Reklama

To może być nietypowy sezon wakacyjny. Pracodawcy niechętnie udzielają urlopu

Coraz więcej pracodawców odmawia pracownikom urlopów argumentując to koniecznością obecności w miejscu pracy. Najczęściej dotyczy to sektorów, które jeszcze kilka tygodni temu objęte były lockdownem - informuje portal wiadomoscihandlowe.pl.

Reklama

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Reklama

Problemy z otrzymaniem urlopu mają głównie pracownicy z branży produkcyjnej, handlu i gastronomii. A także ci, którzy wykorzystali urlop w pierwszych miesiącach roku 2021. - Zdarzało się, że pracodawcy "wysyłali" pracowników na wolne, gdy ruch w firmie był mniejszy. Teraz więc w sezonie urlopowym nie ma mowy o wolnym - mówi Dorota Siedziniewska-Brzeźniak z firmy IDEA HR Group.

Czy pracodawca może odmówić pracownikowi urlopu w sezonie wakacyjnym w terminie, który wybrał sobie pracownik? Zawsze ostateczny głos należy do pracodawcy, a w czasie pandemii decyzje szefostwa wydają się być uzależnione nie tyle od tego, czy akurat jest sezon urlopowy, co od tego, że pandemia spowolniła i można np. przyspieszyć produkcję lub zacząć nadrabiać straty wynikające z ostatnich miesięcy lockdownu.

- Mamy informacje o tym, że w wielu branżach te urlopy są wstrzymywane lub bardzo mocno limitowane. Wynika to przede wszystkim z faktu, że w ostatnich miesiącach wiele firm było zamkniętych lub działało w ograniczonych sposób. Pracownicy pracowali zdalnie lub mieli zawieszone obowiązki. Pracodawcy chcą teraz nadrabiać zaległości - mówi Dorota Siedziniewska-Brzeźniak.

I dodaje: - Sytuacja ta dotyczy przede wszystkim pracowników hoteli, restauracji, sklepów w galeriach handlowych czy innych firm, które w bardzo ograniczony sposób działały w czasie lockdownu. Trudno wyobrazić sobie, by hotel, który nie działał przez pół roku wyrażał teraz zgodę na miesięczny urlop dla pracownika. Szczególnie w czasach, gdy branże sezonowe borykają się z brakiem pracowników.

- Obecna sytuacja epidemiczna pozwala wielu branżom na rozwinięcie skrzydeł i nadrabianie strat wynikających z trudnego czasu pandemii. Oczywiście pracownik nie może być wykorzystywany i pracować ponad miarę, ale musi zdawać sobie sprawę, że w branżach, które teraz przeżywają szczyt zainteresowania, czyli w turystyce, gastronomii czy hotelarstwie może być trudno - mówi ekspertka.

W takiej sytuacji najskuteczniejsza metoda to dialog i rozmowa. Być może uda się dojść do kompromisu: - Pracownik ma prawo do odpoczynku. Wypoczęty i pełen energii jest bardziej efektywny i zadowolony z życia, a co za tym idzie zdolniejszy do pracy. Oczywiście należy wziąć pod uwagę racje pracodawcy, który chciałby rozpędzać swoją firmę po trudnym czasie pandemii - tłumaczy Dorota Siedziniewska-Brzeźniak.

I dodaje: - Pracownik może więc zaproponować pracodawcy np. wzięcie tygodniowego urlopu, a nie trzytygodniowego czy miesięcznego. Pracownicy mogą również dogadać się między sobą tak, by ich urlopy nie zazębiały się w pracy. Przestrzeni do dialogu jest sporo, warto jednak, by obie strony osunęły na bok emocje i poszukały rozwiązań korzystnych dla obu stron - dodaje Dorota Siedziniewska-Brzeźniak.

Dowiedz się więcej na temat: urlop wypoczynkowy | koronakryzys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »