Reklama

Małgorzata Zaleska, była szefowa BFG: Wybrano dobrą formułę ratowania Idea Banku

Nie można wykluczyć kolejnych przypadków wdrożenia resolution lub upadłości w odniesieniu do małych lub średnich banków. Jednak kondycja całego polskiego sektora bankowego jest dobra, co zostało m.in. stwierdzone w ostatnim, grudniowym raporcie o stabilności finansowej opublikowanym przez NBP - mówi Interii prof. Małgorzata Zaleska, była szefowa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, dyrektor Instytutu Bankowości SGH, przewodnicząca Komitetu Nauk o Finansach PAN.

Monika Krześniak-Sajewicz, Paweł Czuryło; Interia: Jak pani, jako była szefowa BFG, członek zarządu banku centralnego i prezes GPW, ocenia proces przymusowego przejęcia (resolution) Idea Banku przez Pekao?

Reklama

- Proces resolution jest trudny i zarazem bardzo ciekawy z punktu widzenia ekonomicznego i prawnego. Od kilku lat wiedzieliśmy, że Idea Bank boryka się z problemami finansowymi, m.in. z raportów okresowych i rocznych publikowanych przez sam bank. Wobec takich banków - z problemami - stosowane jest w pierwszej kolejności wdrożenie planu naprawy, a dopiero w ostateczności podejmowana jest decyzja o uporządkowanej likwidacji (w omawianym przypadku przejęciu przez inny bank) lub zawieszeniu działalności i jednoczesnym wnioskowaniu o upadłość banku.

- W przypadku zastosowania resolution ważne są co najmniej dwa aspekty. Po pierwsze, zastosowanie koncepcji bail-in, zgodnie z którą za problemy banku płacą jego właściciele oraz sektor bankowy, który składa się na zasoby finansowe BFG. Banki zaś wkalkulowują opłaty na BFG w ceny produktów i usług, a zatem to klienci wszystkich banków pośrednio płacą za wspomniane resolution. Po drugie, brak konieczności wypłat kwot gwarantowanych i utraty oszczędności przez deponentów posiadających na swoich rachunkach ponad 100 tys. euro w przypadku wdrożenia resolution.

- W tym kontekście - zwłaszcza z punktu widzenia klientów Idea Banku - dobrze oceniam zastosowaną formułę. Jednocześnie zwrócić należy uwagę na wysokie ryzyko prawne i reputacyjne związane z tym procesem. Już dziś wiemy, że możemy spodziewać się licznych procesów sądowych. Nie jest to zaskakujące m.in. biorąc pod uwagę doświadczenia innych krajów. Na przykład przejęcie hiszpańskiego Banco Popular Español przez Santander Bank w 2017 r. skutkowało wytoczeniem dziesiątek tysięcy procesów przez "poszkodowanych" w ciągu roku od zdarzenia. Działania prawne mogą być przy tym podejmowane nie tylko z inicjatywy dotychczasowych właścicieli, rady i klientów banku wobec organu resolution czy władz nadzorczych (np. za niewłaściwe działania w ramach nadzoru ostrożnościowego), ale także wobec samego banku, audytorów czy osób go reprezentujących, biorąc pod uwagę m.in. rzetelność prowadzonych działań oraz jakość dostarczanych dotychczas danych.

Czy z taką decyzją nie można było czekać zważywszy, że Idea Bank nie spełniał norm kapitałowych czy też uzasadnione są głosy płynące od dotychczasowych akcjonariuszy i np. z rady nadzorczej, że bank właśnie wychodził na prostą?

- Wszczęcie procedury resolution może mieć miejsce po spełnieniu kilku przesłanek, w tym stwierdzenia zagrożenia upadłością banku oraz interesu publicznego. W komunikacie BFG możemy m.in. przeczytać, że z oszacowania wartości aktywów i pasywów Idea Banku - przeprowadzonego przez PwC -  wynika, że aktywa banku nie wystarczały na pokrycie jego zobowiązań, a jego kapitały własne wynosiły minus 482,8 mln zł. Lektura materiałów PwC wskazuje ponadto na rozbieżności oszacowań audytora z danymi publikowanymi przez bank - na niekorzyść banku. Na przykład według danych prezentowanych przez bank, kapitały własne były na dodatnim, a nie na ujemnym poziomie. Z jednej strony fakt rozbieżności może dziwić i wymagać dalszych wyjaśnień, m.in. z punktu widzenia odpowiedzialności, a z drugiej strony dość typowe jest stosowanie "kreatywności" w sprawozdawczości przez podmioty borykające się z problemami finansowymi. Trudno jest zatem formułować wyroki, osobie z zewnątrz procesu, po której stronie jest racja. Można domniemywać, że kwestią tą będzie zajmował się sąd.

- Niezależnie od podejścia do oszacowania aktywów i pasywów Idea Banku, można stwierdzić, że w jego przypadku spełnionych zostało wiele symptomów wczesnego ostrzegania o istotnych problemach finansowych: występowanie strat, poziomy funduszy własnych i łącznego współczynnika kapitałowego poniżej wymaganego minimum, częściowe (50-procentowe) i czasowe (na 3 lata) zwolnienie z obowiązku odprowadzania rezerwy obowiązkowej oraz spadek zobowiązań wobec banków i innych instytucji finansowych. Podmioty te wycofywały swoje depozyty, bowiem zdawały sobie sprawę z sytuacji finansowej banku, a dodatkowo ich środki nie są objęte gwarancjami BFG. Ponadto bank wielokrotnie oferował ponadprzeciętne oprocentowanie depozytów, bowiem chciał pozyskać środki z rynku. Działania te nie zapobiegły przy tym spadkowi zobowiązań od podmiotów niefinansowych, w tym klientów indywidualnych i przedsiębiorstw. Warto odnotować, że w 2018 r. Idea Bank skorzystał z kredytu refinansowego z NBP na wsparcie płynności finansowej i został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych KNF w związku z podejrzeniem prowadzenia działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia.

Czy przeciąganie decyzji byłoby ryzykowne z punktu widzenia sektora i klientów banku?

- Działania wobec Idea Banku potwierdzają dotychczasowe obserwacje, zgodnie z którymi od momentu powstania istotnych problemów finansowych w banku do czasu podjęcia ewentualnej decyzji o upadłości bądź zastosowaniu resolution mija kilka lat. Decydenci nie podejmują z reguły takich decyzji "z dnia na dzień". Ważny jest też moment zastosowania ewentualnych działań sankcyjnych i z tego powodu koniec roku jest jedną z lepszych dat na wdrożenie procesu resolution, m.in. ze względu na przerwę noworoczną i zamknięcie roku sprawozdawczego.

Kto realnie ponosi koszty takiej przymusowej upadłości? W jakim stopniu dzięki resolution to dotychczasowi akcjonariusze odpowiadają za sytuację, do której doprowadzony był bank, a w jakiej odpowiedzialność finansową i prawną bierze na siebie nowy właściciel, Bank Pekao?

- Nie ma darmowych obiadów, a z pewnością za kłopoty finansowe banków ktoś musi zapłacić. Do czasu wdrożenia idei i narzędzi resolution w Unii Europejskiej popularny był model bail-out zgodnie z którym za kłopoty banków płaciło państwo i sektor bankowy, poprzez uczestniczenie w systemie gwarantowania depozytów. Znane są przypadki banków zagranicznych, które popadły w istotne problemy finansowe i były ratowane przez państwo, a ich dotychczasowi właściciele i zarządzający odpoczywali w ekskluzywnych warunkach nie ponosząc konsekwencji swoich wcześniejszych działań. To było m.in. podstawą krytyki i zmiany podejścia do zarządzania kryzysowego w sektorze bankowym. W odpowiedzi na skutki kryzysu 2007+ wprowadzono odpowiedzialność akcjonariuszy w procesie resolution.

- Żaden bank nie będzie chciał przejąć banku z poważnymi problemami finansowymi za darmo. Zarząd takiego banku naraziłby się m.in. na zarzut działania na szkodę spółki którą kieruje. Toteż w komunikacie BFG możemy przeczytać, że Fundusz udzielił, z dniem przejęcia bankowi przejmującemu, gwarancji pokrycia strat wynikających z ryzyka związanego z przejmowanymi prawami majątkowymi lub przejmowanymi zobowiązaniami. Trzeba też zaznaczyć, że przed Bankiem Pekao rysują się typowe wyzwania związane z procesem łączenia banków, a odniesione m.in. do pokrywających się placówek bankowych, restrukturyzacji zatrudnienia, ujednolicenia systemów IT oraz zintegrowania oferty produktów i usług bankowych. W tym przypadku nie ma wątpliwości, że dostosowania będą szły w kierunku standardów i praktyk przyjętych w banku przejmującym, czyli Pekao.

Idea Bank to niejedyny bank z problemami w sektorze bankowym, które powodują brak spełnienia wymogów kapitałowych, kluczowych dla bezpieczeństwa. Czy można spodziewać się kolejnych podobnych decyzji dotyczących instytucji, które są w złej sytuacji kapitałowej?

- Dobrym zwyczajem jest nie nakręcanie atmosfery wokół banków z problemami, bowiem może to wywołać efekt paniki, którą trudno jest opanować. Niemniej jednak wiadomo, że kondycja finansowa niektórych banków stanowi wyzwanie, chociażby z punktu widzenia generowanych strat. Zaznaczyć należy ponadto, że skutki COVID-19 odczuwają także banki. Spadek ich wyników finansowych wynika przede wszystkim z dokonywanych odpisów na ryzyko kredytowe, a w mniejszym stopniu z obniżenia stóp procentowych. Obniżenie oprocentowania banki próbują sobie rekompensować wzrostem opłat i prowizji bankowych. Sytuacja sektora bankowego w 2021 r. i kolejnych latach będzie zależała przy tym w dużym stopniu od dalszego rozwoju sytuacji związanej z pandemią. Im szybciej uporamy się z koronawirusem tym szybciej możemy też liczyć na poprawę wyników finansowych banków.

- Niektóre banki, w tym Idea Bank charakteryzowały się trudną sytuacją finansową jeszcze przed pandemią. Nie można zatem wykluczyć kolejnych przypadków wdrożenia resolution lub upadłości w odniesieniu do małych lub średnich banków. Warto jednocześnie podkreślić, że kondycja całego polskiego sektora bankowego jest dobra, co zostało m.in. stwierdzone w ostatnim, grudniowym raporcie o stabilności finansowej opublikowanym przez NBP.

Rozmawiali Monika Krześniak-Sajewicz, Paweł Czuryło

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »