Reklama

Kiedy Polska wejdzie do strefy euro?

Polska zadowolona z decyzji Ecofinu

Ustalenia ministrów finansów "27" w sprawie podejmowania decyzji w europejskiej agencji nadzoru bankowego (EBA) to dobry punkt wyjścia dla szczytu UE - oświadczył minister ds. europejskich Piotr Serafin, komentując osiągnięcie porozumienia o nadzorze bankowym.

Ministrowie finansów krajów UE (tzw. Rada Ecofin) porozumieli się w czwartek na ranem w kwestii utworzenia centralnego europejskiego nadzoru bankowego. Nadzór ma osiągnąć pełną zdolność do działania 1 marca 2014 roku.

Reklama

Ulokowany w Europejskim Banku Centralnym (EBC) nadzór ma bezpośrednio kontrolować tylko te banki, których aktywa przekraczają 30 mld euro. EBC ma jednak mieć w razie konieczności prawo do interwencji wobec wszystkich 6 tys. banków na obszarze eurolandu.

W ostatnich godzinach negocjacji punktem spornym była kwestia udziału krajów spoza strefy euro, które chcą uczestniczyć w nadzorze oraz przyszła rola istniejącej już europejskiej agencji nadzoru bankowego (EBA). Ministrowie finansów osiągnęli kompromis, przewidujący, że EBA nie będzie mogła podejmować decyzji bez poparcia ze strony krajów, które nie należą do nadzoru EBC.

"Ustalenia Ecofinu w sprawie podejmowania decyzji w EBA to dobry punkt wyjścia dla dzisiejszego szczytu" - napisał na Twitterze Serafin w czwartek rano.

EBA to unijny urząd nadzoru bankowego. W negocjacjach państwa spoza strefy euro, zwłaszcza Wielka Brytania, zabiegały o to, by uniknąć zdominowania przez kraje eurolandu, które będą je mogły przegłosować.

Wcześniej drogę do porozumienia utorowały Niemcy i Francja dzięki wspólnemu kompromisowemu stanowisku w sprawie liczby banków podlegających kontroli oraz ścisłemu oddzieleniu decyzji dotyczących polityki pieniężnej od nadzoru bankowego ulokowanego w EBC.

Porozumienie szefów resortów finansów krajów UE w sprawie nadzoru z zadowoleniem powitał szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, podkreślając niezwykłe tempo negocjacji; ministrom udało się osiągnąć porozumienie zaledwie cztery miesiące po ogłoszeniu propozycji legislacyjnej w tej sprawie przez KE.

"To pokazuje jeszcze raz, że Unia Europejska ma polityczną wolę i zdolności, by działać szybko w przełomowych sprawach" - napisał w oświadczeniu Barroso.

Zapraszamy państwa spoza euro do wejścia do mechanizmu nadzoru bankowego; to byłoby w interesie Europy, ale decyzja należy do tych państw - powiedział w czwartek komisarz ds. walutowych Olli Rehn.

"To z pewnością byłoby dobre dla Europy i te kraje są mile widziane, ale muszą same zdecydować", czy przyłączą się do wspólnego nadzoru bankowego eurolandu - powiedział w czwartek komisarz ds. walutowych Olli Rehn, pytany przez PAP, czy oczekuje, czy któreś z państw spoza euro przyłączy się do nadzoru bankowego "17".

Także szef eurogrupy, premier Luksemburga Jean-Claude Juncker powiedział, że "decyzja należy do nich" i jaka ona będzie, może się okazać już w czasie czwartkowo-piątkowego szczytu UE.

Spośród 10 państw UE nie będących członkami strefy euro, Wielka Brytania z góry wykluczyła udział we wspólnym nadzorze, a Szwecja i Czechy zadeklarowały w środę, że na razie nie wchodzi to w grę. Polska nie deklaruje się ostatecznie w tej sprawie.

Rehn podkreślił wyjątkowe znaczenie osiągniętego przez ministrów finansów "27" nad ranem w czwartek porozumienia ws. wspólnego nadzoru bankowego. "Powiedzcie mi, ilu z was wierzyło rok temu, że Rada zgodzi się w sprawie jednolitego mechanizmu nadzorczego dla banków strefy euro" - pytał retorycznie dziennikarzy.

Zapowiedział, że po decyzji ws. nadzoru, w przyszłym roku UE zajmie się propozycją wspólnego systemu likwidacji banków (tzw. single resolution mechanism). Chodzi o wspólny mechanizm restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków. Na fundusz naprawczy składałyby się banki, a więc koszty ich ratowania ponosiłyby one same, a nie podatnicy. Ale w ostateczności, mógłby on też liczyć na wsparcie publiczne eurolandu, najpewniej z Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego.

Ministrowie finansów krajów UE (tzw. Rada Ecofin) porozumieli się w czwartek na ranem, po 14 godzinach negocjacji w kwestii utworzenia centralnego europejskiego nadzoru bankowego. Nadzór ma osiągnąć pełną zdolność do działania 1 marca 2014 roku.

Ulokowany w Europejskim Banku Centralnym (EBC) nadzór ma bezpośrednio kontrolować tylko te banki, których aktywa przekraczają 30 mld euro. EBC ma jednak mieć w razie konieczności prawo do interwencji wobec wszystkich 6 tys. banków na obszarze eurolandu. Wcześniej drogę do porozumienia utorowały Niemcy i Francja dzięki wspólnemu kompromisowemu stanowisku w sprawie liczby banków podlegających kontroli oraz ścisłemu oddzieleniu decyzji dotyczących polityki pieniężnej od nadzoru bankowego ulokowanego w EBC.

W ostatnich godzinach negocjacji punktem spornym była kwestia udziału krajów spoza strefy euro, które chcą uczestniczyć w nadzorze oraz przyszła rola istniejącej już europejskiej agencji nadzoru bankowego (EBA). Ministrowie finansów osiągnęli kompromis, przewidujący, że EBA nie będzie mogła podejmować decyzji bez poparcia krajów, które nie należą do nadzoru EBC.

"Ustalenia Ecofinu w sprawie podejmowania decyzji w EBA to dobry punkt wyjścia dla dzisiejszego szczytu" - napisał na Twitterze minister ds. europejskich Piotr Serafin w czwartek rano.

EBA to unijny urząd nadzoru bankowego. W negocjacjach państwa spoza strefy euro, zwłaszcza Wielka Brytania, zabiegały o to, by uniknąć zdominowania przez kraje eurolandu, które będą je mogły przegłosować.

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »