Reklama

"Rz": Ile zarabia lekarz na Łotwie? 166 tys. zł miesięcznie

Równowartość 166 tys. zł miesięcznie zarobił lekarz-rekordzista na Łotwie pracujący na państwowym etacie i w sektorze prywatnych usług medycznych. Na samej państwowej posadzie lekarz może na Łotwie zarobić do 11 tys. euro miesięcznie - napisała w "Rzeczpospolitej" Iwona Trusewicz.

O zarobkach jednego z lekarzy pisze agencja LETA. Lekarz pracuje na pełnym etacie (160 godzin) w jednej z największych klinik uniwersyteckich. Zarabia tam 6000 euro (25,6 tys. zł) miesięcznie. Do tego dorabia w sektorze prywatnym, co mu daje dodatkowo 33 tys. euro miesięcznie. W sumie ma więc 39 tys. euro (166 tys. zł) za miesiąc pracy. 

Reklama

W tej samej państwowej klinice są jeszcze lepiej opłacani lekarze. Jeden z nich ma etat za 11 tys. euro (47 tys. zł). Inni dostają 9000 euro. W mniejszych klinikach łotewscy lekarze otrzymują od 3000 euro (13 tys. zł) do 4000 euro (17 tys. zł) miesięcznie. Większość dorabia jeszcze w prywatnej służbie zdrowia. Tutaj średni zarobek to 3,5 tys. euro miesięcznie. [...]

Iwona Trusewicz

Czytaj w "Rzeczpospolitej"

- - - - -

Tak zarabia się za granicą. Najwyższe pensje dostają polscy pracownicy w Austrii

Średnio ponad 8,6 tys. zł wynagrodzenia otrzymał w ubiegłym roku Polak pracujący za granicą. Najwyższe pensje uzyskiwali polscy pracownicy w Austrii.
To najważniejsze wyliczenia z raportu "Wynagrodzenia Polaków za granicą w 2018 r.", przygotowanego przez Euro-Tax. To firma zajmująca się doradzaniem przy rozliczeniach podatkowych przy dochodach uzyskiwanych za granicą, a dokładniej pomocą w odzyskiwaniu nadpłaconych podatków.

Zanim jednak zaczniemy omawiać jego wyniki trzeba poczynić przynajmniej trzy zastrzeżenia. Pierwsze: raportu firmy nie można do końca traktować jako obiektywnego źródła informacji, bo badani są klienci, a nie jakaś reprezentatywna próba emigrantów.

Niemniej dokument daje pojęcie, ile się zarabia na emigracji w poszczególnych krajach, a zebrane w nim informacje są dość szczegółowe. Bo podstawą do niego jest właśnie baza klientów firmy z lat 2004-2018, która jest niemała: wyliczenia za ubiegły rok to przetworzone informacje z 210 tys. spraw prowadzonych przez Euro-Tax.

Zastrzeżenie drugie: analitycy Euro-Tax podają wartości nominalne płac. Żeby sobie odpowiedzieć na pytanie, czy zarobki są duże, czy nie, trzeba by je jeszcze potraktować tzw. parytetem siły nabywczej, czyli - mówiąc w uproszczeniu - sprawdzić, ile da się kupić za nie towarów i usług.

Po trzecie: raport podaje szacunki dotyczące wynagrodzeń w sześciu krajach, w których Euro-Tax przeprowadzał procedurę odzyskiwania nadpłaconego podatku. Ale to akurat najmniejszy problem, bo tak się składa, że są to główne kierunku emigracji zarobkowej po wstąpieniu Polski do UE, a więc Wielka Brytania, Irlandia oraz Niemcy, a także Austria, Holandia i Belgia.

Pensje w Niemczech wyższe o 77 proc.

Mimo tych wszystkich uwag z raportu można wyłuskać kilka spostrzeżeń. Na przykład jak szybko rośnie średnia pensja emigranta w przeliczeniu na złote. W 2018 r. średnia płaca Polaka za granicą wynosiła 8615 zł.

W czasie polskiej obecności w Unii Europejskiej wzrosła ona o trzy czwarte, z 4964 zł. To nie musi oznaczać, że zagraniczni pracodawcy stali się przez ten czas bardziej hojni. Duże znaczenie ma tu też kurs złotego, który od czasu wejścia Polski do wspólnoty wyraźnie osłabł.

W podziale na poszczególne kraje pensje emigrantów najszybciej rosły w Niemczech - o 77 proc. od 2004 roku. Dla porównania średnie zarobki w polskiej gospodarce narodowej w tym czasie się podwoiły. Jednak rodacy za Odrą są w stanie zarobić znacznie więcej niż w kraju.

Z wyliczeń Euro-Tax wynika, że przeciętne wynagrodzenie emigranta z Polski w Niemczech wynosiło 8042 zł. I w zestawieniu sześciu krajów nie jest to największa wartość. Pod tym względem przodują pracodawcy z Austrii, którzy płacili swoim polskim pracownikom średnio 10 041 zł. Niewiele mniej było w Wielkiej Brytanii (9581 zł) i Irlandii (8822 zł). Znacznie niższe pensje Polacy otrzymywali w Holandii (5979 zł) i w Belgii (5365 zł).

Ponad 20 tys. zł dodatku na dzieci

Euro-Tax policzył także, w jakim stopniu emigranci z Polski korzystają z lokalnego socjalu, a konkretnie wsparcia dla rodzin z dziećmi. Okazuje się, że to właśnie w Holandii i w Belgii zatrudnieni tam rodacy uzyskali najwyższą wypłatę dodatków na dzieci.

W krajach Beneluxu nazywa się on Kinderbijslag, a średnia wypłata z niego wyniosła 20 879 zł. Euro-Tax tłumaczy, że tak wysokie kwoty mogą być skutkiem naliczenia dodatku za lata wstecz, gdy uprawnieni z niego nie korzystali.

Z kolei średnia kwota Kindergeld, niemieckiego świadczenia rodzinnego, jaką dostali polscy emigranci, wynosiła 18 432 zł. Autorzy raportu spekulują, że z czasem kwoty mogą maleć, o ile Polacy pracujący za granicą będą wybierać krajowe 500 plus.

Autorzy raportu oszacowali też łączną wartość wynagrodzeń uzyskiwanych przez polską emigrację w Europie. W sumie w 2018 r. było tego 154,5 mld zł, najwięcej w Wielkiej Brytanii - łącznie ponad 34 mld zł. Na drugim miejscu pod tym względem były Niemcy, gdzie łączne dochody Polaków wyniosły 26 mld zł. Zarobki w Irlandii były warte w sumie 2,6 mld zł, a w trzech pozostałych krajach, które uwzględnia raport, około 2,4 mld zł.

- Z naszych danych wynika, że podjęcie pracy poza granicami naszego kraju jest wciąż opłacalne dla wielu osób. Jest to spowodowane nie tylko większymi zarobkami, ale również możliwością rozwoju zawodowego oraz poprawą jakości życia dzięki niektórym świadczeniom socjalnym - ocenia Euro-Tax.

Marek Chądzyński

26 września 2019

Forsal.pl





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »