Reklama

Wynagrodzenia rosną, a 40 proc. z nas nie wystarcza do pierwszego

Po wybuchu pandemii było ciężko, choć wielu ludzi odczuło, że publiczne pieniądze wpadają do ich kieszeni. Potem już było coraz gorzej. Galopująca inflacja, zmiany podatkowe w tzw. Polskim Ładzie, a w końcu - wojna. Polacy drżą o swoje bezpieczeństwo finansowe, a ogromnej grupie z nas nie wystarcza do pierwszego - wynika z badań GFK dla firmy Flexee.


- Do niepewności finansowej Polaków przyczyniły się najbardziej regulacje podatkowe, a w konsekwencji pesymizm konsumencki. Dwie trzecie z nas odczuwa stres finansowy związany z regulacjami Polskiego Ładu - powiedziała Katarzyna Żakowska, dyrektor w GFK prezentując na konferencji prasowej wyniki badań.

- Pesymizm konsumencki jest coraz większy. Kolejne badania pokazują lawinowe przyrosty pesymizmu - dodała.

Przypomnijmy, że tzw. Polski Ład okazał się gigantycznym skandalem, jakiego nie doświadczyło pewnie żadne państwo w Europie od dobrego stulecia. Stało się tak ze względu na niejasność i niespójność uchwalonych pospiesznie przepisów. Ludzie, którzy mieli na nim zyskać, jak np. emeryci - stracili. Ci, którzy mieli być mocniej opodatkowani - zyskali. Księgowi nie rozumieli jak i co mają księgować, pogubiły się urzędy skarbowe. Teraz przepisy są odkręcane, ale co z nich wyjdzie - jeszcze nie wiadomo. Ale ludzie wciąż żyją w stresie finansowym.

Reklama

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

39 proc. z nas nie starcza do pierwszego

Choć dane GUS pokazują, że wynagrodzenia rosną szybciej niż inflacja, to jednak bardzo licznej grupie Polaków nie starcza do pierwszego. GUS podaje wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających więcej niż 9 osób, a to tylko wycinek polskiego rynku pracy. 39 proc. Polaków w ciągu ostatniego roku musiało pożyczać pieniądze przed kolejna wypłatą. 64 proc. z pożyczających musiało to zrobić co najmniej kilka razy w ciągu ostatnich miesięcy.

Co istotne, GFK przeprowadziła badania na grupie 1000 osób w wieku od 18 do 65 lat mających pracę. Pokazują one, że niedobory finansowe czy przejściowa utrata płynności dotykają ludzi mających zatrudnienie.

Z badań GFK wynika, że ludzie pożyczają na bieżące potrzeby, a przeciętna wysokość pożyczki wyniosła 711 zł. Musimy pożyczać - z reguły na tydzień przed wypłatą - bo nie mamy oszczędności. 15 proc. z nas nie ma ich wcale, a kolejnych 16 proc. - przyznaje się do oszczędności nie przekraczających 5 tys. zł. W takich sytuacjach ponad połowa korzysta z pomocy rodziny lub znajomych, pozostali zadłużają się najczęściej w kartach kredytowych lub zaciągają debet na koncie.

Pracodawcy mogą poprawić swój wizerunek

Firma Flexee uważa, że pracodawcy mogliby uświadomić sobie, iż zatrudniani przez nich ludzie miewają takie potrzeby i wyjść im naprzeciw dając zaliczki, kiedy brakuje do pierwszego. Z takiej możliwości korzysta jednak tylko ok. 16 proc. zatrudnionych.    

- To niewykorzystany potencjał pracodawców w obszarze budowania relacji z pracownikiem - powiedział Andrzej Nowak, prezes Flexee.

Dlaczego trudno jest wziąć zaliczkę u pracodawcy? 80 proc. z nas w takiej sytuacji odczuwa stres lub zakłopotanie. 35 proc. uważa, że jest bardzo trudne, a 25 proc. że u jego pracodawcy w ogóle nie ma takiej możliwości. Według lwiej części badanych (81 proc.) wprowadzenie przez pracodawcę możliwości skorzystania z pożyczki obniżyłoby ich stres finansowy. Ale bywa też tak, że na to by pożyczać pieniądze pracownikom firmy nie mają po prostu wystarczającej płynności.

- Dostęp do takich środków byłaby unikalnym bonusem. Pracodawca wprowadzając tak możliwość byłby w stanie rozwiązywać realne problemy pracowników - mówił Andrzej Nowak.

Flexee świadczy usługi finansowe polegające na tym, że dostarcza firmom finansowanie, z którego mogą pożyczać pracownikom będącym w potrzebie. Twierdzi, że jeśli pracodawca zdecyduje się całość kosztu przerzucić na pracownika, pobiera 3 proc. marży od pożyczonej kwoty. Zapewnia, że jest w stanie dostarczyć finansowanie po niskim koszcie, bo zabezpieczeniem jest wypłata, a zatem ryzyko jest niskie.

Jacek Ramotowski

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »