Reklama

Czy Draghi ograniczy wzrost kursu euro?

Czy umocnienie euro stało się problemem dla Europejskiego Banku Centralnego (EBC) oraz wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej? Naszym zdaniem zbliżamy się do tego momentu. Oczekujemy, że Prezes EBC Mario Draghi oraz inne banki centralne zaczną przestrzegać przed "tempem ruchu".

EURUSD powyżej 1,18 to sygnał "do sprzedaży w średnim terminie".

Mocne euro osłabia europejskich eksporterów, spowalnia wzrost gospodarczy.

Wygląda na to, że rynki wschodzące "osiągnęły na razie swój szczyt".

Dodatkowo, należy stopniowo tłumić oczekiwania dalszych podwyżek stóp przez Rezerwę Federalną (Fed), ponieważ inflacja jest w najlepszym wypadku ograniczona (a w najgorszym ceny mogą zacząć spadać).

Z uwagi na wygasanie wewnętrznych i zewnętrznych czynników oraz dane makro, EBC może wywiesić żółtą lub nawet czerwoną flagę. Dlatego ruch EURUSD powyżej 1,1800 to sygnał do sprzedaży w średnim terminie. To wszystko zbiega się z rosnącymi kosztami "finansowania" oraz mniejszą ilością USD do finansowania.

Reklama

Pozycja: Krótka w EURUSD z zamknięciem powyżej 1,1950 jako stopem.

Podchodziliśmy bardzo konstruktywnie do euro od początku tego roku z uwagi na modele odbicia w 2016 i 2017 roku. Przed wyborami we Francji byliśmy odosobnieni w tym poglądzie (warto przeczytać analizę Bloomberga dotyczącą naszych prognoz), a po wyborach we Francji stwierdziliśmy, że europejskie rynki akcji prawdopodobnie osiągnęły już swoje szczyty.

Rynek i wskaźniki techniczne sygnalizują, że 1,2000 jest w zasięgu, jednak zalecamy neutralne podejście zarówno do euro jak i dolara po znaczącym okresie sprzedaży...

Draghi nie wykona "Tricheta" i nie podniesie stóp. Nie zdecyduje się także na normalizację przed końcem kadencji. Nikt nie pamięta o Prezesie EBC Jean-Claude Trichecie (2003-2011 r.) po jego odejściu i Draghi nie chce podzielić tego losu. Jego kadencja kończy się 31 października 2019 roku. Dodatkowo, otrzymujemy sygnały, że mocne euro uderza w europejskich eksporterów i spowalnia wzrost gospodarczy...

STOXX 600 osiągnął szczyt w maju i testuje obecnie poziom wsparcia. Od wyboru Prezydenta Francji w maju, europejski rynek akcji (mimo znacznych przypływów kapitału i rozpędu) zachowuje się gorzej niż ten sam rynek w USA.

Kolejnym powodem do niepokoju są "relatywnie" zacieśniające się warunki monetarne...

Źródło: SaxoBank

Mimo że warunki są nadal łagodne, to doszło do znacznej zmiany (minus 40 punktów bazowych) od ostatniego posiedzenia EBC.

Co do dolara, to moi dobrzy znajomi z Nedbank - Neels Heyneke i Mehul Daya, przygotowują jedne z najlepszych analiz dotyczących płynności dolara...

Wykres ten obrazuje, jak "limit zadłużenia" może okazać się istotnym problemem dla "nadwyżki dolarów" - Neels i Mehul oczekują, że faza apetytu na ryzyko może zostać zastąpiona awersją do ryzyka wraz ze zbliżaniem się do ostatecznego terminu.

Swapy walutowe także sygnalizuję przejście od łagodnych do nieco mniej łagodnych warunków, co jest najlepiej widoczne na przykładzie rocznych swapów dla JPY.

Wygląda na to, że trend w kierunku "wysokiej" płynności dokonał zwrotu.

Na koniec, także i dane makro sygnalizują, że wspaniała seria w europejskiej gospodarce powoli dobiega końca. Dowodem jest Surprise Index Citigroup oraz spread między 10-letnimi obligacjami Niemiec i Włoch/Hiszpanii (mały, ale zmienił się).

Z kolei ten wykres, przygotowany przez dyrektora inwestycyjnego Saxo Bank Theisa Knuthsena, jest interesujący... poziomy europejskich wysoce rentownych obligacji znacznie wzrosły.

Wczoraj opublikowana została informacja, że Draghi nie skomentuje polityki podczas wystąpienia w Jackson Hole (24-26 sierpnia), co oznacza, że potrzebuje czasu do namysłu w związku z euro, inflacją (lub jej brakiem) oraz kolejnymi krokami.

Pogarszające się dane potwierdzają, że potrzebny jest czas do namysłu.

Jeśli mamy rację, to istnieje zagrożenie, że rynki wschodzące osiągnęły już swoje szczyty. Dobrze wiemy, że USA jest kluczowe, jeśli chodzi o nadawanie kierunku na rynkach - większość ruchów na rynkach w tym roku była wywołana otoczeniem z apetytem na ryzyko oraz znaczną płynnością USD.

Jednak obecnie jesteśmy nastawieni neutralnie do rynków wschodzących i oczekujemy ograniczenia płynności dolara oraz wzmożonej niepewności wraz ze zbliżaniem się do końca września, gdy wyjaśniona ma zostać kwestia limitu zadłużenia w USA.

Wniosek: EUR, dolar, rynki wschodzące i otoczenie z apetytem na ryzyko są kilka tygodni od swoich dołków (lub szczytów). Mniejsza płynność i słabszy impuls kredytowy będą tematem przewodnim od końca sierpnia, a następnie przez cały wrzesień.

Steen Jakobsen, Główny Ekonomista i CIO Saxo Banku

....................................................

Gdzie szukać przystani podczas północnokoreańskiego kryzysu?

Kryzys wokół Korei Północnej powoduje, że aktywa postrzegane jako bezpieczna przystań wracają do centrum zainteresowania.Nieprzewidywalna administracja Trumpa może zmienić oczekiwania wobec stabilności USA. Wysoko oceniane obligacje korporacyjne mogą zaoferować bezpieczeństwo w przypadku konfliktu koreańskiego.

Po prowokujących wypowiedziach ze strony Prezydenta USA Donalda Trumpa i lidera Korei Północnej Kim Dzong-una, ten tydzień rozpoczęliśmy bez nowych niepokojących wiadomości i z lekkim uspokojeniem na rynkach finansowych. Wiele wskazuje na to, że Pjongjang postanowił po prostu znów znaleźć się w centrum uwagi w swoim tradycyjnym stylu.

Bez względu na powody eskalacji napięcia, wydarzenia z ostatniego tygodnia spowodowały, że wielu zaczęło się zastanawiać, co należałoby zrobić w przypadku wojskowej interwencji. Pytaniem jest, czy należałoby się wtedy zwrócić w kierunku tradycyjnych aktywów postrzeganych jako "bezpieczna przystań".

Historia pokazuje, że w okresach wzmożonego napięcia, inwestorzy odchodzą od ryzykownych aktywów i kierują się w stronę złota, obligacji USA, franka szwajcarskiego i USD. Dotychczas były to najpopularniejsze bezpieczne aktywa - jeśli Korea Północna wystrzeliłaby rakietę w stronę Guam, to moglibyśmy oczekiwać zakupów właśnie tych aktywów ze strony inwestorów.

Ale czy jest możliwe, aby krzywa obligacji USA jeszcze silniej się zakrzywiła, biorąc pod uwagę obecne, niskie poziomy?

