Reklama

Kiedy Polska wejdzie do strefy euro?

Włochy: Ważny sygnał dla strefy euro

Ustępujący w piątek premier Włoch Paolo Gentiloni w pożegnalnych słowach na Twitterze napisał, że rząd centrolewicy zostawia kraj w lepszym stanie niż pięć lat wcześniej, gdy przejął władzę. Wiadomość zamieścił tuż przed zaprzysiężeniem rządu Giuseppe Conte.

Reklama

- Nowy włoski minister finansów Giovanni Tria oświadczył w piątek, że "żadna siła polityczna nie chce Włoch poza strefą euro". Zapewnienie to złożył w dniu zaprzysiężenia rządu Giuseppe Contego, który utworzyły antysystemowy Ruch Pięciu Gwiazd i prawicowa Liga.

Zapowiedź powołania rządu przez te dwa ugrupowania, uważane za eurosceptyczne i krytycznie nastawione do euro, wywołała w minionych tygodniach zaniepokojenie w Unii Europejskiej i na rynkach międzynarodowych. Wzrosło ono, gdy okazało się, że kandydatem na ministra finansów jest przeciwnik euro i krytyk UE profesor Paolo Savona, który kilka lat temu przedstawił program wyjścia Włoch ze strefy wspólnej waluty.

Na jego powołanie nie zgodził się prezydent Sergio Mattarella, co spowodowało fiasko pierwszej próby stworzenia rządu Ruchu i Ligi. Ostatecznie ministrem finansów został profesor Tria, wykładowca ekonomii z rzymskiego uniwersytetu Tor Vergata. Savona został mianowany ministrem do spraw europejskich.W opracowanym przez oba ugrupowania programie rządu nie ma żadnego odniesienia do wcześniejszych głoszonych przez nie koncepcji opuszczenia strefy euro

Nowy gabinet stworzą antyestablishmentowy Ruch Pięciu Gwiazd i prawicowa Liga. Koalicjanci mówią, że będzie to "rząd zmian". Przed zaprzysiężeniem nowej Rady Ministrów, zapowiedzianym na godzinę 16, Gentiloni napisał na swoim profilu: "Dziękuję całej drużynie rządowej". Podziękował też swojej żonie.

Następnie dodał: "To był zaszczyt służyć Włochom. Dzisiaj zostawiamy je w lepszym stanie niż pięć lat temu".

Centrolewicowa Partia Demokratyczna rządziła Włochami w koalicji z małym ugrupowaniem centroprawicy od kwietnia 2013 roku. W tym czasie premierami byli Enrico Letta, Matteo Renzi i Gentiloni, który stanął na czele rządu w grudniu 2016 roku.

Rząd Contego powstał w czwartek wieczorem, po 88 dniach impasu politycznego po marcowych wyborach.

- Po 88 dniach impasu politycznego we Włoszech w czwartek powstał rząd Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd, na którego czele stanie profesor prawa Giuseppe Conte. Gabinet, nazywany przez oba ugrupowania "rządem zmian", zostanie zaprzysiężony w piątek. W czwartek wieczorem prezydent Sergio Mattarella desygnował Contego na premiera i otrzymał od niego od razu listę ministrów.

Wicepremierami zostaną liderzy obu ugrupowań: Luigi Di Maio z Ruchu i Matteo Salvini z Ligi. Di Maio będzie zarazem ministrem rozwoju gospodarczego, pracy i polityki socjalnej, a Salvini - szefem MSW.

Ministrem spraw zagranicznych zostanie Enzo Moavero Milanesi, który był ministrem ds. europejskich w rządzie Mario Montiego.

Ministrem finansów będzie profesor ekonomii z rzymskiego uniwersytetu Tor Vergata, Giovanni Tria, a ministrem ds. europejskich 81-letni profesor Paolo Savona. To kontrowersje wokół jego kandydatury doprowadziły do fiaska pierwszej misji powołania rządu Ruchu i Ligi kilka dni wcześniej. Prezydent nie zgodził się na mianowanie go ministrem finansów, ponieważ krytykuje euro i UE.

Powołany zostanie też minister do spraw rodziny i osób niepełnosprawnych; będzie nim Lorenzo Fontana.

Giuseppe Conte oświadczył w Pałacu Prezydenckim: "Będziemy pracować intensywnie, by zrealizować cele polityczne zapowiedziane w kontrakcie". Tak nawiązał do obszernego programu rządowego opracowanego przez oba ugrupowania. "Będziemy pracować z determinacją, by poprawić jakość życia wszystkich Włochów" - zapowiedział.

Po tym, gdy Conte przedstawił skład swego rządu, do dziennikarzy wyszedł na chwilę prezydent Sergio Mattarella, który powiedział: "Zakończyła się skomplikowana droga".

Giuseppe Conte jest pierwszym w historii Republiki premierem, który otrzymał dwa razy nominację w ciągu kilku dni. Między złożeniem przez niego rezygnacji z powołania rządu a ponownym otrzymaniem nominacji minęło 97 godzin. Jest to, jak się podkreśla, wyjątkowo zaskakujący zwrot akcji w ciągu kilku dni długiego kryzysu po wyborach z 4 marca.

Po fiasku pierwszej misji Contego prezydent Mattarella postanowił powołać tymczasowy rząd techniczny, który miał pracować do przyspieszonych wyborów, zapowiadanych na najbliższe miesiące. Zadanie stworzenia całkowicie neutralnego politycznie rządu szef państwa powierzył w poniedziałek ekonomiście Carlo Cottarellemu.

Szef państwa został skrytykowany przez liderów obu ugrupowań za to, że uniemożliwił powołanie gabinetu zgodnego z wolą większości włoskich wyborców. Ruch Pięciu Gwiazd rozważał nawet możliwość postawienia prezydenta w stan oskarżenia, ale szybko wycofał się z tego i przyznał, że był to błąd.

Natychmiast pewne stało się to, że techniczny rząd Cottarellego nie otrzyma wotum zaufania w parlamencie i musiałby natychmiast podać się do dymisji.

W tej coraz trudniejszej sytuacji, określonej jako poważny kryzys rządowy, instytucjonalny i finansowy, przy rosnących turbulencjach na rynkach, Luigi Di Maio zaproponował Matteo Salviniemu, aby podjęli drugą próbę powołania rządu, którego program został już opracowany. W czwartek obaj liderzy zawarli porozumienie w sprawie rządu z Giuseppe Conte na czele.

Na wiadomość o tym Cottarelli udał się do prezydenta i złożył rezygnację z tworzenia gabinetu technicznego. W krótkim oświadczeniu dla mediów podkreślił, że dzięki powołaniu rządu politycznego uniknie się rozpisania ponownych wyborów.

Wieczorem na stronie internetowej Ruchu Pięciu Gwiazd napisano: "Dzisiaj jest historyczny dzień". Zamieszczony został też apel do działaczy i sympatyków ruchu o przybycie na manifestację z okazji utworzenia rządu, która odbędzie się w sobotę, w Święto Republiki w Rzymie.

Lider rządzącej dotąd centrolewicowej Partii Demokratycznej Maurizio Martina oświadczył zaś: "Populistyczny i prawicowy rząd, który powstał, ma program niebezpieczny dla kraju". "Ich działania to mieszanka ekstremizmu, antyeuropeizmu i niesprawiedliwości" - dodał Martina i zapowiedział, że jego partia będzie stanowić "pełną determinacji" opozycję.

Dowiedz się więcej na temat: strefa euro | Włochy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »