Kiedy Polska wejdzie do strefy euro?

Osborne i Schaeuble za sprawiedliwym traktowaniem państw

Przyszłe reformy UE i zmiany w traktatach muszą objąć reformę sytemu zarządzania w strefie euro, by państwa spoza niej nie traciły na pogłębiającej się integracji eurolandu - piszą ministrowie finansów W. Brytanii i Niemiec w piątkowym "Financial Timesie".

Ministrowie finansów Wielkiej Brytanii George Osborne i Niemiec Wolfgang Schaeuble domagają się reform koniecznych dla ożywienia gospodarczego w UE, która ich zdaniem "zostaje w tyle". Przypominają, że od sześciu lat unijna gospodarka pogrąża się w marazmie, liczba wniosków patentowych spadła o połowę, jedna czwarta młodych nie może znaleźć pracy. Na kraje UE przypada 7 proc. ludności świata, ale 50 proc. wydatków socjalnych - zaznaczają.

Osborne i Schaeuble apelują o reformy zarówno na poziomie poszczególnych krajów, jak i całej UE. - Dla wielu krajów oznacza to konsolidację finansów publicznych, wspieranie biznesu, inwestycje infrastrukturalne, liberalizację rynku pracy (...). Musimy doprowadzić do końca tworzenie wspólnego rynku unijnego, szczególnie w sektorze usług, otworzyć się na rynki międzynarodowe i dokończyć reformy w strefie euro - piszą ministrowie.

Reklama

Przypominają oni zmiany dokonane w ostatnich latach w strefie euro, takie jak utworzenie Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS) i nadzoru nad największymi bankami.

- Stabilne euro jest dobre dla światowej gospodarki, a szczególnie dla UE. Kryzys pokazał, że strefa euro potrzebuje wspólnej polityki fiskalnej i gospodarczej oraz lepszego zarządzania. Wielka Brytania w pełni uznaje postępy poczynione dotąd w walce z kryzysem i popiera dalsze kroki - piszą.

- Jednak jest ważne, aby dalsza integracja eurostrefy nie działała na niekorzyść państw spoza niej. Dlatego przyszłe reformy UE i zmiany traktatowe muszą objąć reformę systemu zarządzania (w strefie euro), by integracja strefy zyskała solidną podstawę prawną oraz by zagwarantować sprawiedliwe traktowanie państw UE wchodzących w skład obszaru wspólnego rynku, ale nie wspólnej waluty - podkreślili.

Osborne i Schaeuble zaznaczają, że wbrew niektórym sugestiom reforma UE jest możliwa.

- W ub. roku po raz pierwszy dokonano realnych cięć w budżecie UE, zaproponowaliśmy wspólnie program ograniczenia biurokracji, już popierany przez 12 państw i Parlament Europejski. Ponadto UE uzgodniła umowy handlowe z Kanadą, Singapurem i Koreą Południową. (...) Teraz wyznaczyliśmy sobie pilne zadanie zakończenia rozmów w sprawie umowy o handlu i inwestycjach z USA - przypominają.

- Możemy stworzyć UE, która będzie elastyczna i zwrócona na zewnątrz, (...) bez zbędnych ingerencji, wspartą na zasadach demokracji i literze prawa; która będzie przykładem dla sąsiadów - piszą Osborne i Schaeuble, dodając: "Nikt nie powinien zakładać, że upadek UE jest nieunikniony".

PAP
Dowiedz się więcej na temat: strefa euro | Wolfgang Schaeuble | George Osborne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »