Reklama

Wielka Brytania: Pracownicy Dysona odmówili powrotu z pracy zdalnej

​Brytyjska firma Dyson - znana przede wszystkim z produkcji odkurzaczy - poleciła pracownikom powrót do pracy stacjonarnej wbrew rządowym zaleceniom, po czym na skutek ich buntu, po jednym dniu wycofała się z tego - podał w czwartek dziennik "The Guardian".

Według rządowych wytycznych w kwestii zwalczania epidemii koronawirusa, tam, gdzie jest to możliwe, ludzie nadal powinni pracować z domu, natomiast pracodawcy powinni podjąć wszelkie wysiłki, by to umożliwić.

Reklama

Tymczasem według kilku źródeł, na które powołuje się gazeta, pracownicy Dysona w zeszłym tygodniu zostali poinformowani mailowo, że od poniedziałku powinni wrócić do pracy w systemie rotacyjnym. Na dodatek pierwszy z maili w tej sprawie został wysłany w piątek po godzinach pracy, co nie pozostawiło pracownikom - także tym z dziećmi lub mającymi w rodzinie osoby wymagające opieki - na przygotowanie się do tej sytuacji.

Napisano w nim, że firma "ponownie otworzyła nasz brytyjski kampus" i personel zostanie podzielony na dwa rotacyjne zespoły, pracujące na przemian w domu i w biurze. To oznaczałoby, że niektórzy pracownicy musieliby podróżować do fabryk firmy w Hullavington i Malmesbury w hrabstwie Wiltshire, nawet jeśli mogliby pracować w domu.

Następnego dnia wysłany został jeszcze jeden mail, tym razem informujący, że firma ponownie zastanowiła się nad praktyczną stroną tego rozwiązania i zdecydowała się nie wcielać w życie poprzedniej propozycji. Jak twierdzi "The Guardian", do wycofania się z pomysłu zmusiła kierownictwo Dysona wściekła reakcja pracowników.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2019

Założycielem i właścicielem firmy jest wynalazca i przedsiębiorca James Dyson, który w zeszłym tygodniu awansował w dorocznym rankingu "The Sunday Times" na pierwsze miejsce na liście najbogatszych ludzi w Wielkiej Brytanii. Jego majątek wyceniono na 16,2 mld funtów. Dyson był jednym z tych biznesmenów - będących w mniejszości - którzy przed referendum z 2016 r. poparli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W czasie epidemii koronawirusa firma aktywnie odpowiedziała na rządowy apel do przedsiębiorstw technologicznych o włączenie się w produkcję respiratorów.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Dowiedz się więcej na temat: Dyson | praca zdalna | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »