Reklama

Józef Wancer, BNP Paribas Bank Polska: lider musi mieć zasady

- Czytając biografie innych osób zawsze interesowało mnie dlaczego zachowywały się one właśnie tak, a nie inaczej - mówi Józef Wancer, honorowy przewodniczący Rady Nadzorczej BNP Paribas Bank Polska i były prezes Banku BPH, autor wydanej właśnie autobiografii "My Way". - Chciałem pokazać że liderem staje się osoba, która działa w oparciu o pewne zasady, o to w co wierzy, że zależy to od tego co myślimy o sobie i o innych ludziach. Moje życie rozpoczęło się w bardzo trudnych warunkach, na zesłaniu w ZSRR i wcześnie zrozumiałem jak ważne jest pozytywne nastawienie do tego co dzieje się wokół, do relacji z innymi ludźmi, że trzeba być dobrym obserwatorem. Trudne momenty w życiu uczą determinacji, wspierają i kierują na drogę przywództwa - dodaje Wancer.

- Dopiero niedawno spotkałem się z opiniami, że bankowcy to ludzie, którzy gnębią i wykorzystują innych - pracowników i klientów. Owszem, przez lata, pracując w sześciu krajach na trzech kontynentach, słyszałem, że produkty bankowe są za drogie, ale to normalne, tak samo narzekamy np. na koszty energii - przyznaje prezes Wancer. - Takie opinie mnie martwią, ale tym bardziej powinniśmy z ludźmi rozmawiać. Nasza branża finansuje marzenia ludzi, jesteśmy w ścisłym kontakcie z człowiekiem. Musimy rozumieć negatywne odczucia, które czasem się wobec nas pojawiają, nie wolno się na to obrażać, trzeba odpowiadać na pytania i potrzeby - podkreśla były prezes Banku BPH.

Reklama



- Zawsze tak jest, że nowe pokolenie nie lubi słuchać i krytykuje poprzedników. Każdy musi przeżyć swoje życie na swój sposób. Mamy mentorów, którzy mówią nam jak inni, w określonych okolicznościach, odnieśli sukces. Każdy musi sam przenieść to na swoje realia i odpowiedzieć na pytanie: co to znaczy dla mnie? Uczyć się nie oznacza, że należy po prostu powtarzać zachowanie innych.  Spory między generacjami to rzecz normalna, ale podstawą jest komunikacja między nimi - zauważa Wancer. - Konkurencja i rywalizacja to bardzo pozytywne zjawiska. Nie wolno się ich bać. Kluczem są motywacja i wiara w siebie, we własną siłę. Każda osoba w instytucji finansowej - nawet na najwyższych szczeblach - może być wymieniona. Ja sam nie miałem wątpliwości co do mojej życiowej drogi, raczej pytałem siebie czy robię to co trzeba by osiągnąć sukces i kiedy mogę go osiągnąć. Jeśli miałem być awansowany na wyższą pozycję to musiałem przede wszystkim rozumieć z jaką wiąże się to odpowiedzialnością. Nie chodzi przecież o nazwę stanowiska, ale o satysfakcję z efektów działania. To pomogło podejmować słuszne - jak się okazało - decyzje. Z niektórych pomysłów rezygnowałem, ale zawsze pozostawała pasja by odnieść sukces - dodaje rozmówca Interii.

- Tę książkę warto przeczytać by zapoznać się z drogą Józefa Wancera, z tym co go motywowało, jakie decyzje były najważniejsze, jak pokonywał problemy. Sytuacje stwarzają ludzie wokół - bez nich i uważnego ich obserwowania sukces nie jest możliwy. Najpierw trzeba dostrzec jak inni mogą pomóc nam, a potem - jak my możemy pomóc innym - podsumowuje autor książki "My Way".

Wojciech Szeląg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »