Reklama

To im sprzyja rynek pracy w Polsce

Choć spowolnienie gospodarcze dotknęło również branżę IT, to specjaliści zajmujący się nowymi technologami raczej nie muszą martwić się o pracę, bo potrzebni są również w innych sektorach. Jak sprawdził portal Pracuj.pl, nie oznacza to jednak, że każdy z nich może liczyć na równie atrakcyjną posadę.

Z raportu "Rynek Pracy Specjalistów", przygotowywanego cyklicznie przez ekspertów Pracuj.pl wynika, że w III kwartale tego roku firmy z branży IT opublikowały w tym serwisie o 17 proc. mniej ofert niż w II kwartale, w sumie było ich nieco ponad 6 tysięcy.

Oblicz swoją płacę netto. Sprawdź, ile trafia do ZUS, NFZ i US

Branża IT najczęściej szukała informatyków, przede wszystkim programistów (36 proc. wszystkich ofert skierowanych było właśnie do nich, z czego większość do specjalistów znających języki programowania Java, PHP) czy platformę .NET, specjalistów od projektowania i wdrażania (15 proc.), a także administratorów (14 proc.). Warto zauważyć, że mimo największego zapotrzebowania na tych specjalistów liczba propozycji dla nich, w stosunku do II kwartału, spadła (w przypadku wdrożeniowców nawet o 22 proc.). W tym samym okresie wzrosło natomiast zapotrzebowanie w branży na pracowników innych działów, przede wszystkim wspierających rozwój biznesu, np. pracowników biurowych (wzrost o 21 proc.). Poza informatykami, na liście top 5 poszukiwanych specjalistów w sektorze IT znaleźli się również handlowcy oraz specjaliści od konsultingu.

Reklama

Tendencje dotyczące poszukiwanych specjalistów IT potwierdzają też sami pracodawcy z branży. - Najwięcej ofert pracy jest tradycyjnie dla programistów, ale nie brakuje propozycji dla administratorów sieci i systemów, wdrożeniowców, czy osób zajmujących się utrzymaniem infrastruktury i wsparciem technicznym. Pracę najłatwiej jest znaleźć oczywiście w popularnych technologiach, choć na przykład specjaliści PHP muszą liczyć się z dużą konkurencją, a w związku z tym często również z niższymi niż inni zarobkami. - mówi Grzegorz Kieliszczyk z firmy Steria Polska. Anna Bąk z firmy Ericpol podkreśla też, że w szczególnie popularnych technologiach, jak Java czy C++, nie wystarczy już posiadanie wyłącznie wiedzy akademickiej, niezbędne jest doświadczenie projektowe. - Na jego brak mogą sobie pozwolić jedynie specjaliści w bardzo niszowych technologiach - dodaje. Grzegorz Kieliszczyk zwraca też uwagę na to, że niszowi specjaliści mogą trochę dłużej czekać na wymarzoną pracę, ale często oferuje im się lepsze warunki pracy. - Do tej grupy należą osoby znające takie języki programowania i systemy, jak na przykład Cobol, AS 400, Python czy PowerBuilder.

Inne sektory też zatrudniają

Choć najwięcej ofert dla specjalistów IT pochodziło w III kwartale z sektora telekomunikacji i zaawansowanych technologii oraz branży IT to warto pamiętać, że nie tylko w tych branżach poszukiwani są informatycy. Na przykład, w analizowanym okresie, dość dużo propozycji pochodziło również z firm doradczych i sektora finansowego. Co godne zauważenia w obydwu tych branżach odnotowano nawet wzrost zapotrzebowania na tych pracowników, na poziomie ok. 7 proc. W sumie, w okresie lipiec-wrzesień, wszystkich ofert dla specjalistów IT było na Pracuj.pl ponad 18,5 tysiąca.

Specjalista IT pracę najłatwiej znajdzie na Mazowszu - w badanym okresie z tego regionu pochodziła co 4. oferta, a także w woj. dolnośląskim (2,4 tys. ofert) i małopolskim (2 tys.). Zdecydowanie najmniejszy wybór mają osoby chcące pracować w regionie świętokrzyskim, lubuskim czy opolskim. W tym ostatnim województwie odnotowano z resztą największy spadek publikacji ofert (na poziomie 20 proc.), w porównaniu do II kwartału.

Poszukiwani, ale nie za każdą cenę

Wprawdzie całkowita liczba ofert pracy dla specjalistów IT spadła nieco w III kwartale (o 7 proc.), to pracodawcy zgodnie mówią, że ci pracownicy nie muszą bać się o zatrudnienie, nawet w czasach dekoniunktury. Jak podkreśla Grzegorz Kieliszczyk, spowolnienie gospodarcze będzie miało wpływ na rynek pracy IT, ale będzie się ono raczej przejawiało niższą płynnością rynku, czyli większą ostrożnością kandydatów przed zmianą pracy i ostrożnością pracodawców przy redukcji etatów. - Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, że w trudnych czasach nie warto pozbywać się kluczowych zasobów, a takimi bez wątpienia są informatycy. Ponieważ branża IT jest motorem zmian, które zachodzą w globalnej gospodarce, może się okazać, że informatycy będą nawet bardziej poszukiwani niż dotąd. Patrząc z perspektywy firmy takiej, jak nasza - która dostarcza usługi przede wszystkim klientom w krajach zachodnich - może się nawet okazać, że lokalnie zyskamy na spowolnieniu gospodarczym, będąc konkurencyjnymi na rynku globalnym. Wymiernym tego dowodem jest to, że w tym i w następnym roku, zamierzamy znacząco zwiększyć poziom zatrudnienia.

Nie boją się spowolnienia

Mimo odczuwalnego spowolnienia w gospodarce, swój zespół konsekwentnie powiększa też firma Transition Technologies. - W czasach kryzysu branża IT jest jedną z najmniej poszkodowanych dziedzin, a co za tym idzie szanse na znalezienie pracy w tym sektorze są większe niż gdzie indziej - mówi asystent ds. HR i Promocji w tej firmie, Joanna Wojdan. Również Grzegorz Kwiatkowski z Nokia Siemens Networks, która w centrach R&D w Polsce zatrudnia blisko dwa tysiące informatyków, podkreśla, że w dłuższej perspektywie zapotrzebowanie na informatyków będzie nadal rosło: - Nie oznacza to jednak, że każdy specjalista IT bez trudu dostanie ofertę zatrudnienia na stanowisko, na które zaaplikuje. Kandydaci muszą pamiętać, że zwłaszcza oczekiwania finansowe powinny iść w parze z umiejętnościami, wiedzą i doświadczeniem, które są w stanie zaoferować pracodawcy.

Z tym, że, specjaliści IT nie muszą się starać i konkurować o stanowisko pracy, bo ofert pracy jest stosunkowo dużo nie zgadza się też Joanna Wojdan. - Z naszych doświadczeń wynika, że najtrudniej zatrudnić się programistom tuż po studiach. Bardzo często reagują zdziwieniem, że wysoka średnia na studiach nie wystarczy, aby być konkurencyjnym kandydatem do pracy. Remedium na problemy ze znalezieniem pracy w tym zawodzie jest znajomość więcej niż jednego języka obcego, jak również doświadczenie w pracy projektowej - nawet, jeśli będzie to projekt w ramach koła naukowego lub praktyk, na przykład takich, jak w naszej firmie. - mówi.

Z kolei Grzegorz Kieliszczyk podkreśla, że największym przeciwnikiem w zdobyciu pracy może być dla specjalisty IT on sam, jeśli uwierzy, że wystarczą tylko umiejętności techniczne, by zostać przyjętym. - Bagatelizowanie znaczenia wymagań formalnych, jak znajomość języków programowania i posiadanie certyfikatów, czy niedocenianie znaczenia umiejętności miękkich, jak zdolność do pracy w zespole, nastawienie się na potrzeby klienta oraz kreatywność może skutecznie zablokować rozwój nawet najbardziej utalentowanego informatyka.

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w serwisie Praca INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »