Reklama

Dodatkowe dochody sposobem na zdolność kredytową?

Malejąca zdolność kredytowa jest problemem wielu Polaków. Wyjaśniamy, czy kwotę możliwą do pożyczenia przez bank da się zwiększyć dzięki dodatkowym dochodom.

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

Załamanie sprzedaży "hipotek" potwierdza, że obecne czasy nie są dobre dla kredytobiorców. Oprócz coraz wyższych kosztów kredytowania, problem stanowi malejąca zdolność kredytowa. Do rzadkości nie należą sytuacje, w których to samo gospodarstwo domowe może pożyczyć kwotę mniejszą o 40-50 proc. niż przed rokiem. Jedną z popularnych recept na niską zdolność kredytową jest uwzględnienie przez bank dodatkowych źródeł dochodu. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili sprawdzić, czy krajowe banki faktycznie godzą się na doliczenie w swoich kalkulacjach kwot wynikających np. z najmu lub dodatkowej pracy wykonywanej na umowę zlecenie.

Reklama

Polityka kredytodawców jest bardzo zróżnicowana

Wcześniejsze miniankiety przeprowadzane przez portal RynekPierwotny.pl potwierdzały, że stanowiska największych krajowych banków w niektórych kwestiach bywają bardzo zróżnicowane. Po zapytaniu wiodących kredytodawców o zasady wliczania niestandardowych dochodów okazało się, że sytuacja wygląda bardzo podobnie. Warto nadmienić, że pod pojęciem nietypowych źródeł dochodu rozumiemy inne źródła niż praca etatowa (umowa o pracę, mianowanie, wybór, powołanie), a także działalność gospodarcza oraz emerytura i renta.

Poniższa tabela prezentuje informacje, których biura prasowe największych banków udzieliły w dniach 27 kwietnia - 29 kwietnia 2022 r. Jak nietrudno zauważyć, szerokim wachlarzem uwzględnianych dodatkowo dochodów cechuje się BOŚ Bank oraz Credit Agricole. Lista niestandardowych źródeł dochodu wygląda o wiele skromniej w przypadku mBanku, ING Banku Śląskiego oraz PKO BP. Trzeba też odnotować, że tylko jeden analizowany bank bierze pod uwagę dochody ze świadczenia 500+ (i to w ograniczonym zakresie).

Co ważne, samo uwzględnienie dodatkowego źródła dochodu wnioskodawcy (na przykład najmu) nie oznacza, iż maksymalna zdolność kredytowa w danym banku na pewno będzie większa. Może się okazać, że bankowy konkurent niebiorący pod uwagę dodatkowego źródła dochodu, mimo wszystko będzie skłonny pożyczyć gospodarstwu domowemu większą kwotę.

Drugi kredytobiorca może mieć dodatkowe dochody

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię. Mianowicie, wliczanie przez bank dodatkowych źródeł dochodu stwarza szansę również dla osób zamierzających dołączyć do kredytu bliskiego (np. rodzica). Warto pamiętać, że możliwość podwyższania łącznej zdolności kredytowej dotyczy również doliczenia niestandardowych dochodów, które uzyskuje pomagający współkredytobiorca. Taka osoba wspomagająca głównego dłużnika swoją zdolnością kredytową, na ogół nie musi być współwłaścicielem nieruchomości.

Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Zobacz również:

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »