Reklama

Praca zdalna trafi na stałe do Kodeksu pracy. Rząd zajmie się tym jeszcze w grudniu

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowuje nowelizację Kodeksu pracy, w którym jako stałe rozwiązanie ma zagościć praca zdalna. Rada Ministrów ma zająć się projektem nowych przepisów jeszcze w tym roku.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Po wybuchu pandemii koronawirusa kwestie związane z pracą zdalną uregulowano w jednej z tzw. ustaw covidowych. Przepisy te mają jednak charakter tymczasowy i mogą być stosowane w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu Covid-19 oraz przez okres trzech miesięcy po ich odwołaniu. Rząd planuje, że praca zdalna na stałe zagości w Kodeksie pracy, gdzie zastąpi przepisy o telepracy. Te ostatnie, choć dotyczą wykonywania obowiązków zawodowych poza zakładem pracy, okazują się niewystarczająco elastyczne z uwagi na nieostrą przesłankę "regularności" wykonywania pracy w formie telepracy.

Reklama

Jak wyjaśniono w założeniach do projektu nowelizacji, zamieszczonych w tym tygodniu w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów, liczne postulaty w zakresie umożliwienia stronom stosunku pracy wykonywania pracy zdalnej także po zakończeniu pandemii pochodziły zarówno od pracowników jak i od organizacji pracodawców, które dostrzegły zalety tej formy pracy. W związku z tym niezbędne okazało się podjęcie działań legislacyjnych w tym zakresie.

- Od początku epidemii zwracaliśmy uwagę na to, że nie ma przepisów regulujących pracę zdalną. Później powstała szczątkowa regulacja w ramach specustaw covidowych, co nie rozwiązywało jednak sprawy. To dobrze, że powstają ramy prawne dla pracy zdalnej tak, żeby zniwelować niepewność zarówno po stronie pracowników jak i pracodawców, jeśli chodzi o wzajemne zakresy obowiązków i uprawnień, ale z drugiej strony dzieje się to bardzo późno - mówi Jakub Bińkowski, członek zarządu i dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Jak wyjaśnia, wiele firm zaimplementowało już własne procedury dotyczące pracy zdalnej i systemy rozliczania kosztów z nią związanych. - Teraz, wprowadzenie takich bezwzględnie obowiązujących przepisów doprowadzi do tego, że niektóre firmy będą musiały zrewidować swoją dobrze utrwaloną praktykę, którą wypracowały przez ostatnie kilkanaście miesięcy - wskazuje.

W Kodeksie pracy ma pojawić się definicja pracy zdalnej, zgodnie z którą "pracą zdalną będzie praca polegająca na wykonywaniu pracy całkowicie lub częściowo w miejscu wskazanym przez pracownika i każdorazowo uzgodnionym z pracodawcą, w tym pod adresem zamieszkania pracownika, w szczególności z wykorzystaniem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość".

W planach jest również uregulowanie m.in. kwestii obowiązków pracodawcy wobec pracownika wykonującego pracę zdalną. Jak wskazano w założeniach do projektu nowelizacji, chodzi tu na przykład o kwestie zapewnienia pracownikowi materiałów i narzędzi pracy, w tym urządzeń technicznych, niezbędnych do wykonywania pracy zdalnej, czy pokrycia kosztów związanych z pracą zdalną. Unormowane ma zostać prawo kontroli pracownika przez pracodawcę w miejscu wykonywania pracy zdalnej. Pojawią się także szczególne zasady w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz przepisy o okazjonalnej pracy zdalnej.

Opracowanie dobrych rozwiązań dotyczących pracy zdalnej nie należy jednak do najłatwiejszych zadań. - Mamy kwestię chociażby rekompensowania kosztów po stronie pracownika wynikających z pracy zdalnej. Mamy zwiększone zużycie prądu i konieczność przystosowania pomieszczenia do pracy. Pytanie jak to rozwiązać? Jednorazowy zakup sprzętu jest zapewne prosty, natomiast kwestia oceny w jakim zakresie zwiększyło się zużycie prądu w mieszkaniu w związku z tym, że ktoś pracuje zdalnie, jest już trudniejsze. Wydaje się, że najbardziej rozsądny jest model ryczałtowej rekompensaty - ocenia Bińkowski.

Inne wyzwanie to odpowiedzialność za wypadki przy pracy zdalnej. - Kiedy pracujemy w domu i potkniemy się o jakiś przedmiot w przedpokoju, to trudno powiedzieć, czy to jest wypadek przy pracy, bo jesteśmy w godzinach pracy, czy to wypadek domowy. To będzie duże wyzwanie zarówno z punktu widzenia zabezpieczenia miejsca pracy, którym staje się mieszkanie, ale też Inspekcji Pracy, która będzie miała na pewno szereg związanych z tym kłopotów - zwraca uwagę nasz rozmówca.

Dominika Pietrzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »