Reklama

Prawo.pl: Pracodawcy zaszczepią pracowników u siebie

Rząd zapewnia przyspieszenie szczepień przeciwko COVID-19 i chce, aby zwiększyć liczbę miejsc, w których będzie podawana szczepionka, o zakłady pracy - informuje portal Prawo.pl. W tym celu pracodawcy muszą mieć możliwość stworzenia punktów szczepień na terenie firmy.

"Mamy bardzo dużo zgłoszeń od przedsiębiorców, którzy chcą zorganizować szczepienie przeciwko Covid-19 dla swoich pracowników - mówi Arkadiusz Pączka, wiceprezes Federacji Polskich Przedsiębiorców, cytowany przez Prawo.pl.

Reklama

- Traktują to jako inwestycję, która pozwoliłaby im wrócić do normalności. Idealnie by było, gdyby szczepienia przeciwko Covid-19 były prowadzone dla pracowników na miejscu, np. w zakładzie pracy, dużym sklepie, banku" - dodaje.

Obecnie i tak duża część funduszy przekazywana jest na działania związane z zachowaniem reżimu sanitarnego oraz wykonywaniem testów, stąd wielu pracodawców wyraża chęć pokrycia kosztów szczepienia. Apelują, że do podjęcia tej inicjatywy niezbędna jest zmiana w prawie.

Wokół tego tematu pojawiają się pytania, jaka byłaby w tym procesie rola pracodawcy, jak wyglądałaby kwestia odpowiedzialności za skutki szczepienia oraz na jakich zasadach miałoby się to odbywać. Robert Lisicki, dyrektor Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan pod wątpliwość stawia kwestię ochrony danych osobowych, jeżeli to pracodawca miałby koordynować proces dostępu do szczepień.

Obecne prawo zakłada, że szczepionki mogą być zamawiane tylko przez punkty szczepień. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 31 grudnia 2020 mówi o tym, że szczepienia przeciwko Covid-19 mogą być wykonywane jedynie w gabinetach diagnostyczno-zabiegowych. Wyjątek stanowią szczepienia osób, których stan zdrowia uniemożliwia dotarcie do gabinetu. W uzasadnionych przypadkach szczepienie może odbyć się w gabinecie spełniającym wymagania higieniczno-sanitarne. 

Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP sugeruje, że mobilne punkty szczepień w miejscach pracy są dobrym rozwiązaniem dla pracowników, ponieważ ułatwią dostęp do szczepień oraz pozwolą na oszczędność czasu. 

Odmienny pomysł na organizację szczepień ma Robert Lisicki, który postuluje o włączenie przyzakładowych przychodni do procesu szczepień. Rozwiązanie to usprawniłoby przebieg szczepień, a także odciążyło publiczną służbę zdrowia.

Jak podał PAP, w drugim kwartale Polacy będą mogli przyjąć szczepionkę w przychodniach POZ (i w innych stacjonarnych placówkach medycznych), w szpitalach rezerwowych, szpitalach powiatowych (w każdym powiecie jeden szpital), w punktach samorządowych (w każdym powiecie jeden punkt samorządowy), punktach drive-thru, w zakładach pracy (minimum 500 chętnych pracowników) i w aptekach.

Do szczepienia i je wykonywać będą mogli lekarze, lekarze stomatolodzy, felczerzy, pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, diagności laboratoryjni, farmaceuci, fizjoterapeuci i studenci ostatniego roku studiów medycznych.

Źródło informacji: PAP MediaRoom, PAP

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Nie czekaj, rozlicz PIT 2020

 


Dowiedz się więcej na temat: szczepienie na COVID | szczepienia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »