Reklama

Ukraińscy pracownicy wyjadą z Polski? Mężczyźni otrzymują wezwania do wojska

Z informacji Interii wynika, że mężczyźni, obywatele Ukrainy w wieku 18-60 lat, którzy pracują w Polsce, otrzymują wezwanie do ukraińskiego wojska w związku z toczącą się wojną na Ukrainie. Sygnały na ten temat docierają również do agencji pracy tymczasowej, które pośredniczą w zatrudnianiu pracowników z Ukrainy i Europy Wschodniej w Polsce.

Wczoraj prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o powszechnej mobilizacji ludności w związku z trwająca wojną. Mężczyźni w wieku 18-60 lat nie mogą opuszczać terytorium Ukrainy. Od rana napływają do nas informacje na temat tego, że wezwanie do wojska otrzymują także Ukraińcy w wieku poborowym pracujący w Polsce. Doniesienia te potwierdzają pracownicy agencji pracy tymczasowej, które pośredniczą w zatrudnianiu obywateli Ukrainy nad Wisłą.

Powroty do ojczyzny

- Obecnie najważniejszą kwestią jest zadbanie o wszystkich, którzy potrzebują pomocy oraz krewnych naszych pracowników. Pracownicy z Ukrainy przez wiele lat wspólnie z nami budowali PKB naszego kraju, dlatego teraz musimy również być gotowi, by nie tylko przyjąć uciekających przed agresorem obywateli Ukrainy, ale również zapewnić im pomoc w zakwaterowaniu, transporcie, znalezieniu pomocy psychologicznej, adaptacji, a w przyszłości, o ile zechcą zostać w naszym kraju, zdobyciu stabilnego i zgodnego z ich kwalifikacjami zatrudnienia - Rafał Mróz, dyrektor operacyjny EWL Group.

Reklama

- Ze swojej strony przygotowaliśmy szereg rozwiązań dla naszych pracowników m.in. zestaw zaliczek, pomoc psychologiczną, analizujemy także bazę dodatkowych kwater dla pozostających na Ukrainie rodzin naszych pracowników. Mamy również świadomość, że wojna na Ukrainie bez wątpienia będzie mieć wpływ nie tylko na polski, ale również i europejski rynek pracy - dodaje.

Jak wyjaśnia, sytuacja jest bardzo dynamiczna, a jej efekty powinniśmy poznać w ciągu najbliższych kilku tygodni. - Pozostający na Ukrainie mężczyźni w wieku 18-60 lat objęci zostali zakazem opuszczania kraju. Spodziewamy się więc, że przełoży się to na te branże, w których zatrudnienie znajdowali przede wszystkim mężczyźni (produkcyjna, transportowa i logistyczna). Coraz częściej docierają do nas również informacje o powrotach do ojczyzny obywateli Ukrainy pracujących w Polsce w związku z powołaniem do wojska. Innym czynnikiem, który pozostaje nie bez związku z naszym rynkiem pracy będzie fala uchodźców uciekających przed wojną - wskazuje Mróz.

Ewakuacja pracowników z Ukrainy?

Z informacji zbliżonych do Luxoft Polska - spółki z branży IT, wynika, że firma zastanawiała się nad ściągnięciem do Polski ok. 1,5 tys. pracowników spółki, którzy przebywają na Ukrainie.

- Bardzo intensywnie pracujemy nad zabezpieczeniem wszystkich naszych pracowników i ich rodzin, na bieżąco monitorujemy sytuację, aktualizujemy wewnętrzny portal informacyjny wraz ze wszelkimi odnośnikami, które mogą być jakkolwiek użyteczne dla naszych pracowników i ich bliskich, tam, gdzie potrzebna jest jakakolwiek pomoc - niezwłocznie ją dostarczamy. Oferujemy także wsparcie psychologiczne, a także w ramach Employee Assistance Program pracownicy i ich rodziny mogą uzyskać dodatkowe wsparcie prawne, notarialne, merytoryczne - przekazała nam firma, nie potwierdzając na razie nieoficjalnych doniesień.

Czytaj również: Z częścią zespołu urwał się kontakt

Przeszkodą w potencjalnej ewakuacji ukraińskich pracowników z międzynarodowych firm, które mają swoje oddziały na Ukrainie, może okazać się zakaz opuszczania kraju przez mężczyzn w wieku 18-60 lat w związku z toczącą się wojną.

d.p.

Zobacz również: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »