Reklama

W czwartek rozmowy płacowe w Polskiej Grupie Górniczej

​Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej (PGG) spotkają się w czwartek z przedstawicielami zarządu spółki, by rozmawiać o możliwościach wzrostu wynagrodzeń w tej największej górniczej firmie. Związki chcą, by w przyszłym roku płace górników wzrosły o 12 proc.

Na początku sierpnia związkowcy przedstawili zarządowi PGG swoje postulaty płacowe. Oprócz 12-procentowej podwyżki w przyszłym roku, dotyczą one także tegorocznych świadczeń finansowych - rekompensaty premii za dwa miesiące, w których jest mniej dni roboczych, oraz zaliczenie podwyżek tegorocznych do postawy naliczania premii barbórkowej i nagrody barbórkowej - tzw. czternastej pensji. W odpowiedzi zarząd PGG zaprosił przedstawicieli 13 działających w spółce związków na rozmowy, które mają dotyczyć poziomu wynagrodzeń w firmie zarówno w czwartym kwartale tego roku, jak i w roku 2020. Informację o zaplanowanym na czwartek spotkaniu potwierdził rzecznik PGG Tomasz Głogowski, zastrzegając, że rozmowy mają charakter wewnętrzny. PGG nie komentuje związkowych postulatów.

Reklama

W skierowanym do związkowców zaproszeniu przedstawiciele zarządu PGG przypomnieli, że 1 sierpnia wszyscy pracownicy Grupy otrzymali dodatkowe, nieplanowane wcześniej jednorazowe świadczenie, którego wypłata kosztowała firmę ponad 72 mln zł.

- W zakresie złożonych postulatów przeprowadzane są niezbędne symulacje i wyliczenia. Ponadto prezes zarządu wydał specjalne zarządzenie, w którym powołał zespoły oceniające perspektywiczne możliwości produkcji, łącznie z dokonaniem analizy ekonomicznej realizowanych przedsięwzięć - poinformowali związkowców członkowie zarządu PGG, wskazując, iż prace w tym zakresie są w toku.

Przed tygodniem szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek ocenił, że zarówno ubiegłoroczne, jak i osiągane w tym roku wyniki Polskiej Grupy Górniczej uzasadniają zgłoszone przez związkowców postulaty podwyżki wynagrodzeń.

Zatrudniająca ok. 42 tys. osób PGG to największy krajowy producent węgla kamiennego. Ubiegłoroczny zysk spółki wyniósł 493 mln zł. Biznesplan na ten rok - jak podał Hutek - przewiduje zysk na poziomie 800 mln zł.

Szef górniczej "S" ocenił, że nawet jeśli faktyczny zysk będzie mniejszy, to - jeżeli nie zmienią się znacząco ceny węgla dla energetyki i odbiorców z sektora komunalno-bytowego - spółka powinna zamknąć rok zyskiem rzędu co najmniej 500-600 mln zł, przy 9-10 mld zł przychodów.

Według Hutka, sytuacja PGG jest dobra i uzasadnia zgłoszone przez związkowców roszczenia płacowe. Związkowcy liczą, że niezależnie od ewentualnych przyszłorocznych podwyżek, załoga powinna otrzymać dodatkowe pieniądze jeszcze w tym roku.

Zatrudniająca ok. 42 tys. osób PGG wydobyła w 2018 r. 29,7 mln ton węgla, osiągając 493 mln zł zysku wobec 86 mln zł zysku rok wcześniej oraz 332 mln zł straty w roku 2016. Przychody spółki ze sprzedaży wyniosły 9 mld 371 mln zł. Wskaźnik EBITDA osiągnął w ub. roku wartość 2 mld 635 mln zł wobec niewiele ponad 2 mld zł w roku 2017 i 582 mln zł rok wcześniej. Wielkość nakładów na inwestycje wzrosła w ubiegłym roku w PGG o jedną trzecią, do ponad 2,4 mld zł.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »