PIE przeprowadził badania, z których wynika, że ponad jedna trzecia dużych (36 proc.) i średnich (35 proc.) firm nie planuje wprowadzenia 4-dniowego tygodnia pracy, chociaż uznaje takie rozwiązanie za możliwe. Jednocześnie 51 proc. respondentów odpowiedziało, że przejście na 4-dniowy tydzień pracy jest niemożliwe ze względu na specyfikę ich branży.
Nie wszyscy są zachwyceni pomysłem wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy
Badanie PIE przeprowadzono na próbie 1500 przedsiębiorstw (1000 średnich oraz 500 dużych) działających w różnych branżach.
W przekroju branżowym, spośród firm wskazujących, że 4-dniowy tydzień pracy jest możliwy do wprowadzenia, najmniej skłonne do rozważenia tego rozwiązania okazały się firmy z sektora administracji (46 proc. odpowiedzi "możliwe, ale nieplanowane").
Wykres. Możliwość wprowadzenia 4-dniowego tygodnia pracy (w proc.)

Eksperymenty z czterodniowym tygodniem pracy trwają w wielu krajach
W wielu krajach trwają bądź są planowane eksperymenty z czterodniowym tygodniem pracy. Japonia, Islandia, Belgia, Szkocja, Hiszpania - wszędzie tam pomysł wprowadzenia skróconego tygodnia pracy jest brany pod uwagę i sprawdzany na różne sposoby. Oczywiście chętnie taką rewolucyjną zmianę popierają związki zawodowe. "W Niemczech wprowadzenie tego rozwiązania proponował w zeszłym roku największy (liczący 2,2 mln członków) związek zawodowy IG Metall" - przypomina PIE.
Pogłębione badania przeprowadzili Brytyjczycy. Wśród firm, które w 2022 roku wzięły dział w brytyjskim pilotażu czterodniowego tygodnia pracy, ponad połowa wciąż pozwala na skrócony czas pracy.
W brytyjskich badaniach pozytywny efekt na dobrostan pracowników potwierdziło 82 proc. badanych, zaś połowa (50 proc.) odnotowała spadek rotacji pracowników.
"Wniosek ten jest interesujący zwłaszcza w kontekście badania PIE, w którym respondenci z co trzeciej firmy (32 proc.) stwierdzili, że rotacja pracowników jest problemem poważnie oddziałującym na ich działalność" - konkluduje Polski Instytut Ekonomiczny.
***