Powyższy wykres obrazuje zmiany rentowności 10-letnich obligacji USA od początku lat 80. do obecnego okresu. Szare obszary to wojna w Zatoce Perskiej, Afganistanie i kryzys finansowy - wskazują one, że krzywa rentowności kontynuowała ogólnie zakrzywienie mimo aktywnego uczestnictwa USA w tych destabilizujących wydarzeniach.

Naszym zdaniem oznacza to, że inwestorzy oceniają ryzyko bankructwa rządu USA jako minimalne, nawet jeśli państwo znajduje się w bardziej skomplikowanej sytuacji.

Mimo to, moim zdaniem znajdujemy się w wyjątkowym momencie w historii USA, w którym działania jednej nieprzewidywalnej osoby mogą osłabić supremację USA w finansowym świecie. Odkąd Donald Trump przejął prezydencki fotel 20 stycznia, jesteśmy świadkami dalszych wzrostów na rynku akcji (Dow Jones w górę o 10,95%, S&P 500 o 8,51%, a Nasdaq o 16,68%).

Jednak bardziej doświadczeni inwestorzy są świadomi, że prezydentura Trumpa ma niewiele wspólnego z tymi zwyżkami. Powód jest inny - niskie rentowności z ostatnich lat spowodowały, że inwestorzy zwrócili się w stronę bardziej ryzykownych aktywów.

Jednak ten trend może zostać szybko zakończony przez administrację Trumpa, która, z uwagi na niską popularność i problemy legislacyjne, może zareagować bardziej agresywnie na globalne czynniki ryzyka, aby odwrócić uwagę od porażek na domowym podwórku.

Czy w takim przypadku, gdyby doszło do interwencji USA w Korei Północnej, inwestorzy ponownie zaczęliby kupować obligacje USA bez pewności, jaki będzie kolejny krok Trumpa? Moim zdaniem byłoby wtedy wskazane zwrócenie się ku innym aktywom, mniej zależnym od nieprzewidywalnej polityki USA... zwłaszcza, że tradycyjny status USD może stanąć pod znakiem zapytania.

Niemieckie Bundy byłyby naturalnym zastępstwem obligacji USA, ponieważ oferują one dostęp do stabilnej gospodarki z dala od Półwyspu Koreańskiego oraz działań prezydenta USA. Jednak, z uwagi na obecny poziom rentowności 10-letnich Bundów - 0,417% - warto jest być może spojrzeć poza rynek obligacji rządowych w kierunku sektora korporacyjnego.

Blue-chipy z solidnym ratingiem są zazwyczaj bezpieczną inwestycją. Gdy spready zawężają się, wartość kredytu wzrasta, a gdy spready rozszerzają się, to cena obligacji przechodzi korektę - ale nie tak silną jak cena ryzykownych aktywów. Te obligacje korporacyjne z wysoką oceną są zazwyczaj powiązane z bezpiecznymi obligacjami rządowymi, co osłabia ich korelację z niestabilnymi rynkami akcji.

W przypadku eskalacji konfliktu wokół Korei Północnej, należałoby przyjrzeć się spółkom, które nie są zbyt silnie narażone na ryzyko płynące z Azji. Można wyróżnić takie firmy jak Amazon, Anheuser-Busch, Coca-Cola, Daimler. Microsoft, Oracle i wiele innych.

Mimo że Kim Dzong-un chce pokazać światu, że posiada możliwości atomowe, to na razie rynek nie bierze go do końca poważnie. Wyprzedaż z ubiegłego tygodnia została ograniczona, rynki akcji rosną, a indeks zmienności VIX zniżkuje.

Jednak nie można wykluczyć dłuższego okresu napięcia między USA i Koreą Północną, co doprowadzi do zmienności na rynkach. Ważne jest więc, aby odpowiednio zarządzać ryzykiem i mieć możliwość ograniczenia potencjalnych strat. Mimo że obligacje USA oraz USD były dotychczas popularnymi "bezpiecznymi przystaniami", to warto spojrzeć także na inne bezpieczne aktywa.

Althea Spinozzi, manager ds. obrotu, Saxo Bank

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »