Reklama

Trzydniowy weekend? Zyskają pracownicy, pracodawcy i państwo

Czterodniowy tydzień pracy - takie rozwiązanie już przetestowali pracownicy jednej z firm w Nowej Zelandii, a przymierza się do niego kolejna - w Wielkiej Brytanii. Testom z uwagą przyglądają się naukowcy, a wstępne wyniki ich badań wskazują, że takie rozwiązanie przynosi wiele korzyści. Nie tylko pracownikom, w postaci dodatkowego dnia wolnego, ale także ich pracodawcom oraz państwu.

Wiosną 2018 r. nowozelandzka firma Perpetual Guardian, zajmująca się doradztwem majątkowym, przez dwa miesiące testowała, jak na pracowników i wyniki przedsiębiorstwa wpływa czterodniowy tydzień pracy. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", po trwającej dwa miesiące próbie ogłoszono sukces.

Reklama

Z ankiet wypełnianych przez pracowników wynika, że spadł odsetek osób, które miały problem z godzeniem życia zawodowego z osobistym: z początkowych 56 proc. do 22 proc. Poczucie przeładowania pracą spadło z 45 do 38 proc. Wzrosła ogólna satysfakcja z życia. Według kierownictwa firmy pracownicy stali się bardziej kreatywni i naładowani energią. Co jednak najważniejsze dla szefostwa, obroty firmy wzrosły.

Na pomysł eksperymentu wpadł prezes Perpetual Guardian Andrew Barnes. Zainspirowały go badania, według których przeciętny pracownik jest produktywny przez 2,5 godziny dziennie. Wyniki eksperymentu to potwierdziły. Okazało się, że pracownicy spędzali mniej czasu na zebraniach czy posiłkach. Niemal zaprzestano korzystania z mediów społecznościowych w pracy. Skończyły się "ploteczki" w kuchni, na korytarzu czy przy dystrybutorze z wodą. I, co więcej, pracownicy potraktowali dodatkowy dzień wolnego nie jako należące im się prawo, ale jak prezent od firmy i zaczęli szukać sposobów na odwdzięczenie się.

Eksperymentowi w Nowej Zelandii przyglądali się naukowcy. Stwierdzili, że przy 4-dniowym tygodniu pracy pracownicy czują się mniej zestresowani, bardziej zmotywowani i zaangażowani w swoje działania. Wolny dzień poświęcali na "administrowanie życiem". Załatwiali wtedy serwis samochodu, robili większe zakupy, poświęcali czas rodzinie albo umawiali się do dentysty.

Wyniki wiosennej próby tak zadowoliły szefostwo Perpetual Guardian, że jesienią 2018 r. postanowiono na stałe wprowadzić regułę 32-godzinnego tygodnia pracy. Testować będą to także kolejne przedsiębiorstwa, m.in. w Wielkiej Brytanii - przeprowadzenie podobnej próby ogłosił zarząd firmy marketingowej Reflect Digital. (...)

Więcej informacji na www.pulshr.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »