Reklama

Pandemia zmusiła ich do zmiany zawodu

Coraz więcej Koreańczyków uczy się zawodów, które gwarantują stabilne zatrudnienie w niepewnych czasach pandemii. Spawacz, hydraulik, glazurnik - oto popularne umiejętności.

- Niepewność zatrudnienia związana z pandemią koronawirusa i postępującą automatyzacją pracy sprawia, że coraz więcej Koreańczyków uczy się takich zawodów, takich jak spawacz, hydraulik czy glazurnik - podał w poniedziałek dziennik "Dzoson Ilbo".

"Widzimy wzrost liczby osób chcących zdobywać specjalistyczne umiejętności, na które w mniejszym stopniu wpływają warunki ekonomiczne, i w których nie mogą być zastąpieni przez sztuczną inteligencję" - powiedział cytowany przez tę gazetę Czoj Dzung Hwan, który prowadzi szkołę spawaczy rur.

Według tej placówki początkujący spawacz może w Korei Płd. liczyć na pensję w wysokości 2 mln wonów (6620 zł) miesięcznie, a spawacz doświadczony - od 2,5 do 3 mln wonów (8275-9930 zł) miesięcznie.

"Dzoson Ilbo" podaje przykład 35-letniego mężczyzny, który zapisał się na kurs tapeciarstwa, gdy z powodu koronawirusa stracił pracę w dużym biurze podróży. Po ukończeniu nauki zamierza zatrudnić się w firmie dekoracji wnętrz, a ostatecznie chce założyć własny biznes.

35-latek wyjaśnił, że obawiał się utraty pracy już w czasie epidemii MERS w 2015 roku, a później w związku z bojkotem Korei Płd. przez chińskich turystów w związku z rozmieszczeniem w tym kraju elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej THAAD. Ostatecznie został zwolniony w czasie obecnego kryzysu. "Wciąż nie przywykłem do pracy fizycznej, ale czułem się bezbronny bez własnych umiejętności" - powiedział.

W wyborze specjalizacji najczęściej brane są pod uwagę dwa czynniki: stabilny dochód i wolność pracy na samozatrudnieniu - pisze "Dzoson Ilbo". "Wciąż jestem początkujący, więc zarabiam mniej, niż dawniej, ale cenię sobie swobodę nie bycia zmuszonym do bezustannego zważania na szefa" - powiedział 28-letni były pracownik małego biura podróży, który obecnie posiada licencję glazurnika i zarabia 100 tys. wonów (331 zł) za dzień pracy na budowie.

Przez koronawirusa gospodarka Korei Płd. skurczyła się w pierwszym kwartale o 1,4 proc. w porównaniu z ostatnim kwartałem 2019 roku, co było największym spadkiem od 2008 roku. Pandemia uderzyła w przemysł, eksport, konsumpcję i zatrudnienie. W kwietniu odnotowano największy spadek liczby miejsc pracy od 1999 roku, przy czym najwięcej posad ubyło w branżach sprzedaży detalicznej i hurtowej oraz w turystyce i gastronomii, gdzie wymagane są spotkania twarzą w twarz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »