Reklama

Polacy z Irlandii do Niemiec?

Znaczna część polskich pracodawców obawia się otwarcia niemieckiego rynku pracy.

Niemcy to jedno z państw, gdzie najtrudniej jest uzyskać pozwolenie na pracę. Jednak już za pół roku sytuacja ta ulegnie zmianie i nasi rodacy będą mogli tam pracować bez przeszkód, co może być szczególnie istotne w kontekście ostatnich doniesień o coraz gorszej sytuacji irlandzkiej gospodarki. Jak wynika z danych serwisu rekrutacyjnego Pracuj.pl prawie 40 proc. polskich pracodawców obawia się negatywnych konsekwencji otwarcia niemieckiego rynku pracy.

Reklama

Oblicz swoją płacę netto. Sprawdź, ile trafia do ZUS, NFZ i US

Według GUS, już w zeszłym roku u naszych zachodnich sąsiadów pracowało 415 tys. Polaków, a zdaniem rządowych ekspertów drugie tyle może wyjechać do Niemiec po 1 maja 2011. Bez wątpienia zatem liberalizacja przepisów na tamtejszym rynku będzie mieć wpływ na sytuację na polskim rynku pracy. Już teraz 1/4 firm, zapytanych przez serwis Pracuj.pl, dostrzega potencjalny problem z pozyskiwaniem pracowników, w związku z możliwym odpływem siły roboczej do Niemiec. Częściej są to firmy duże, powyżej 250 pracowników.

Jednak zdaniem ankietowanych przedsiębiorców, problem z rekrutacją może być przede wszystkim w przypadku pracowników niższego szczebla - twierdzi tak 61 proc. z ankietowanych pracodawców. Odpływu kadry średniego szczebla boją się natomiast firmy małe, zatrudniające od 10 do 15 pracowników.

Według niemieckiego Instytutu Badań nad Rynkiem Pracy, w Niemczech brakuje aż 3 mln pracowników, a 70 proc. firm ma problemy ze znalezieniem rąk do pracy. Brakuje zwłaszcza inżynierów i informatyków. Szacuje się, że od zaraz pracę mogłoby znaleźć aż 30 tysięcy osób z wykształceniem technicznym i 28 tysięcy specjalistów IT.

Zatrudnienie bez problemu znajdą również lekarze, pielęgniarki i opiekunowie osób starszych, bo trzeba pamiętać, że niemieckie społeczeństwo jest jednym z najszybciej starzejących się w Europie. Te doniesienia potwierdzają również dane portalu Pracuj.pl, od początku roku liczba ofert od niemieckich pracodawców konsekwentnie rośnie (do dziś opublikowano ich ponad 400). Teraz najbardziej poszukiwani są dla budowlańcy, lekarze i personel medyczny oraz specjaliści IT (przede wszystkim programiści).

- Według niemieckich ekonomistów, aby utrzymać obecne tempo rozwoju nasi zachodni sąsiedzi powinny co roku przyjmować 300-400 tysięcy imigrantów. Zniesienie zezwoleń na pracę, które nastąpi w maju przyszłego roku pomoże w realizacji tego planu, ale moim zdaniem Niemcy nie staną się dla naszych rodaków drugą Irlandią. Rząd Angeli Merkel zamierza co prawda zachęcać naszych pracowników wypłatą tzw. "powitalnego", ale trzeba pamiętać, że znaczącym problemem dla Polaków pozostanie bariera językowa oraz wysokie koszty utrzymania. Część osób szukających pracy za granicą wybierze więc Holandię, gdzie bez problemu z prawie każdym pracodawcą można porozumieć się po angielsku, a dodatkowo imigrant może liczyć na dość znaczące wsparcie socjalne - komentuje Przemysław Gacek, prezes Grupy Pracuj.

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w serwisie Praca INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »