Reklama

Soboń: Mniej podatników będzie miało niedopłaty

Ewentualne zmiany w podatku dochodowym będą dotyczyć dopiero roku 2024. W przyszłym nie są przewidywane. - Chcemy też, żeby wpływy z podatku ryczałtowego częściowo zasilały samorządy i to też jest perspektywa 2024 roku - mówi Interii Artur Soboń, wiceminister finansów. Z jego wypowiedzi wynika też, że nie ma szans na zmiany w podatku Belki.

Ewentualne zmiany w podatku dochodowym będą dotyczyć dopiero roku 2024. W przyszłym nie są przewidywane. - Chcemy też, żeby wpływy z podatku ryczałtowego częściowo zasilały samorządy i to też jest perspektywa 2024 roku - mówi Interii Artur Soboń, wiceminister finansów. Z jego wypowiedzi wynika też, że nie ma szans na zmiany w podatku Belki.

Artur Soboń pytany o problem z przyporządkowaniem odpowiednich stawek ryczałtu do konkretnych usług świadczonych przez firmy przyznaje, że wymaga to pewnych rozwiązań, ale raczej nie ma co na nie liczyć w bliskiej perspektywie. Obecnie jest dziewięć stawek, nie zawsze jest jasne, która jest odpowiednia, a odpowiedzialność spoczywa na przedsiębiorcy.

Reklama

Zmiany podatkowe. Perspektywa 2024 r.

- Musimy się temu przyjrzeć, bo wydaje się, że tych stawek jest zbyt dużo. Jest też kwestia interpretacji i czasu oczekiwania na odpowiedź GUS. Myślimy nad pewnymi rozwiązaniami także z udziałem KAS, ale niczego na razie nie proponowaliśmy i uczciwie powiem, że nie mam przekonania do tego, żeby w tych podatkach w przyszłym roku nadmiernie gmerać. Raczej, uważam, żeby dać czas tym, którzy zdecydowali się na ryczałt, aby przetestowali sobie te rozwiązania. Zobaczymy ile osób zdecyduje się ponownie na skorzystanie z ryczałtu. Ja uważam, że zmiany podatkowe powinny dotyczyć roku 2024, a nie 2023. Chcemy też, żeby wpływy z podatku ryczałtowego częściowo zasilały samorządy (teraz w całości wpływają do budżetu centralnego - red.) i to też jest perspektywa stycznia 2024 roku - mówi Interii Artur Soboń.

Pytany o to czy jest spokojny, że po zmianach wprowadzonych od lipca i uprządkowaniu systemu po Polskim Ładzie 1.0 nie będzie niespodzianek w rozliczeniach rocznych, odpowiada, że zdecydowanie mniejsza grupa będzie miała niedopłaty.

- Ja jestem całkowicie spokojny, zakładam, że tych podatników, którzy będą mieli dopłatę za rok 2022 będzie o połowę mniej niż tych, którzy zwykle dopłacali. Natomiast gdybyśmy nie zrobili tych zmian, które weszły od lipca, ta dopłata byłaby dużo szersza i dotyczyłaby osób, które nigdy nie dopłacały w zeznaniu rocznym do podatku i byłaby to duża kwota, więc wiele osób mogłoby mieć problem z jej jednorazową zapłatą - dodaje Soboń.

- System jest teraz dużo prostszy niż ten, który obowiązywał na początku roku podatkowego, choćby dlatego, że nie ma arytmetycznej korekty w postaci ulgi dla klasy średniej - zapewnia. Dopytywany o brak zapowiedzianych kalkulatorów dla emerytów i przedsiębiorców (jest kalkulator dla umów o pracę i umów zlecenie - red.) do wyliczania efektów wprowadzonych w tym roku czyli Polskiego Ładu  1.0 i od lipca 2.0 wyjaśnia, że trwają testy.

"Na dziś nie ma planów, aby waloryzować próg podatkowy"

To nie my przygotowujemy ten kalkulator, ale prywatny podmiot, a każde rozwiązanie testujemy długimi tygodniami, aby to co udostępnimy działało w 100 procentach prawidłowo. Natomiast pracownicy mogą sobie to sprawdzić i zaprognozować jaki będzie efekt rozliczenia rocznego - dodaje.  

- Na dziś nie ma planów, aby waloryzować próg podatkowy i mam przekonanie, że podatnicy nie oczekują dalszych zmian w podatku dochodowym. Jeśli mielibyśmy mówić o zmianach, to po 1 stycznia 2024 roku, aby wcześniej je przeanalizować, skonsultować i wtedy proponować jakieś nowe mechanizmy - dodaje.

Z wypowiedzi wiceministra finansów wynika też, że nie ma szans na zniesienie podatku Belki.

- Podatek od zysków kapitałowych jest powszechny w UE, a są państwa w których jest on wyższy niż w Polsce. Ja mam przekonanie, że to co realizujemy w MF czyli strategia dla rozwoju rynków kapitałowych i różnego rodzaju rozwiązania, które już są wprowadzone lub wprowadzane zachęcające do inwestowania także drobnych oszczędności to lepsza droga niż jakieś różnicowanie czy czasowe zawieszenie. tzw. podatku Belki. To dziś nie jest impulsem, który by cokolwiek zmieniał. Nie sądzę też, by to był klucz do tego by Polacy więcej oszczędzali - podsumowuje wiceminister finansów. 

Rozmawiała Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »