Reklama

Dane z Chin wstrzymują aprecjację złotego

Środa 9 lipca na rynku walutowym upłynęła pod znakiem stabilizacji kursu eurodolara, który już od kilku dni porusza się bardzo blisko poziomu 1,36 oraz stabilizacji kursu złotego w przedziale 4,12 - 4,13.

Głównym wydarzeniem dnia na rynku eurodolara była publikacja danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, który pokazały niewielką poprawę na tamtejszym rynku. Nie zmieniło to jednak znacząco obrazu sytuacji na rynku EUR/USD.

Reklama

Na rynku EUR/PLN wobec braku ważniejszych danych z kraju, kluczowym wydarzeniem dnia była publikacja chińskich indeksów cen konsumentów i producentów za czerwiec. Inflacja CPI Państwa Środka okazała się gorsza od prognoz (2,3% w skali rok do roku wobec oczekiwań na poziomie 2,4%) oraz od danych z poprzedniego miesiąca (2,5%). Podobnie było z cenami producentów, które w czerwcu spadły o -1,1% w skali rok do roku wobec oczekiwań na poziomie -1,0% oraz -1,4% w poprzednim miesiącu.

Tendencje deflacyjne w największej gospodarce rynków wschodzących silnie ukierunkowanej na eksport nie są dobrym prognostykiem dla innych gospodarek rynków wschodzących, gdyż wskazują na słabość globalnego popytu .

Potwierdza to również fakt że, wartość dodana chińskiej produkcji przemysłowej znajduje się na jednych z najniższych od kilku lat poziomów. Z polskiej perspektywy oznacza to, że presja na spadek cen płynie nie tylko z borykającej się z kryzysem zadłużeniowym strefy euro ale również z innych rynków wschodzących przez co istnieje duże prawdopodobieństwo, że może zawitać do Polski na nieco dłużej Publikacja danych inflacyjnych z Chin wstrzymała widoczną od kilku dni aprecjację złotego - wyraźnie niesionego na fali zapewnień niektórych członków RPP odnośnie małego prawdopodobieństwa obniżek stóp w Polsce w najbliższym czasie.

Jarosław Kosaty

Spodziewana poprawa wycen długu po gorszych niż oczekiwano danych produkcyjnych i inflacyjnych z Francji.

Brak publikacji ważnych danych makro oraz niewielkie wzrosty na giełdach w Europie, po wtorkowych spadkach, sprzyjały nieznacznej korekcie na bazowych rynkach długu. Reakcją na poprawę wycen na rynkach akcji było przesunięcie amerykańskiej krzywej w górę o 3-4 pb. na całej jej długości. W przypadku papierów niemieckich zmiany były istotnie mniejsze i wyniosły 1 pb. w segmencie 5Y.

Krajowy rynek podążał w środę za papierami amerykańskimi, korygując spadki dochodowości z początku tygodnia. Wypowiedź J. Osiatyńskiego z RPP, że nie ma obiektywnych powodów, dla których stopy procentowej w Polsce mają być tak wysokie zostały całkowicie zignorowane przez rynek. W przypadku krzywej obligacji przesunęła się ona w górę o 3-4 pb. w segmencie 5-10Y oraz 1-2 pb. w segmencie 2Y. Krzywa IRS wykonała mniejszy, 1- punktowy ruch w górę. Nieco więcej działo się na rynku FRA, gdzie segment 9X12-12X21 przesunął się 4-5 pb. do góry, podczas gdy w segmencie 2X5-8X11 zanotowaliśmy obniżenie o 1 pb.

W czwartek po publikacji słabszych niż oczekiwano danych o produkcji przemysłowej i inflacji z Francji oczekujemy wsparcia dla długu ze strony rozczarowujących danych o produkcji przemysłowej z Włoch. Powinno to pomóc powrócić krzywej obligacyjnej i krzywej IRS na poziomy z wtorkowego zamknięcia. Na krzywej FRA nie spodziewamy się większych zmian. W dalszej części tygodnia dostrzegamy szansę na utrzymanie się stawek w PLN na zbliżonych do obecnych poziomach. Przyczynić się do tego powinny oczekiwania na niskie odczyty inflacji w kraju w przyszłym tygodniu. Sama publikacja może stać się okazją do realizacji zysków.

Konrad Soszyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »