Reklama

Sprawdź, czy jesteś urodzonym multimilionerem

Pięćdziesiąt trzy miliardy zielonych. Tyle właśnie, według najnowszego rankingu Forbesa, wart jest potentat telekomunikcji, Carlos Slim Helu, najbogatszy człowiek na naszej planecie (suma wynosi w rzeczywistości 53,5 mld dolarów - przy liczbach 10-cyfrowych liczy się każde miejsce po przecinku).

Takie kwoty każą się zastanowić, czego potrzeba, by zgromadzić tak wielkie bogactwo? I co ważniejsze - czy my także mamy szansę się tak dorobić?

Reklama

Test - czy jesteś urodzonym multimilionerem?

Jak zarobić milion dolarów przed ukończeniem studiów

Gwiazdy, które wszystko zawdzięczają wyłącznie sobie

Najbogatsi miliarderzy branży technologicznej

Przyszli baronowie Hollywood

- Ludzie, którzy odnoszą sukces, są niepoprawnymi optymistami - mówi Joan Kane, psycholożka z Manhattanu, która pracuje z wieloma wysoko postawionymi dyrektorami. - Nie mają poczucia ograniczeń, jakie krępują większość osób. Ich potencjał nie jest niczym ograniczony. Nie powstrzymują ich ani wiek, ani zobowiązania rodzinne.

Nieograniczony optymizm. Nienasycona potrzeba wygrywania. Oto cechy charakterystyczne najbogatszych. Jest ich dużo więcej.

Trzeba mieć duży tupet, by zrezygnować z bezpiecznej posady biurowej, miesięcznej pensji i solidnego ubezpieczenia medycznego, po to, by założyć niewielką firmę, nie mówiąc już o zbudowaniu imperium. Miliarderzy mają pewność siebie graniczącą z arogancją, która przysłania im obawy i wątpliwości, nawet gdy w grę zaczynają wchodzić większe stawki a interesy zaczynają być coraz bardziej skomplikowane. Innymi słowy, mają niezwykłą umiejętność lekceważenia porażek.

- Ludzie sukcesu postrzegają porażki jako szansę na zgromadzenie danych - twierdzi psycholog David Ballard, przewodniczący Programu Ochrony Zdrowia Pracowników prowadzonego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologii (American Psychological Association Health Workplace Program). - W ten sposób się uczą. Jest to część procesu, a nie ślepy zaułek.

Czy masz DNA miliardera, tylko o tym nie wiesz? Zanim zabierzesz się za gromadzenie fortuny (ryzykując jednocześnie zrujnowanie sobie życia), spróbuj odpowiedzieć na kilka trudnych pytań, opracowanych przez Ballarda, Kane'a i psychologa biznesu Debrę Condren, która pracowała z takimi firmami, jak 3M, Chevron and Hewlett-Packard.

Po co właściwie dążyć do rozbudowy firmy?

Zanim zdecydujemy się na rozwój na wielką skalę, należy koniecznie ustalić długoterminowe cele firmy. Zamierzasz w ciągu kilku lat sprzedać firmę? W porządku. Ogarnia cię żądza współzawodnictwa? Dobrze. Chcesz na własną rękę ulepszać swój produkt nie bacząc na wynik finansowy? Nie rozwijaj się.

Czy potrafisz tolerować niejasności i radzić sobie z nimi?

Przedsiębiorcy, którzy odnoszą sukcesy, potrafią przeanalizować stosy sprzecznych danych. Prezes firmy może chcieć wprowadzać firmę na rynki azjatyckie, ale dyrektor ds. marketingu uważa, że ten krok jest przedwczesny.

- Nie będzie przejmowania się nieistotnymi szczegółami - mówi Kane. - Ludzie sukcesu są skoncentrowani i potrafią kategoryzować. Jeżeli niejasności nie powstrzymują cię od działania, to być może masz to, co potrzeba, by zostać miliarderem.

Jesteś gotów podejmować trudne decyzje, by firma się rozwijała?

Siostra i kolega z klasy pomogli ci założyć firmę, ale z czasem, gdy firma się rozrosła, stali się mniej użyteczni. Jeśli nie możesz pogodzić się z koniecznością ich przeniesienia (lub zwolnienia), nie rozbudowuj firmy.

Lubisz przemawiać publicznie?

Duża firma potrzebuje kogoś, kto będzie jej twarzą. Przedsiębiorcy lubiący publiczne występy - cotygodniowe spotkania, zebrania akcjonariuszy, a nawet wywiady w telewizjach - mają lżejsze życie niż ci, którzy unikają świateł reflektorów. Jeśli publiczne przemowy nie są twoją mocną stroną, znajdź zaufanego rzecznika, który kompetentnie wyrazi twoje poglądy.

Wolisz osiągać konsensus?

W większości przypadków im większa firma, tym bardziej trzeba zaangażować osoby, które cię otaczają. To oznacza, że trzeba być gotowym na konsensusy. Przedsiębiorcy, którzy lubią stawiać na swoim, powinni raczej pozostać przy małej firmie.

Czy potrafisz delegować?

Im większa firma, tym mniej czasu na kontakty z pracownikami. Oczywiste jest, że nie sposób wiedzieć, co się dzieje w każdym dziale. Zapomnij o rozwoju, jeżeli nie potrafisz delegować odpowiedzialności.

Jak dajesz sobie radę z odosobnieniem?

Bycie miliarderem może oznaczać samotność. "Przyjaciele" pojawiają się znikąd i trudniej rozwijać prawdziwe relacje. Doświadczeni miliarderzy potrafią wyczuć pasożytów i utrzymać lojalne grono osób zaufanych.

Pogoń za statusem multimilionera - i uniknięcie po drodze katastrofy - polega w równym stopniu na poznaniu samego siebie, co na umiejętności pozyskiwania klientów i zarządzania zasobami. Kto wie, może lepiej będzie poprzestać na skromnych 100 milionach dolarów?

10 firm, które można założyć za niecałe 10 tys. dolarów

Helen Coster

Zobacz Galerię Autorską Andrzeja Mleczki:

Polecamy: Praca Katowice, Praca Białystok, Praca Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »