Reklama

Tychy. Pracownicy fabryki FCA wrócili do pracy w pełnym wymiarze i z pełnym wynagrodzeniem

Wszyscy pracownicy fizyczni tyskiej fabryki samochodów Fiat Chrysler Automobiles (FCA) wrócili do pracy w pełnym wymiarze i z pełnym wynagrodzeniem; jedynie część pracowników umysłowych wciąż jest objęta skróconym wymiarem czasu pracy - wynika z informacji działającej w zakładzie Solidarności.

Fabryka FCA w Tychach wznowiła produkcję we wtorek, po trzech miesiącach przestoju spowodowanego pandemią koronawirusa. Jak wynika ze środowej informacji śląsko-dąbrowskiej Solidarności, w początkowym okresie po ponownym uruchomieniu zakład ma produkować ok. 740 aut, wobec ponad tysiąca na dobę przed przestojem.

Reklama

Przedstawiciele tyskiego zakładu liczą na ożywienie popytu na wytwarzane w Tychach modele samochodów: Fiata 500 i Lancię Ypsilon.

"Ważne, że mamy zamówienia na nowe auta, bo sytuacja na rynku motoryzacyjnym na całym świecie jest bardzo trudna. Robimy wszystko, żeby praca była jak najbardziej bezpieczna, bo zagrożenie koronawirusem nie minęło. Jednak mamy nadzieję, że najgorsze już za nami" - powiedziała przewodnicząca Solidarności w zakładzie Wanda Stróżyk, cytowana w środę przez biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej "S".

1 kwietnia br. związki zawodowe i zarząd FCA Poland podpisały porozumienie o przestoju ekonomicznym. Zgodnie z jego zapisami, w czasie przerwy w produkcji pracownikom przysługiwało 80 proc. wynagrodzenia.
"Formalnie porozumienie obowiązuje do 30 czerwca, jednak po wznowieniu produkcji wszyscy pracownicy fizyczni wrócili do pracy w pełnym wymiarze i z pełnym wynagrodzeniem. Jedynie część pracowników umysłowych wciąż jest objęta skróconym wymiarem czasu pracy" - poinformowała Wanda Stróżyk. Praca prowadzona jest - jak przedtem - na dwie zmiany.

Zakład w Tychach wstrzymał produkcję 16 marca. Początkowo zakładano, że wznowi działalność po dwutygodniowym przestoju. Później przerwę w produkcji kilkakrotnie przedłużano, w odstępach tygodniowych. Wznowienie produkcji nastąpiło we wtorek. W fabryce wprowadzono rygorystyczne obostrzenia sanitarne, a w pierwszym dniu po powrocie do pracy pracownicy przeszli szkolenia dotyczące nowych procedur bezpieczeństwa.

"Na bramach zakładu zamontowano kamery termowizyjne, które mierzą pracownikom temperaturę. Wszyscy zostali wyposażeni w środki ochrony osobistej, takie jak maseczki czy przyłbice. Na terenie zakładu zainstalowano ponad 230 dozowników z płynem dezynfekcyjnym. Zasady poruszania się po halach produkcyjnych i zapleczu socjalnym zostały zorganizowane w taki sposób, aby pracownicy zachowywali między sobą dystans wynoszący minimum 1,5 metra" - wyliczała przewodnicząca "S" w tyskim FCA.

Zakład FCA w Tychach, w którego produkcji dominuje wytwarzany tu od blisko 13 lat Fiat 500, w ub. roku wyprodukował w sumie 263 tys. 176 samochodów, wobec 259 tys. 448 w roku 2018 (3728 aut więcej niż rok wcześniej). Tegoroczna produkcja, w związku z trzymiesięcznym przestojem i spadkiem popytu na samochody w efekcie pandemii Covid-19, będzie znacząco mniejsza. Spółka FCA Poland, do której należy fabryka w Tychach, to największa z 13 spółek Grupy Fiat Chrysler Automobiles w Polsce, a tyski zakład należy do najnowocześniejszych fabryk samochodowych na świecie.

Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | pensje postojowe | przerwa w pracy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »