Reklama

Praca? Nie, dziękuję.

Jak zgodnie z biznesowym savoir-vivrem zrezygnować z procesu rekrutacyjnego w trakcie jego trwania lub odmówić przyjęcia oferty pracy, którą właśnie otrzymaliśmy? Mogłoby się wydawać, że to nic trudnego, jednak jak zauważają HR-owcy, większość z kandydatów nie potrafi tego umiejętnie zrobić lub - co gorsza - w takich sytuacjach po prostu znika bez słowa. Jak więc odpowiednio zakomunikować niedoszłemu pracodawcy, że nie jesteśmy zainteresowani etatem, który nam proponuje?

Im szybciej, tym lepiej

Dostałeś pracę, ale... Tak naprawdę wcale nie cieszy cię ta wiadomość, bo już zdecydowałeś, że nie chcesz jej przyjąć. Powodów może być wiele: lepsza kontrpropozycja, warunki niespełniające twoich oczekiwań lub po prostu przeczucie, że nie do końca pasujesz do danej firmy czy na określone stanowisko. Bez względu na to, co jest przyczyną odrzucenia oferty, o swojej decyzji powinieneś zawsze (i to najszybciej, jak to możliwe) poinformować rekrutera.

Reklama

- Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak dużym przedsięwzięciem i odpowiedzialnością jest nie tylko wybór kandydata, ale także sama organizacja i koordynacja całego procesu rekrutacji. W momencie, kiedy w jakimś przedsiębiorstwie otwarty jest nabór choćby na tylko jeden wakat, HR-owiec musi czasem spotkać się w bardzo krótkim czasie nawet z kilkudziesięcioma aplikującymi. Przejrzenie CV, dopasowanie godzin rozmów kwalifikacyjnych, ewentualne testy dodatkowe czy zaplanowanie i przeprowadzenie kolejnych etapów selekcji to ogrom pracy i zaangażowania. Dlatego to szczególnie ważne, aby - jeśli już na samym początku rekrutacji wiemy, że nie będziemy zainteresowani podjęciem zatrudnienia - poinformować o tym dany dział, firmę czy agencję pośrednictwa - mówi specjalistka HR z Agencji Pracy GP People Agnieszka Szczypińska.

Dbaj o wizerunek

Niestety HR-owcy przyznają, że prawdziwą plagą ostatnich miesięcy są sytuacje, gdy kandydaci wyrażają zainteresowanie udziałem w procesie rekrutacji i umawiają się na rozmowę kwalifikacyjną, jednak ostatecznie na niej się nie pojawiają. - Kandydatom często wydaje się, że takie jednorazowe zachowanie nie odbije się na ich wizerunku, jednak zupełnie nie zdają sobie oni sprawy, że coraz więcej procesów realizowanych jest przy pomocy informatycznych systemów do rekrutacji i taki fakt zostanie odnotowany w historii każdego kandydata. W przypadku ponownego aplikowana jego szanse znacznie maleją - przestrzega Agnieszka Szczypińska z GP People. Podejście kandydata do procesu rekrutacji świadczy również o tym jakim będzie pracownikiem w przyszłości. Dlatego niezmiernie ważne jest wrażenie, jakie pozostawi on podczas pierwszego kontaktu. Jak więc umiejętnie powiedzieć: "Nie, dziękuję"?

Odmawiaj jak profesjonalista

Jeśli podjąłeś już decyzję, że nie chcesz dalej uczestniczyć w procesie rekrutacyjnym lub odrzucasz zaproponowany etat, nie bój się poinformować o tym niedoszłego pracodawcy wprost. Choć w pierwszym momencie może wydawać ci się, że taka sytuacja będzie dość niekomfortowa dla obu stron, to jeśli swoją odmowę odpowiednio zakomunikujesz, rekruter z pewnością to doceni. Aby tak się stało, powinieneś spełnić kilka podstawowych warunków. - Przede wszystkim należy postarać się o to, by powiadomić drugą stronę o swojej rezygnacji jeszcze tego samego dnia, w którym otrzymało się propozycję zatrudnienia lub informację o zakwalifikowaniu do kolejnego etapu rekrutacji. To pozwoli oszczędzić czas zarówno zespołu HR-owego, jak i innych kandydatów - mówi Agnieszka Szczypińska.

- Wysoce nieprofesjonalne jest też przyjmowanie jednej oferty czysto awaryjnie, w oczekiwaniu na drugą i odrzucenie tej pierwszej zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem pracy - dodaje. Jeśli jesteś pewien swojej decyzji już na 100 proc. i nie oczekujesz od danej firmy kontroferty, negocjacji czy zmiany warunków na lepsze, to jako formę rezygnacji wybierz rozmowę telefoniczną lub e-mail, jest to bowiem najszybsza i najłatwiejsza droga kontaktu. W miarę możliwości określ też rzeczywiste powody wycofania się, jednak by nie zostawiać po sobie nieprzyjemnego wrażenia, zrób to w konstruktywny sposób i tak, by do oferty nie podchodzić lekceważąco, nie demonstrować swojej wyższości czy nonszalancji względem danego pracodawcy. Pamiętaj także o tym, by podziękować za możliwość wzięcia udziału w rekrutacji i za to, że zostałeś jako kandydat obdarzony zaufaniem - ten akcent pozwoli zmiękczyć komunikat i pokaże twoją klasę.

- Takie podejście kandydatów do rezygnacji powinno być standardem, jednak niestety wiele osób zamiast oficjalnie odmówić milknie, wyłącza telefon czy nie odpowiada na e-mile. To najgorsze z możliwych wyjść, ponieważ wprowadza chaos w trwającym procesie rekrutacyjnym, ale też stawia w niekorzystnym świetle samego kandydata. Tymczasem odpowiednio rozegrana rezygnacja może w dalszej perspektywie obecności na rynku pracy po prostu się opłacić - zaznacza Agnieszka Szczypińska z Agencji Pracy GP People.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »