zatrudnienia. Pod tym względem Holandia ma tu znaczącą przewagę. Przez ostatnie kilkanaście lat tamtejsze agencje utworzyły w Polsce rozbudowaną sieć oddziałów swoich biur. Widać to szczególnie na Dolnym Śląsku. Dzięki temu liczba holenderskich ofert pracy dostępnych nad Wisłą jest nieporównywalna z żadnym innym państwem UE.

Nasi rodacy zainteresowani pracą w Niemczech będą często skazani na szukanie zajęcia na własną rękę, choć z czasem powinno się to zmienić. Już teraz widać rosnące zainteresowanie niemieckich agencji polskimi pracownikami. Wiele z tych biur pojawiło się na międzynarodowych targach pracy organizowanych ostatnio w różnych częściach Polski. Agencje te są obecnie na etapie tworzenia baz danych z nazwiskami osób zainteresowanych wyjazdem do Niemiec. To spośród nich będą się rekrutować pierwsi pracownicy, którzy wyjadą za Odrę po 1 maja br. Możemy się jednak spodziewać, że za jakiś czas część biur zdecyduje się na otwarcie filii w Polsce.

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w serwisie Praca INTERIA.PL

Elastyczna Holandia

Holandia to jeden z najbardziej elastycznych rynków pracy w Europie. Bogata oferta tamtejszych agencji zatrudnienia daje spore szanse na znalezienie nowego zajęcia. Przekonało się już o tym tysiące Polaków. Rynek pracy w Niemczech jest znacznie bardziej skostniały. Tamtejsze Arbeitsamty zajmują się raczej administrowaniem bezrobocia niż oferowaniem nowych miejsc pracy. Poza tym liczba agencji zatrudnienia jest w tym kraju znacznie mniejsza niż w Holandii. Nasi rodacy będą mieć tam jednak większe szanse na pracę na stały etat.

W obydwu krajach można się dogadać po niemiecku. Na korzyść Holandii przemawia fakt, że spore szansę na zatrudnienie w tym kraju mają też osoby znające język angielski. Nad Renem mowa Szekspira nie jest już tak bardzo w cenie i w większości przypadków nie będzie miała wpływu na zwiększenie szans na zatrudnienie.

Maciej Sibilak

Plusy i minusy, czyli porównanie rynków pracy NIEMCY + bliskość granic Polski + większy rynek pracy + niższe koszty utrzymania (zakwaterowanie, wyżywienie) + bogata oferta pracy sezonowej w rolnictwie i ogrodnictwie + większa liczba ofert pracy w budownictwie oraz w gastronomii i hotelarstwie - niższe zarobki - skostniały rynek pracy, nieefektywne urzędy pracy - ograniczone możliwości podjęcia pracy w przemyśle - silna konkurencja ze strony Turków HOLANDIA + wyższe zarobki + większa dostępność ofert pracy (liczne agencje działające na terenie Polski) + elastyczny rynek pracy, bogata oferta agencji zatrudnienia + bogata oferta pracy sezonowej w rolnictwie i ogrodnictwie + praca dla osób z j. angielskim - większe wymagania pracodawców (dotyczy szczególnie języka) - wyższe koszty zakwaterowania - duża konkurencja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »